----- Reklama -----

Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

----- Reklama -----

Udostępnij znajomym:

Luty to zwykle szczyt sezonu grypowego, gabinety lekarskie i szpitale wypełnione są chorymi na nią pacjentami. W tym roku jest jednak inaczej.

Grypa niemal zniknęła w tym sezonie, a dane napływające z różnych rejonów kraju mówią o najniższym wskaźniku zachorowań od dziesięcioleci.

To zasługa środków wprowadzonych w celu ochrony przed koronawirusem - masek, dystansu społecznego i wirtualnej edukacji - ale także większej liczbie osób zaszczepionych przeciw grypie na początku sezonu i ograniczeniu podróży oraz spotkań w miejscach publicznych.

Inne możliwe wyjaśnienie: koronawirus w dużym stopniu wyparł grypę i wirusy, które występują częściej jesienią i zimą. Naukowcy nie do końca rozumieją mechanizm, który za tym stoi, ale byłoby to zgodne z obserwowanymi wcześniej wzorcami, gdy niektóre szczepy grypy dominują nad innymi - mówi dr Arnold Monto, ekspert od spraw grypy z University of Michigan.

Najłagodniejszy sezon grypowy

W skali całego kraju „to najłagodniejszy, odnotowany sezon grypowy” od czasu wprowadzenia systemu kontroli liczby zachorowań około 25 lat temu - informuje CDC.

Według szpitali tradycyjny, doroczny napływ pacjentów dotkniętych grypą nigdy się nie zmaterializował.

Na przykład w Maine Medical Center w Portland, największym szpitalu stanu Oregon, nie odnotowano tej zimy nawet jednego potwierdzonego przypadku grypy.

Liczby są zdumiewające, biorąc pod uwagę, że grypa od dawna stanowi jedno z najpoważniejszych zagrożeń zakaźnych w kraju. W okresie ostatnich kilku lat uznaje się, że odpowiada ona za nawet 600,000 - 800,000 hospitalizacji i 30,000 - 60,000 zgonów rocznie.

Łagodna, ale jest

To, że jest to najłagodniejszy sezon grypowy od lat nie oznacza, że choroby tej nie ma w ogóle. Dane dotyczące liczby zgonów na grypę dla całej populacji Stanów Zjednoczonych nie są jeszcze osiągalne, ale urzędnicy CDC prowadzą bieżące statystyki zgonów wśród dzieci. Do tej pory w sezonie odnotowano jeden, potwierdzony przypadek śmiertelny spowodowany grypą u dzieci, w porównaniu z 92 zgonami w tym samym okresie ubiegłego roku.

Wielu rodziców potwierdza, że w tym roku ich dzieci są zdrowe jak nigdy - mówią lekarze - co jest wynikiem izolacji spowodowanej obecną pandemią.

W tym sezonie rozprowadzono ponad 190 milionów dawek szczepionki przeciw grypie, ale liczba infekcji jest tak niska, że CDC nie jest nawet w stanie wyliczyć, jak skuteczna jest tegoroczna szczepionka. Po prostu nie ma wystarczających danych - mówią badacze. Jest to z kolei sporym wyzwaniem dla twórców szczepionki na przyszły sezon, bo tworzy się je na podstawie danych z poprzednich lat.

rj