----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

29 grudnia 2025

Udostępnij znajomym:

Zofia Zaleska wydała niedawno interesującą książkę pt. „Zaniechanie”. Pisze w niej: „Zastanawiam się nad potencjałem odmowy i zaniechania. Zaniechania rozumianego nie jako bezsilność, pasywność, konsekwencja smutku i zwątpienia, ale rodzaj wyboru, który może przynieść ulgę i poczucie wolności.” Jest to ciekawy koncept, któremu z okazji nowego roku warto się przyjrzeć.

Kultura nadmiaru i presji

W świecie, który nagradza tempo, wielozadaniowość i nieustanne działanie, zaniechanie brzmi jak grzech. A jednak coraz więcej osób zaczyna dostrzegać, że robienie mniej - świadome, celowe i spokojne - może być nie tylko zdrowe, ale wręcz konieczne. Jak więc robić mniej i nie czuć się z tego powodu winnym?

Od najmłodszych lat jesteśmy uczeni, że wartość człowieka mierzy się jego osiągnięciami. W szkole ocenami, w pracy wynikami, w życiu liczbą zrealizowanych celów. Kalendarze pękają w szwach, a lista zadań nigdy się nie kończy. W tej kulturze nadmiaru zaniechanie jawi się jako lenistwo, brak ambicji, a nawet porażka.

Ale czy rzeczywiście tak jest? Zaniechanie to nie to samo co zaniedbanie. To akt świadomego wyboru: rezygnacji z tego, co zbędne, szkodliwe lub po prostu niepotrzebne. To sztuka selekcji, a nie kapitulacji. To decyzja, by nie robić wszystkiego - i nie czuć się z tego powodu gorszym.

Psychologia winy i odpoczynku

Wielu z nas, próbując zwolnić, natychmiast odczuwa dyskomfort. Gdy siadamy z książką, zamiast „produktywnego” działania, pojawia się wewnętrzny głos: „Powinnaś robić coś pożytecznego”. Gdy odmawiamy kolejnego zobowiązania, czujemy się egoistyczni. Gdy śpimy dłużej niż zwykle obawiamy się, że jesteśmy leniwi.

To efekt głęboko zakorzenionych przekonań. Psychologowie nazywają to „winą odpoczynku” - uczuciem, że relaks jest czymś, co trzeba sobie zasłużyć. Tymczasem odpoczynek to nie nagroda, lecz potrzeba biologiczna i emocjonalna. Bez niego nie ma regeneracji, kreatywności ani zdrowia psychicznego.

Zaniechanie może być więc formą troski o siebie. Nie jest słabością - jest siłą, która pozwala odzyskać równowagę.

Zaniechanie jako strategia, nie porażka

Zaniechanie może być potężnym narzędziem. Oto kilka przykładów:

  • Zaniechanie perfekcjonizmu: zamiast poprawiać każdy szczegół, uznajemy, że „wystarczająco dobrze” to naprawdę dobrze.
  • Zaniechanie kontroli: pozwalamy innym działać po swojemu, nie próbując wszystkiego nadzorować.
  • Zaniechanie porównań: przestajemy mierzyć siebie cudzymi miarami.
  • Zaniechanie nadmiaru informacji: ograniczamy media, powiadomienia, bodźce.
  • Zaniechanie ciągłego planowania: zostawiamy przestrzeń na spontaniczność i intuicję.

Każde z tych zaniechań otwiera przestrzeń na spokój, refleksję, obecność. To nie rezygnacja z życia, lecz wybór jego jakości.

Jak praktykować zaniechanie?

Nie chodzi o to, by rzucić wszystko i zamieszkać w lesie (choć i to bywa kuszące). Chodzi o codzienne mikrodecyzje, które budują nową jakość życia.

Zrób listę rzeczy, które możesz odpuścić. Nie tylko „to-do”, ale „not-to-do”. Co robisz z przyzwyczajenia, poczucia obowiązku, lęku przed oceną? Może warto zrezygnować z cotygodniowego sprzątania całego domu, gotowania codziennie obiadu z trzech dań, odpowiadania na każdy e-mail natychmiast, uczestniczenia w spotkaniach, które nic nie wnoszą? Może warto zaprzestać przeglądania mediów społecznościowych przed snem? Zapisz te rzeczy i obserwuj, co się zmienia, gdy je odpuszczasz.

Ustal priorytety emocjonalne. Nie wszystko, co pilne, jest ważne. Zamiast pytać „co muszę zrobić?”, zapytaj „co mnie wzmacnia?”. Może to spacer, rozmowa z bliską osobą, chwila ciszy? Zadaj sobie pytanie: „Czy to, co robię, służy mojemu dobrostanowi?” Jeśli nie, to może warto tego zaniechać.

Ćwicz „aktywną rezygnację”. To nie pasywność, lecz decyzja. Gdy ktoś prosi cię o pomoc, a ty jesteś wyczerpana, możesz odmówić. Gdy pojawia się nowy projekt, nie musisz go zawsze przyjąć. Gdy masz wolny wieczór, to możesz go nie zapełniać. Zaniechanie to nie brak działania, lecz wybór działania zgodnego z sobą.

Uczyń z odpoczynku rytuał. Niech odpoczynek stanie się częścią planu, a nie wyjątkiem. Kawa na balkonie, drzemka, kąpiel, medytacja to nie luksus, to fundament twego zdrowia. Wpisz odpoczynek do kalendarza tak samo jak spotkania czy obowiązki.

Zaniechanie w relacjach

Zaniechanie nie dotyczy tylko działań, ale też emocji i reakcji. Czasem warto zaniechać:

  • walki o rację: nie każda dyskusja musi kończyć się twoim zwycięstwem;
  • próby zmieniania innych: ludzie mają prawo być sobą;
  • ciągłego ratowania w kłopotach: nie jesteś odpowiedzialna za wszystkich;
  • przypodobania się: nie musisz przez wszystkich być lubiana.

Zaniechanie w relacjach to akt szacunku - dla siebie i dla innych. To pozwolenie sobie na bycie autentyczną, bez maski „idealnej córki”, „doskonałej koleżanki” czy „niezawodnej żony”.

Zaniechanie jako przestrzeń dla wzrostu

Paradoksalnie, gdy robimy mniej, zyskujemy więcej. Więcej czasu, energii, jasności. Zaniechanie otwiera drzwi do kreatywności, intuicji, głębszych relacji. Pozwala usłyszeć siebie.

Poczytaj sobie o japońskiej filozofii „Ma”. „Ma” oznacza przestrzeń – ciszę, pustkę, która nie jest brakiem, lecz możliwością. To pauza, w której rodzi się sens i potencjał nowego doświadczenia. Zaniechanie to właśnie „ma” w naszym życiu. To miejsce, w którym może wydarzyć się coś nowego.

Inspiracje i praktyki

Jeśli chcesz pogłębić temat, sięgnij po którąś z książek. „Zaniechanie” Zofii Zaleskiej nie jest dostępne w Stanach w wersji papierowej, ale możesz ją nabyć w wersji elektronicznej, np. w witrynie polskiego Empiku. Inne książki w języku angielskim o podobnej tematyce są do nabycia w Amazon.com, np. “How to Do Nothing” Jenny Odell, „Ready, Set, Slow”, autorstwa Lee Holden.

Możesz też spróbować prowadzić dziennik zaniechań: zapisuj, z czego zrezygnowałeś i co ci to dało. Postanów mieć tydzień bez obowiązków: przez siedem dni postaraj się robić jak najmniej. Czasami wybierz się na spacer bez celu: idź, gdzie nogi poniosą, bez planu. Wyłącz telefon, nie rozmawiaj, słuchaj siebie.

Na zakończenie

Zaniechanie to nie ucieczka, lecz powrót do siebie, do prostoty, do tego, co naprawdę ważne. To akt odwagi w świecie, który każe nam ciągle biec. To sztuka życia w zgodzie ze sobą. Nie musisz robić wszystkiego. Nie musisz być wszędzie. Nie musisz spełniać cudzych oczekiwań. Możesz robić mniej i nie czuć się winnym. Bo czasem najważniejsze, co możesz zrobić, to… nic. I tego życzę Ci w nowym roku.

Elżbieta Baumgartner

Elżbieta Baumgartner jest autorką wielu książek-poradników m.in. “Planowanie spadkowe”, „Jak chować pieniądze przed fiskusem”. Są one dostępne w D&Z House of Books, 5507 W. Belmont Ave., Chicago oraz w wersji elektronicznej w witrynie Poradnika Sukces, www.PoradnikSukces.com, 1-718-224-3492.

----- Reklama -----

WYBORY 2026 - PRACA W KOMISJACH 950 X 300

----- Reklama -----

WYBORY 2026 - PRACA W KOMISJACH 950 X 300

----- Reklama -----

WYBORY 2026 - PRACA W KOMISJACH WYBORCZYCH 300 X 600

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor