----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

02 czerwca 2026

Udostępnij znajomym:

W ostatnich godzinach sesji, tuż przed świtem 2 czerwca, stanowy Senat stosunkiem głosów 37 do 17 przegłosował zmieniony projekt ustawy, który miał stworzyć ramy prawne dla budowy nowego stadionu w stanie Illinois. Senator Bill Cunningham (D), sponsor projektu, porównał ten wysiłek do zwycięstwa w dogrywce — niestety bez happy endu.

Izba Reprezentantów nie podjęła bowiem głosowania nad propozycją Senatu. Przewodniczący Izby Emanuel „Chris" Welch ogłosił jedynie, że „czeka nas jeszcze wiele pracy" i że rozmowy w sprawie stadionu będą kontynuowane latem. Zapowiedział, że temat zostanie rozwiązany „prędzej niż później", ale nie przewiduje specjalnej sesji legislacyjnej.

Bears zareagowali zwięźle, ale wymownie. W oświadczeniu wydanym krótko po zakończeniu sesji drużyna potwierdziła, że nie zamierza zmieniać swojego harmonogramu decyzyjnego: ogłoszenie dotyczące przyszłej lokalizacji spodziewane jest późną wiosną lub wczesnym latem. Ton komunikatu był chłodny i czysto biznesowy — żadnego wyrazu wdzięczności wobec senatorów za nocny maraton negocjacyjny, żadnego słowa zachęty pod adresem Illinois. Znamienne jest też to, czego w oświadczeniu nie ma: Bears wskazali wyłącznie dwie lokalizacje — Arlington Heights i Hammond — konsekwentnie sygnalizując, że powrót na Soldier Field lub budowa w granicach miasta nie wchodzi w grę. Co więcej, drużyna napisała, że „finalizuje ocenę" obu opcji — nie że ją kontynuuje. To subtelna, ale istotna różnica, sugerująca, że proces decyzyjny jest już na bardzo zaawansowanym etapie. Gdy przewodniczący Izby Welch zapowiadał letnie rozmowy w sprawie stadionu, Bears milczeniem zbyli tę perspektywę, trzymając się własnego kalendarza. Przekaz był czytelny: sesja legislacyjna Illinois dobiegła końca, Bears mają swój plan i nie zamierzają na nikogo czekać.

Co proponował Senat?

Kluczową zmianą w stosunku do wcześniejszych pomysłów było odejście od mechanizmu PILOT (Payment in Lieu of Taxes), czyli negocjowanej opłaty zamiast podatku od nieruchomości. Ten wariant, popierany wcześniej przez gubernatora JB Pritzkera i przegłosowany w Izbie Reprezentantów, napotkał poważny opór części senatorów — zwłaszcza tych reprezentujących Chicago, którzy obawiali się, że ustawa de facto zachęca Bears do opuszczenia miasta.

Zamiast PILOT-u Senat zaproponował model oparty na publicznej własności stadionu — podobny do tego, co oferuje Indiana. Bears finansowaliby budowę z własnej kasy, a następnie przekazywali obiekt nowo powołanemu publicznemu organowi municypalnemu. Jako obiekt publiczny stadion byłby całkowicie zwolniony z podatku od nieruchomości — a właśnie tej „pewności podatkowej" Bears domagali się od lat.

Projekt ustawy zakładał możliwość tworzenia takich organów w gminach powiatu Cook liczących powyżej 70 tysięcy mieszkańców, co obejmowałoby zarówno Chicago, jak i Arlington Heights. Przewidywał też emisję obligacji długoterminowych (do 40 lat), a teren wokół stadionu w promieniu mili byłby objęty specjalną strefą STAR Bond umożliwiającą finansowanie infrastruktury ze wzrostu wpływów z podatku od sprzedaży.

Indiana też czeka na decyzję

Stawką w całych negocjacjach jest realna groźba przeprowadzki. Indiana zaoferowała Bears ponad miliard dolarów w formie publicznych dotacji na budowę stadionu w Hammond — mieście leżącym tuż za południowo-wschodnią granicą Chicago. Drużyna zachowałaby wszystkie przychody z obiektu i mogłaby odkupić stadion za symbolicznego dolara po spłacie obligacji.

Przeciwnicy tych planów wskazują na poważne problemy środowiskowe związane z proponowaną lokalizacją w Indianie. Stadion miałby stanąć na terenie pola golfowego Lost Marsh Golf Course, zbudowanego na ogromnym zwałowisku żużlu — odpadów po okolicznych stalowniach — przykrytym warstwą przetworzonych osadów ściekowych. W bezpośrednim sąsiedztwie znajduje się też były zakład hutniczy Federated Metals, wpisany w 2023 roku na listę Superfund ze względu na poważne skażenie gruntu ołowiem i innymi substancjami toksycznymi. Całość leży w pobliżu czynnej rafinerii ropy naftowej. Poza tym Wolf Lake jest ważnym obszarem przyrodniczym - przystankiem na szlakach migracyjnych ptaków - budowa stadionu nieuchronnie odbiłaby się na tym ekosystemie. Bears zadeklarowali 2 miliardy dolarów własnych środków na budowę, zarówno w Arlington Heights, jak i w Hammond.

Rozczarowanie po obu stronach

Burmistrz Arlington Heights Jim Tinaglia, którego miasto od pięciu lat przygotowuje się na ewentualne przejęcie terenu po dawnym torze wyścigowym Arlington Park, nie krył rozczarowania. Nazwał wynik sesji „błędem stanu Illinois".

Gubernator Pritzker zapowiedział szczegółową analizę nowego projektu ustawy, podkreślając, że zawsze zależy mu na rozsądnym porozumieniu, które zatrzyma Bears w stanie. Tymczasem Welch bronił decyzji o nieprzeprowadzaniu głosowania, tłumacząc, że jego frakcja „przyzwyczajona jest do procesów" i działania z namysłem.

Zegar tyka. Bears mają zdecydować o swojej przyszłości w ciągu najbliższych tygodni, a Illinois wciąż nie ma dla nich gotowej oferty.

----- Reklama -----

NAVA

----- Reklama -----

NAVA

----- Reklama -----

Dorota Zielinski

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor