----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

11 czerwca 2026

Udostępnij znajomym:

11 czerwca meczem w Meksyku rozpoczęły się piłkarskie mistrzostwa świata 2026. To turniej wyjątkowy nie tylko dlatego, że po raz pierwszy organizują go wspólnie trzy kraje. Tegoroczny Mundial jest największy w historii – bierze w nim udział rekordowa liczba drużyn, rozegranych zostanie najwięcej meczów, a całe wydarzenie potrwa ponad pięć tygodni. Dla polskich kibiców ma jednak także gorzki smak, bo biało-czerwonych zabrakło wśród uczestników.

Turniej ten pod niemal każdym względem zapisze się w historii futbolu. Mundial 2026 to pierwsze mistrzostwa świata rozgrywane jednocześnie w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku oraz pierwsze z udziałem aż 48 reprezentacji narodowych. W sumie kibice zobaczą 104 mecze na 16 stadionach rozsianych po całej Ameryce Północnej.

Finał odbędzie się 19 lipca na stadionie MetLife w New Jersey, a dzień wcześniej rozegrany zostanie mecz o trzecie miejsce w Miami. Turniej potrwa 38 dni, co również stanowi rekord w nowoczesnej historii mistrzostw świata.

Polska poza turniejem

Mimo zwiększenia liczby uczestników do 48 reprezentacji Polska nie zdołała wywalczyć awansu. Rozszerzenie turnieju miało dać szansę większej liczbie drużyn z całego świata, ale biało-czerwoni nie potrafili z niej skorzystać.

Nie oznacza to jednak braku emocji. Mundial pozostaje największym sportowym widowiskiem na świecie. Będzie to okazja do śledzenia ostatnich występów niektórych legend futbolu, a także do poznania nowych gwiazd, które mogą błysnąć na największej scenie.

Kto sięgnie po trofeum?

W gronie głównych kandydatów do zdobycia mistrzostwa świata eksperci najczęściej wymieniają Argentynę, Francję, Hiszpanię, Brazylię, Anglię oraz Portugalię. Argentyna broni tytułu wywalczonego w Katarze, a wiele wskazuje na to, że będzie to ostatni Mundial Lionela Messiego.

Historia pokazuje jednak, że mistrzostwa świata niemal zawsze przynoszą przynajmniej kilka sensacji. Tym bardziej że większa liczba uczestników oznacza także więcej drużyn, które po raz pierwszy pojawiają się na mundialowej scenie. Wśród debiutantów znalazły się m.in. Jordania, Uzbekistan, Curacao i Wyspy Zielonego Przylądka. Dla tych reprezentacji sam udział w turnieju jest już historycznym osiągnięciem.

Większy turniej, większe kontrowersje

Rozszerzenie Mundialu z 32 do 48 drużyn od początku budziło mieszane reakcje. Krytycy przekonują, że rozszerzenie turnieju służy przede wszystkim zwiększeniu przychodów FIFA z praw telewizyjnych, reklam i sponsoringu. 

Pojawiają się również obawy dotyczące obciążenia zawodników. Czołowi piłkarze rozgrywają dziś rekordową liczbę spotkań w klubach i reprezentacjach, a kolejny rozbudowany turniej oznacza jeszcze bardziej napięty kalendarz.

Nie brakuje też pytań o zainteresowanie kibiców. Jeszcze przed inauguracją pojawiały się informacje o dużej liczbie dostępnych biletów na część spotkań, a wielu hotelarzy raportowało rezerwacje niższe od wcześniejszych prognoz.

Mundial wart miliardy

FIFA od miesięcy przedstawia Mundial jako ogromny sukces gospodarczy. Według wspólnego raportu FIFA i Światowej Organizacji Handlu turniej ma wygenerować dla trzech krajów gospodarzy nawet 40,9 miliarda dolarów dodatkowej aktywności gospodarczej, w tym około 17,2 miliarda dolarów dla samych Stanów Zjednoczonych. Autorzy raportu szacują również powstanie około 185 tysięcy miejsc pracy.

Znacznie bardziej sceptyczni są jednak ekonomiści z Goldman Sachs. W analizie opublikowanej tuż przed rozpoczęciem mistrzostw przypomnieli, że badania wszystkich Mundiali od 1982 roku pokazują zaskakujący wniosek: długoterminowy wpływ organizacji turnieju na gospodarkę jest niewielki lub wręcz statystycznie niezauważalny.

Powód jest prosty. Miliardy ludzi oglądają mecze w telewizji, ale większość nigdy nie odwiedzi krajów gospodarzy. Dodatkowo część wydatków związanych z Mundialem to po prostu pieniądze, które mieszkańcy wydaliby na inne formy rozrywki. Zyskują konkretne firmy – linie lotnicze, hotele, restauracje, producenci piwa czy sprzętu sportowego – ale korzyści dla całej gospodarki są znacznie trudniejsze do wykazania.

To nie oznacza, że organizacja mistrzostw jest nieopłacalna. Zwolennicy organizacji Mundiali zwracają jednak uwagę, że prestiż i promocja kraju to korzyści, których nie da się łatwo zmierzyć w statystykach PKB.

Pięć tygodni, które zatrzymają świat

Przed nami ponad sto meczów, wielkie gwiazdy, niespodzianki i dramaty, których nie sposób przewidzieć.

Polski na tym Mundialu nie ma. Ale największe piłkarskie widowisko świata właśnie się rozpoczęło – i wszystko wskazuje na to, że przez najbliższe pięć tygodni trudno będzie od niego oderwać wzrok.

 

----- Reklama -----

POLONEZ 950 X 300

----- Reklama -----

POLONEZ 950 X 300

----- Reklama -----

KD MARKET 2026

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor