Zgodnie z doniesieniami agencji Reuters, powołującej się na trzy niezależne źródła zaznajomione z toczącymi się dyskusjami, władze Urzędu Podatkowego (IRS) rozważają dodanie do formularza 1040 pytania o status, w tym pole wyboru dla osób, które nie są obywatelami USA lub posiadają podwójne obywatelstwo.
Na razie nie podjęto żadnej decyzji, a Departament Skarbu odmówił komentarza. Sama propozycja wywołała jednak dyskusję wykraczającą daleko poza kwestie podatkowe.
Na pierwszy rzut oka może to wyglądać jak drobna zmiana administracyjna. Zwolennicy rozwiązania wskazują na kwestie podatkowe i identyfikacyjne. Krytycy zwracają jednak uwagę, że IRS dysponuje jedną z największych baz danych obejmujących niemal wszystkich podatników w kraju. Ich zdaniem nowe pytanie mogłoby posłużyć do stworzenia pierwszego ogólnokrajowego rejestru osób posiadających drugi paszport. Obawy te pojawiają się w momencie, gdy w Waszyngtonie coraz częściej wraca temat ograniczenia lub nawet zakazu podwójnego obywatelstwa.
Jedno pytanie, duże konsekwencje
Obecnie IRS nie pyta podatników, czy posiadają drugi paszport. Formularz 1040 nigdy nie rozróżniał obywateli i nieobywateli w swojej podstawowej strukturze.
Jeśli nowe pole zostanie wprowadzone, każdy podatnik posiadający drugie obywatelstwo musiałby formalnie ujawnić ten fakt w zeznaniu podatkowym składanym pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych oświadczeń.
Równolegle IRS analizuje również zmiany w systemie numerów ITIN, używanych przez osoby bez numeru Social Security. Według doniesień medialnych rozważane jest zakodowanie w tych numerach dodatkowych informacji związanych ze statusem imigracyjnym podatnika.
Nie chodzi tylko o imigrantów
Większość komentarzy koncentruje się na wpływie nowych rozwiązań na nieudokumentowanych imigrantów, którzy mimo braku statusu prawnego są zobowiązani do płacenia podatków.
Proponowana zmiana mogłaby jednak dotknąć znacznie szerszą grupę osób.
Szacuje się, że około pięciu milionów Amerykanów posiada również obywatelstwo innego kraju. Są wśród nich osoby urodzone za granicą, dzieci imigrantów, ludzie posiadający obywatelstwo po rodzicach lub dziadkach, a także osoby, które uzyskały drugi paszport w ramach programów obywatelstwa przez inwestycję (w USA i w innych krajach).
Dla wielu z nich posiadanie dwóch obywatelstw jest czymś naturalnym i od lat nie stanowiło przedmiotu zainteresowania urzędu skarbowego. Nowe pytanie oznaczałoby stworzenie pierwszego ogólnokrajowego systemu samodzielnego zgłaszania takiej informacji bezpośrednio do IRS.
Dlaczego to budzi obawy?
Stany Zjednoczone już dziś należą do nielicznych państw opodatkowujących swoich obywateli niezależnie od miejsca zamieszkania. Amerykanie mieszkający za granicą mają obowiązek raportowania dochodów uzyskiwanych na całym świecie, a zagraniczne instytucje finansowe przekazują informacje o rachunkach należących do osób uznawanych za amerykańskich podatników.
Z tego powodu część komentatorów zastanawia się, czy proponowane pytanie służy wyłącznie celom podatkowym.
IRS posiada jedną z najbardziej kompletnych baz danych obejmujących praktycznie wszystkich podatników w kraju. Dlatego część komentatorów zwraca uwagę, że nowe pytanie mogłoby po raz pierwszy pozwolić na stworzenie ogólnokrajowego rejestru osób posiadających drugi paszport.
Dla jednych byłaby to jedynie dodatkowa informacja administracyjna. Inni obawiają się, że mogłaby zostać wykorzystana szerzej w przyszłości.
Czy chodzi o coś więcej niż podatki?
Obawy te wynikają również z innych inicjatyw pojawiających się w ostatnich miesiącach.
W kwietniu 2025 roku administracja rozpoczęła prace nad projektem wymagającym od banków zbierania dowodów obywatelstwa od klientów. Z kolei pod koniec 2025 roku senator Bernie Moreno przedstawił projekt ustawy, która zakazywałaby podwójnego obywatelstwa i dawała Amerykanom rok na wybór jednego paszportu. Szanse na uchwalenie tej ustawy oceniono wówczas jako niewielkie. Jednak sam fakt jej złożenia sprawił, że część obserwatorów zaczęła patrzeć na propozycję IRS w szerszym kontekście.
Jeżeli w Waszyngtonie rzeczywiście trwa dyskusja o ograniczeniu lub nawet likwidacji podwójnego obywatelstwa, to zebranie danych o osobach posiadających drugi paszport mogłoby okazać się przydatne niezależnie od kwestii podatkowych.
Dochodzi jeszcze kwestia prywatności
Dodatkowe kontrowersje budzi historia udostępniania danych podatkowych innym agencjom federalnym.
W ubiegłym roku sąd federalny zablokował próbę przekazywania poufnych danych podatników służbom imigracyjnym. Kilka miesięcy później IRS przyznał przed sądem, że omyłkowo przekazał dane ponad 42 tysięcy podatników do Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego (Homeland Security).
To właśnie takie przypadki sprawiają, że organizacje zajmujące się prawami podatników i prawami obywatelskimi z nieufnością podchodzą do pomysłu gromadzenia kolejnych informacji o obywatelach.
Na razie więcej pytań niż odpowiedzi
W tym momencie nie wiadomo, czy pytanie o podwójne obywatelstwo rzeczywiście znajdzie się w przyszłorocznym formularzu 1040, choć plany takie są rozpatrywane. IRS może wprowadzić taką zmianę administracyjnie, bez konieczności uzyskiwania zgody Kongresu.
Jeśli jednak propozycja zostanie przyjęta, skutki odczują nie tylko imigranci. Po raz pierwszy miliony Amerykanów posiadających drugi paszport — niezależnie od tego, czy wynika on z rodzinnych korzeni, miejsca urodzenia czy późniejszej naturalizacji — mogłyby zostać zobowiązane do formalnego zgłoszenia tego faktu urzędowi skarbowemu. A pytanie, czy chodzi wyłącznie o podatki, czy również o stworzenie bazy danych osób posiadających podwójne obywatelstwo, prawdopodobnie dopiero rozpocznie szerszą debatę.
Źródła: Reuters, Investment Migration Insider, The New York Times, Yale Budget Lab, GovTrack