Przyszłość drużyny Chicago Bears coraz bardziej oddala się od Illinois. Choć ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła, eksperci oceniają, że klub jest już bardzo blisko realizacji planu budowy nowego stadionu w Hammond w stanie Indiana.
Ogłoszenie planów związanych z Hammond zakończyło wieloletnie rozmowy między władzami Bears a politykami z Illinois dotyczące budowy nowego stadionu. W grę wchodziły lokalizacje w Arlington Heights oraz nad jeziorem Michigan w Chicago, jednak porozumienia nie udało się osiągnąć.
W tym samym czasie ustawodawcy z Indiany szybko przyjęli rozwiązania, o które kierownictwo Bears od dawna zabiegało w Illinois. Mimo to część polityków z Illinois przekonuje, że walka o zatrzymanie drużyny w stanie nie została jeszcze przegrana.
Burmistrz Chicago Brandon Johnson zapowiedział, że będzie kontynuował rozmowy z władzami klubu do momentu, gdy w Hammond faktycznie rozpoczną się prace budowlane. Podobne sygnały płyną ze Springfield. Senator Bill Cunningham twierdzi, że prezes Bears Kevin Warren nadal jest otwarty na negocjacje.
Indiana przygotowała ofertę
Marc Ganis, współzałożyciel firmy doradczej SportsCorp specjalizującej się w biznesie sportowym, uważa jednak, że Bears są już bardzo blisko przeprowadzki.
„Jeśli spojrzeć na to jak na pewien proces, powiedziałbym, że są już w 80 procentach po stronie Hammond” – ocenił Ganis. Jego zdaniem z każdym kolejnym tygodniem prawdopodobieństwo realizacji projektu w Indianie rośnie.
Ekspert zwraca uwagę, że politycy z Illinois nie przedstawili dotąd jednej, spójnej propozycji, którą mogliby oficjalnie zaprezentować klubowi.
W lutym gubernator Indiany Mike Braun podpisał ustawę powołującą specjalny urząd odpowiedzialny za budowę stadionu w północno-zachodniej części stanu. Zgodnie z przepisami instytucja ta mogłaby kupić teren pod stadion, a następnie wydzierżawić go Bears na co najmniej 35 lat.
Klub nie płaciłby podatku od nieruchomości od stadionu, a po upływie 35 lat miałby możliwość wykupienia obiektu za symbolicznego jednego dolara.
Stanowy deputowany Earl Harris Jr., współautor ustawy, odrzuca jednak zarzuty, że Indiana funduje Bears darmowy stadion.
„Bears mają zainwestować około 2 miliardów dolarów. To ogromny wkład finansowy. Narracja o darmowym stadionie po prostu nie odpowiada rzeczywistości – powiedział Harris.
Illinois nie potrafiło osiągnąć porozumienia
Przyjęcie podobnych rozwiązań w Illinois okazało się znacznie trudniejsze. Wielu ustawodawców chciało zatrzymać drużynę w stanie, ale jednocześnie nie zamierzało oferować zbyt dużych ulg podatkowych wielomiliardowej organizacji sportowej.
Jeszcze podczas wiosennej sesji legislacyjnej do ostatnich godzin debatowano nad projektem, który umożliwiłby Bears dokonywanie stałych płatności zamiast tradycyjnego podatku od nieruchomości. Ostatecznie propozycja nie zdobyła wystarczającego poparcia.
Zdaniem Ganisa Illinois wcale nie musiało dorównywać Indianie pod względem oferowanych zachęt.
„Illinois nigdy nie musiało zapewniać takich samych ulg. Wystarczyło stworzyć realny plan, który można było wdrożyć. Tego jednak nie zrobiono” – stwierdził ekspert.
Przewodniczący Izby Reprezentantów Illinois Chris Welch skrytykował natomiast działania sąsiedniego stanu. Jego zdaniem Indiana przeznacza miliard dolarów środków publicznych na projekt, podczas gdy Illinois koncentruje się na obniżaniu kosztów życia mieszkańców.
Przedstawiciele Indiany odpowiadają, że mieszkańcy nie będą obciążeni dodatkowymi podatkami związanymi z budową stadionu.
Czy jest jeszcze szansa dla Illinois?
W ostatnich miesiącach wielu polityków z Illinois otwarcie wyrażało frustrację wobec kierownictwa Bears, zarzucając klubowi ciągłe zmienianie oczekiwań dotyczących lokalizacji i finansowania inwestycji.
Rzecznik gubernatora J.B. Pritzkera przypomniał, że Bears budowali swoją historię w Illinois przez ponad sto lat, jednak w ostatnich latach wielokrotnie zmieniali stanowisko w sprawie nowego stadionu.
Mimo to republikańscy ustawodawcy przedstawili w tym tygodniu własną propozycję mającą zatrzymać drużynę w Illinois. Plan pozwoliłby lokalnym jednostkom samorządowym prowadzić bezpośrednie negocjacje z klubem i zwiększałby możliwości prywatnego finansowania projektu.
Ganis uważa jednak, że choć drzwi dla Illinois nie są jeszcze całkowicie zamknięte, powrót koncepcji stadionu w Chicago jest mało prawdopodobny.
Według niego Bears jasno wskazali, że rozważają już tylko dwie lokalizacje: Hammond w Indianie oraz Arlington Heights na północno-zachodnich przedmieściach Chicago.
Jeśli nic się nie zmieni, pierwszy mecz Bears na nowym stadionie może zostać rozegrany nie w Chicago, lecz po drugiej stronie granicy stanu.