----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

19 lutego 2019

Udostępnij znajomym:

Octayvia McDonald miała 17 lat i była w ciąży, kiedy po raz pierwszy została aresztowana przez skompromitowanego sierżanta chicagowskiej policji, Ronalda Wattsa i jego ekipę. Do zdarzenia doszło w czasie, kiedy odwiedzała swoich krewnych mieszkających w zamkniętym już kompleksie apartamentowym Ida B. Wells w maju 2005 roku.

McDonald wspólnie z siostrą odwiedzała ciotkę, kiedy do mieszkania wtargnęli funkcjonariusze policji – wynika z akt sądowych. Kiedy kobiety pytały, dlaczego Watts przeszukuje mieszkanie, ona i jej siostra zostały aresztowane. Kilka miesięcy później Watts i jego ludzie ponownie aresztowali McDonald w kompleksie mieszkaniowym, a Watts podobno zapowiedział, że ją „wrobi”. Kobieta trafiła do więzienia za przestępstwo związane z narkotykami i została zwolniona warunkowo.

Kobieta jest jedną z kilkudziesięciu osób, których wyroki skazujące związane z działaniami Wattsa, zostały unieważnione. Ona i 18 mężczyzn poszli o krok dalej w procesie oczyszczania swojego imienia, składając w tym tygodniu federalne procesy sądowe przeciwko Wattsowi, miastu Chicago i innym funkcjonariuszom policji zaangażowanym w ich aresztowanie.

Sprawy sądowe, złożone w sądzie federalnym Stanów Zjednoczonych, odzwierciedlają proceder, o który zwolennicy reformy policji od dawna obwiniają panujący  „kod milczenia”, dzięki któremu oficerowie chronią się nawzajem, aby uniknąć odpowiedzialności za swoje wykroczenia. Urzędnicy miejscy odmówili komentarza w tej sprawie w piątek rano, twierdząc, iż miejscy adwokaci nie otrzymali jeszcze tych pozwów.

„Znamy pojęcie ‘kod milczenia’ związany z miastem Chicago, a ta sprawia dokładnie ilustruje, na czym to polega” – powiedział Jon Loevy, którego kancelaria złożyła pozwy sądowe. „Ci oficerowie kradli, rabowali i rujnowali ludzkie życie, a inni funkcjonariusze o tym wiedzieli i nikt niczego nie zrobił”.

Około trzech tuzina osób, których sprawy związane z narkotykami zostały unieważnione, złożyło do tej pory pozwy przeciwko Wattsowi i innym oficerom, twierdzi Loevy. 19 osób, które złożyły federalne procesy sądowe w tym tygodniu, stanowi ułamek tych wszystkich, których wyroki dotyczące spraw związanych z narkotykami zostały anulowane w ostatnich latach.

Tylko w tym tygodniu sędzia powiatu Cook anulował wyroki skazujące 10 mężczyzn podczas poniedziałkowego przesłuchania. W środę podobnie stało się z wyrokami skazującymi 4 kolejnych osób.

W sumie 63 osoby uzyskały wyroki skazujące związane ze śledztwami prowadzonymi przez detektywa Wattsa, które zostały potem unieważnione. Joshua Tepfer, adwokat z projektu Exoneration w University of Chicago Law School, powiedział wcześniej w tym tygodniu, że istnieje około trzech tuzinów kolejnych spraw z czasów Wattsa, które adwokaci przedłożyli prokuratorom do ponownej oceny.

Wszystkie sprawy toczyły się wokół nieistniejącego już osiedla mieszkaniowego Ida B. Wells na południowej stronie miasta. Watts i oficerowie, którzy z nim pracowali, zostali oskarżeni o zmuszanie mieszkańców, ich gości oraz handlarzy narkotyków, do płacenia haraczy, a w przeciwnym razie groziło im postawienie fałszywych zarzutów.

W 2002 roku obecnie 44-letni Deon Willis mieszkał na tym osiedlu. On i jego przyjaciele właśnie kupili przekąski od „Candy Lady” w kompleksie mieszkaniowym, kiedy zostali zatrzymani przez policję. Oficerowie zapytali, czy Willis ma brata. Kiedy to potwierdził, Watts kazał mu zadzwonić do brata. Willis odmówił i został przeszukany, a następnie zabrany na posterunek policji, gdzie oskarżono go o przestępstwo związane z narkotykami. Później dowiedział się, że jego brat obiecał Wattsowi 5 tysięcy dolarów, aby uniknąć wrobienia w zbrodnię, ale nigdy nie przekazał pieniędzy.

„Zniszczył mi życie tylko dlatego, że nie mógł znaleźć mojego brata” – powiedział Willis w piątek.

Willis przyznał się do winy i został skazany na dwuletni okres w zawieszeniu, wynika z zapisów sądowych. Mężczyzna został później aresztowany przez Wattsa po raz drugi. W listopadzie ubiegłego roku jego wyroki zostały unieważnione.

31-letnia McDonald powiedziała, że czuje się dzisiaj na tyle pewnie, aby o tym wszystkim teraz opowiadać. Aresztowanie kiedy była jeszcze nastolatką wpłynęło na całe jej życie i zbiegło się z czasem, kiedy oczekiwała na swoje pierwsze dziecko. Teraz pracuje nad książką o swoim życiu i stworzyłą linię ubrań, dzięki czemu utrzymuje trójkę swoich synów.

Chociaż sprawy osób takich jak McDonald i Willis są do siebie podobne, wszystkie 19 osób złożyło osobne pozwy, ponieważ szczegóły każdego przypadku różnią się od siebie – powiedział Loevy. Dlatego adwokaci nie składają w tej sprawie pozwu zbiorowego.

Praktykowana przez wiele lat korupcja Wattsa zakończyła się w roku 2012, kiedy on i funkcjonariusz Kallat Mohammed zostali skazali za wymuszanie zeznań od kuriera narkotykowego, który faktycznie był informatorem FBI. Watts został skazany na 22 miesiące w więzieniu, a po zwolnieniu przeniósł się do Las Vegas.

Loevy powiedział, że skazanie Wattsa może pomóc w procesach złożonych w tym tygodniu, ponieważ dotyczą one podobnych zachowań.

„Trochę trudno jest miastu zaprzeczać niewłaściwemu postępowaniu, gdy oficer, który prześladował wszystkich tych ludzi, trafia do więzienia federalnego dokładnie za te zbrodnie, które stosował w stosunku do nich” – powiedział.

W innych toczących się przeciwko niemu sprawach, Watts powoływał się na piątą poprawkę przeciwko samooskarżaniu się ponad 40 razy – wynika z akt sądowych. W następstwie zarzutów, 15 funkcjonariuszy chicagowskiej policji związanych z Wattsem zostało przeniesionych do pracy administracyjnej w oczekiwaniu na dochodzenie w ich sprawie. Cywilny urząd ds. odpowiedzialności policji nie odpowiedział na prośbę o komentarz w tej sprawie.

Monitor

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor