Papież Leon XIV opublikował w poniedziałek swoją pierwszą encyklikę, w której mocno ostrzegł przed zagrożeniami związanymi ze sztuczną inteligencją i wezwał światowych przywódców do ostrożniejszego podejścia do rozwoju tej technologii.
Dokument zatytułowany „Magnifica Humanitas” koncentruje się na wpływie AI na społeczeństwo, prawa pracowników i ludzką godność. Papież napisał, że politycy muszą podejść do problemu z „jasnością i determinacją”, tworząc odpowiednie regulacje, które będą chronić sprawiedliwość społeczną i ograniczać negatywne skutki rosnącej potęgi technologicznej.
Pierwszy w historii papież urodzony w Stanach Zjednoczonych już wcześniej wielokrotnie alarmował o konsekwencjach rozwoju sztucznej inteligencji, szczególnie dla dzieci i rynku pracy. Krótko po objęciu pontyfikatu, po śmierci papieża Franciszka, mówił kardynałom, że AI stawia „nowe wyzwania dla obrony ludzkiej godności, sprawiedliwości i pracy”.
W encyklice papież nawiązał do swojego poprzednika, Leona XIII, którego dokument „Rerum Novarum” z 1891 roku stał się jednym z najważniejszych tekstów społecznej nauki Kościoła. Tamta encyklika powstała w czasie drugiej rewolucji przemysłowej i koncentrowała się na ochronie praw robotników.
Leon XIV podkreślił, że technologia sama w sobie nie jest zagrożeniem dla ludzkości, ale społeczeństwo musi zadbać o to, by była wykorzystywana „dla dobra człowieka”.
„Nowe technologie otwierają horyzonty, które można sobie wyobrazić, ale których skutków nie jesteśmy jeszcze w stanie w pełni przewidzieć” – napisał. „To utrudnia ocenę ich długofalowego wpływu zarówno na godność jednostki, jak i dobro wspólne”.
Papież wezwał również do otwartej debaty nad etycznymi zasadami rozwoju AI, tak aby kontrola nad tą technologią nie znalazła się w rękach wąskiej grupy ludzi lub firm.
„Ostrożność, dokładna ocena i czasami nawet wolniejsze wdrażanie sztucznej inteligencji nie oznaczają sprzeciwu wobec postępu. To wyraz odpowiedzialności za ludzką rodzinę” – napisał, dodając, iż potrzebne jest „bardziej aktywne zaangażowanie polityczne”, które będzie potrafiło „zwolnić tempo wtedy, gdy wszystko wokół przyspiesza, a także chronić szanse społeczności na to, by wciąż mogły uczestniczyć w dyskusji i zadawać pytania”.
W watykańskiej prezentacji encykliki uczestniczył także Christopher Olah, współzałożyciel Anthropic. Firma pozostaje obecnie w sporze z administracją prezydenta Donalda Trumpa po tym, jak sekretarz obrony Pete Hegseth uznał spółkę za zagrożenie dla bezpieczeństwa łańcucha dostaw, a administracja nakazała agencjom federalnym ograniczenie korzystania z jej produktów.
Konflikt nasilił się po tym, jak dyrektor generalny Anthropic, Dario Amodei, apelował, by rząd federalny nie wykorzystywał chatbota Claude do obsługi autonomicznej broni śmiercionośnej ani do masowej inwigilacji obywateli.
Podczas wydarzenia w Watykanie Christopher Olah pochwalił stanowisko papieża.
„Potrzebujemy więcej takich działań ze strony wspólnot religijnych, organizacji społecznych, naukowców i rządów. Potrzebujemy ludzi, którzy potraktują ten problem poważnie i spróbują skierować rozwój wydarzeń w lepszą stronę” – powiedział.
Debata wokół sztucznej inteligencji coraz mocniej dzieli również amerykańską politykę. Politycy obu partii ostrzegają przed zagrożeniami związanymi z AI, choć jednocześnie wielu z nich podkreśla konieczność utrzymania przewagi technologicznej nad Chinami.
Jednym z najgłośniejszych zwolenników ścisłych regulacji pozostaje Bernie Sanders. W marcu razem z kongresmenką Alexandrią Ocasio-Cortez zaproponował ustawę, która miałaby wstrzymać budowę nowych centrów danych do czasu wprowadzenia federalnych zabezpieczeń dotyczących rozwoju AI.
Administracja rządowa stara się jednak przyspieszyć rozwój amerykańskich firm technologicznych w rywalizacji z Chinami, traktując sztuczną inteligencję jako jeden z kluczowych frontów globalnej konkurencji gospodarczej i militarnej.