----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

21 maja 2026

Udostępnij znajomym:

Jedna z najbardziej prestiżowych uczelni świata dołącza do wąskiego grona szkół wyższych oferujących bezpłatne czesne na tak wysokim progu dochodowym — i to mimo wieloletnich deficytów budżetowych.

$250 000

maksymalny roczny dochód rodziny uprawniający do zwolnienia z czesnego

$71 000

roczne czesne na Uniwersytecie Chicagowskim

$160 mln

bieżący deficyt budżetowy uczelni

Uniwersytet Chicagowski ogłosił, że znosi czesne dla studentów, których rodziny zarabiają mniej niż 250 tysięcy dolarów rocznie. Tym samym uczelnia stworzyła jedną z najbardziej hojnych ofert finansowej pomocy dla studentów w Stanach Zjednoczonych — i to w momencie, gdy decydenci i rodzice coraz głośniej pytają, czy wykształcenie wyższe jest warte swojej ceny.

Decyzja ta jest częścią szerszego trendu — w ostatnich latach czołowe uczelnie kolejno podnoszą próg dochodowy uprawniający do bezpłatnej nauki. Dzięki tej decyzji Uniwersytet Chicagowski dołączył do Uniwersytetu Princeton, dotąd jedynej instytucji wyznaczającej poprzeczkę na poziomie 250 tysięcy dolarów rocznie.

„Pogłębiając nasze zaangażowanie na rzecz dostępności studiów, chcemy mieć pewność, że najzdolniejsi kandydaci będą mogli do nas dołączyć.” — mówi Paul Alivisatos, rektor Uniwersytetu Chicagowskiego

Pozostałe czołowe uczelnie Stanów Zjednoczonych — Harvard, MIT oraz Uniwersytet Pensylwanii — podniosły w ostatnich latach próg bezpłatnego czesnego do 200 tysięcy dolarów rocznie.

Które uczelnie oferują bezpłatne czesne?

  • Uniwersytet Chicagowski – $250 tys.
  • Princeton – $250 tys.
  • Harvard – $200 tys.
  • MIT – $200 tys.
  • University of Pennsylvania – $200 tys.

Dla studenta mieszkającego w kampusie pełny koszt studiów na Uniwersytecie Chicagowskim wynosi blisko 98 tysięcy dolarów rocznie — z czego 71 tysięcy stanowi samo czesne. Nowa polityka uczelni idzie jednak jeszcze dalej: rodziny zarabiające poniżej 125 tysięcy dolarów rocznie otrzymają pokrycie nie tylko czesnego, ale i wszystkich pozostałych kosztów — wyżywienia, zakwaterowania oraz opłat administracyjnych.

Eksperci zwracają uwagę, że tego rodzaju gwarancje mają istotne znaczenie psychologiczne. Sandy Baum, ekspertka ds. finansowania szkolnictwa wyższego z Urban Institute, podkreśla, że uproszczony przekaz finansowy zachęca do aplikowania kandydatów, którzy dotychczas nawet nie rozważali studiów na prestiżowych uczelniach.

„Ludzie uważają, że będą musieli dużo zapłacić. Nie rozumieją systemu pomocy finansowej. Dlatego znacznie chętniej składają podania, słysząc ten komunikat" — Sandy Baum, Urban Institute

Decyzja ma także szerszy kontekst polityczny. Po tym, jak Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych w 2023 r. zakazał uwzględniania rasy w procesie rekrutacji, część uczelni liczy na to, że poprawa zróżnicowania socjoekonomicznego pomoże pośrednio przywrócić różnorodność etniczną w murach uczelni.

Ogłoszenie nowej polityki następuje w trudnym momencie dla finansów samej uczelni. Przez wiele lat szkoła notowała deficyt budżetowy; choć w ubiegłym roku udało się go znacząco ograniczyć — między innymi poprzez spowolnienie procesów rekrutacyjnych pracowników — wciąż wynosi on 160 milionów dolarów. Władze uczelni deklarują, że zamierzają wyeliminować deficyt do końca dekady.

źródło: news.chicago.edu

----- Reklama -----

POLAMER - DZIEN MATKI

----- Reklama -----

POLAMER - DZIEN MATKI

----- Reklama -----

Dorota Zielinski

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor