----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

26 maja 2026

Udostępnij znajomym:

Cudzoziemcy przebywający w Stanach Zjednoczonych, którzy chcą ubiegać się o zieloną kartę, będą musieli opuścić kraj i złożyć wniosek we własnej ojczyźnie – ogłoszona zmiana wywołała zamieszanie i obawy wśród organizacji pomocowych, prawników imigracyjnych oraz samych imigrantów.

Przez ponad pół wieku osoby legalnie przebywające w USA – na przykład na wizach studenckich, pracowniczych czy innych wizach czasowych – mogły ubiegać się o status stałego rezydenta (zieloną kartę) i przejść cały ten proces bez opuszczania terytorium USA. Dotyczyło to również osób zamężnych lub żonatych z obywatelami amerykańskimi, uchodźców, osób ubiegających się o azyl polityczny oraz innych grup posiadających legalny status pobytu.

Ogłoszenie Urzędu ds. Obywatelstwa i Imigracji Stanów Zjednoczonych (USCIS) precyzuje, że cudzoziemcy przebywający w USA tymczasowo – jako studenci, pracownicy tymczasowi czy turyści – i chcący ubiegać się o status stałego rezydenta (zieloną kartę) będą musieli wrócić do kraju pochodzenia i tam złożyć wniosek, z wyjątkiem „nadzwyczajnych okoliczności". To urzędnicy USCIS będą decydować, czy dany przypadek te okoliczności spełnia.

„Nieimigrani, tacy jak studenci, pracownicy tymczasowi czy osoby przebywające na wizach turystycznych, przyjeżdżają do USA na krótki czas i w konkretnym celu. Nasz system jest zaprojektowany tak, aby po zakończeniu wizyty wyjechali. Pobyt nie powinien służyć jako pierwszy krok w procesie ubiegania się o zieloną kartę" – napisał urząd w komunikacie.

Nowe wytyczne są kolejną zmianą w polityce imigracyjnej administracji. Doug Rand, były starszy doradca USCIS za czasów administracji Bidena, ocenia tę zmianę krytycznie. Jego zdaniem cel tej polityki jest jednoznaczny: „Wyżsi urzędnicy tej administracji powtarzają raz za razem, że chcą, by jak najmniej osób uzyskiwało stały pobyt, ponieważ jest on ścieżką do obywatelstwa i chcą tę ścieżkę zablokować dla jak największej liczby osób". Rand dodał, że co roku około 600 tysięcy osób przebywających już w USA składa wnioski o zieloną kartę.

USCIS nie podało, kiedy zmiana wejdzie w życie, czy wnioskodawcy będą musieli pozostawać za granicą przez cały czas trwania procesu, ani czy nowe przepisy obejmą osoby, których wnioski są już w toku. W komunikacie przesłanym do Associated Press urząd poinformował, że osoby przynoszące „korzyść ekonomiczną" lub działające w „interesie narodowym" prawdopodobnie będą mogły pozostać w USA, podczas gdy pozostałe będą musiały złożyć wniosek za granicą.

Potencjalne problemy dla wnioskodawców

Nowe przepisy wchodzą w życie na tle wcześniejszych kroków administracji ograniczających wjazd do USA dla obywateli kilkudziesięciu krajów – w niektórych przypadkach obowiązują całkowite zakazy podróży, w innych zawieszono wydawanie wiz. Eksperci i prawnicy ostrzegają, że zmuszenie obywateli tych krajów do powrotu do domu w celu ubiegania się o zieloną kartę może skutkować trwałym zakazem wjazdu dla nich.

Organizacja World Relief, zajmująca się pomocą humanitarną i przesiedlaniem uchodźców, napisała wprost o możliwych konsekwencjach: „Jeśli rodzinom powiedziano, że nieobywatel musi wrócić do kraju pochodzenia, aby tam ubiegać się o wizę imigracyjną, ale wizy imigracyjne tam nie są wydawane, jest to błędne koło. Przepisy te skutecznie doprowadzą do bezterminowego rozdzielenia rodzin".

Dodatkową komplikacją jest fakt, że w niektórych konsulatach USA za granicą czas oczekiwania na wizytę może wynosić ponad rok, a w niektórych krajach, z których pochodzi część azylantów ambasady pozostają zamknięte.

Zamieszanie i niepewność

USCIS opisuje zmianę jako powrót do „pierwotnego zamiaru ustawy" i zamknięcie „luki prawnej". Prawnicy imigracyjni i organizacje pomocowe odrzucają jednak tę interpretację, wskazując, że możliwość uregulowania statusu na terenie USA była od dziesięcioleci ugruntowaną praktyką, a wielu cudzoziemców nie może wrócić do kraju, bo jest to dla nich niebezpieczne lub nie mają tam ambasady, w której mogliby złożyć wniosek.

„USCIS próbuje wywrócić do góry nogami dziesięciolecia praktyki w zakresie regulacji statusu pobytu" – powiedziała Shev Dalal-Dheini, starszy dyrektor ds. relacji z rządem w Stowarzyszeniu Prawników Imigracyjnych Ameryki. „Może to dotyczyć bardzo szerokiej grupy osób ubiegających się o zieloną kartę".

Wśród potencjalnie objętych nowymi przepisami są osoby zamężne lub żonate z obywatelami USA, imigranci z ochroną humanitarną ubiegający się o zieloną kartę, posiadacze wiz pracowniczych – w tym lekarze i specjaliści – a także posiadacze wiz studenckich i religijnych.

Prawnicy imigracyjni analizują jeszcze szczegóły memorandum, próbując rozszyfrować, kogo dokładnie dotyczą nowe zasady. Organizacje udzielające pomocy prawnej imigrantom informowały o napływie zaniepokojonych klientów.

„Naprawdę trudno powiedzieć, jak to będzie stosowane" – przyznała Jessie De Haven, starszy radca prawny z California Immigration Project, organizacji non-profit świadczącej usługi prawne dla imigrantów o niskich dochodach. „Myślę, że może to mieć efekt mrożący na osoby składające wnioski".

Źródła: Associated Press, U.S. Citizenship and Immigration Services (USCIS)

----- Reklama -----

KD MARKET 2026

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor