Amerykanie odkładają coraz mniejszą część swoich dochodów. Według najnowszych danych federalnych stopa oszczędności gospodarstw domowych spadła w kwietniu do najniższego poziomu od niemal czterech lat, co eksperci wiążą z rosnącymi kosztami życia i utrzymującą się presją inflacyjną.
Dane Departamentu Handlu pokazują, że stopa oszczędności osobistych wyniosła w kwietniu zaledwie 2,6 procent. To wyraźny spadek w porównaniu z 5,5 proc. rok wcześniej i najniższy wynik od czerwca 2022 roku.
Jednym z głównych powodów pogorszenia sytuacji są wyższe wydatki na paliwo i energię. Droższa energia przyczynia się również do wzrostu inflacji, która według najnowszych danych osiągnęła 3,8 proc. w skali roku.
Po raz pierwszy od 2023 roku ceny rosną szybciej niż wynagrodzenia, co oznacza, że siła nabywcza wielu gospodarstw domowych ponownie zaczyna się kurczyć.
Członkini zarządu Rezerwy Federalnej, Lisa Cook, stwierdziła w środowym wystąpieniu, że inflacja „wyraźnie zmierza w niewłaściwym kierunku”. Jednocześnie zaznaczyła, że obecny wzrost cen jest w dużej mierze skutkiem wydarzeń, które teoretycznie powinny mieć charakter przejściowy.
Budżety rodzin pod coraz większą presją
Ekonomiści zwracają uwagę, że poziom oszczędności obserwowany obecnie należy do najniższych w ciągu ostatnich dwóch dekad. Główna ekonomistka Navy Federal Credit Union, Heather Long, oceniła, że dane pokazują, jak mocno amerykańskie gospodarstwa domowe odczuwają skutki wysokich cen.
Stopa oszczędności osobistych pokazuje, jaka część dochodu pozostaje po wydatkach i trafia na konta oszczędnościowe lub inwestycje. Ostatni raz wskaźnik spadł poniżej 3 proc. w czerwcu 2022 roku, kiedy inflacja osiągnęła szczytowy poziom 9,1 proc., a ceny benzyny dochodziły do 5 dolarów za galon.
Co więcej, ekonomiści przypominają, że przed pandemią Amerykanie oszczędzali na poziomie mniej więcej dwukrotnie wyższym niż niż obecnie.
Coraz większa zależność od kredytu
Mimo pogarszającej się sytuacji większość Amerykanów nadal wierzy, że będzie w stanie regulować swoje bieżące zobowiązania. Badanie przeprowadzone przez NerdWallet wykazało, że 76 proc. respondentów jest przekonanych, iż opłaci wszystkie rachunki w terminie.
Jednocześnie aż 37 proc. ankietowanych przyznało, że będzie musiało korzystać z kart kredytowych lub innych form zadłużenia, aby pokryć przynajmniej część miesięcznych wydatków.
Raport Departamentu Handlu pokazał również, że wydatki konsumentów wzrosły w kwietniu o 0,5 proc. w porównaniu z marcem. Jednak po uwzględnieniu inflacji realny wzrost konsumpcji wyniósł zaledwie 0,1 proc., co sugeruje, że większa część dodatkowych wydatków wynikała po prostu z wyższych cen.
Administracja prezydenta Donald Trump utrzymuje, że obecne trudności finansowe mają charakter przejściowy. Biały Dom argumentuje, że gospodarcze koszty związane z sytuacją na Bliskim Wschodzie są uzasadnione, jeśli pomogą powstrzymać Iran przed zdobyciem broni nuklearnej.