Kto regularnie odwiedza bibliotekę, zapewne zauważył, jak bardzo zmieniły się te placówki w ostatnich latach. Ale dla kogoś, kto ostatni raz był tam kilkanaście lat temu, ponowna wizyta może być sporym zaskoczeniem. Książki i filmy nadal zajmują w nich najważniejsze miejsce, ale coraz częściej można wypożyczyć również narzędzia, sprzęt sportowy, instrumenty muzyczne, a nawet foremki do pieczenia ciast. Amerykańskie biblioteki zmieniają się w miejsca, które oferują znacznie więcej niż dostęp do literatury. I pokazują, że w czasach Internetu wciąż potrafią być potrzebne.
Jeszcze kilkanaście lat temu wydawało się, że rozwój Internetu, elektronicznych książek i serwisów streamingowych może stopniowo odebrać bibliotekom rację bytu. Po co odwiedzać wypożyczalnię, skoro niemal wszystko można znaleźć w telefonie? Tymczasem wiele bibliotek znalazło sposób, aby przyciągnąć mieszkańców również innymi usługami.
Jednym z ciekawszych pomysłów są tak zwane libraries of things, czyli biblioteki przedmiotów. Zasada jest prosta. Zamiast kupować coś, czego potrzebujemy tylko raz na jakiś czas, możemy to wypożyczyć. W zależności od placówki mogą to być narzędzia, maszyny do szycia, gry planszowe, teleskopy, sprzęt do obserwacji ptaków, a nawet formy do pieczenia ciast.
To rozwiązanie pozwala oszczędzać pieniądze, ale ma też inną zaletę. Przedmioty, które przez większość roku leżałyby nieużywane w szafie lub garażu, mogą służyć wielu osobom.
Biblioteki coraz częściej oferują również przestrzenie do tworzenia i eksperymentowania, nazywane makerspaces. Można w nich korzystać z drukarek 3D, urządzeń do obróbki materiałów czy sprzętu do nagrywania dźwięku. Organizowane są warsztaty komputerowe, zajęcia artystyczne i spotkania dla osób zainteresowanych nowymi technologiami.
Zmienia się także rola bibliotek w życiu lokalnych społeczności. Dla dzieci są miejscem wspólnej nauki i zabawy, dla seniorów okazją do spotkań i poznawania nowych umiejętności, a dla osób pracujących zdalnie spokojną przestrzenią z dostępem do Internetu. W wielu placówkach można otrzymać pomoc w korzystaniu z komputera, przygotowaniu dokumentów czy wyszukiwaniu potrzebnych informacji.
Co ważne, z większości podstawowych usług można korzystać bezpłatnie, zwykle posiadając kartę biblioteczną. W czasach, gdy za coraz więcej produktów i usług trzeba płacić abonament, możliwość wypożyczenia książki, filmu lub przydatnego przedmiotu bez dodatkowych opłat jest szczególnie atrakcyjna.
Okazuje się, że instytucja kojarzona z ciszą, regałami pełnymi książek i kartą biblioteczną może być również miejscem nauki nowych technologii, wspólnej zabawy i odkrywania zainteresowań. Zresztą sama cisza nie jest już tak oczywista jak dawniej. Dzieci potrafią tu całkiem głośno wyrażać swoją radość, dorośli swobodnie rozmawiają, a bibliotekarze znacznie rzadziej niż kiedyś przykładają palec do ust.