----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

16 października 2026

Udostępnij znajomym:

Cieplej i bardziej sucho na północy, a na południu więcej opadów – taki ogólny obraz późnej jesieni i początku zimy wyłania się z najnowszej prognozy amerykańskiej Narodowej Administracji Oceanicznej i Atmosferycznej (NOAA). Duży wpływ na pogodę ma mieć nasilające się El Niño, które według meteorologów może osiągnąć wyjątkową siłę.

Opublikowana w czwartek prognoza Centrum Prognoz Klimatycznych NOAA obejmuje okres od listopada 2026 roku do stycznia 2027 roku. Podobnie jak we wrześniowej analizie, przewiduje wyraźne różnice między poszczególnymi częściami Stanów Zjednoczonych.

Największe prawdopodobieństwo temperatur powyżej średniej dotyczy północnej części kraju. Obszar ten rozciąga się od północno-zachodniego wybrzeża Pacyfiku, przez stany przy granicy z Kanadą i Środkowy Zachód, po dolinę Ohio oraz Nową Anglię. Oznacza to, że również mieszkańcy Illinois znajdują się w regionie, w którym późna jesień i początek zimy mogą być cieplejsze niż zwykle.

Nie oznacza to jednak, że przez cały ten czas będzie ciepło ani że nie pojawią się mroźne dni. Prognoza sezonowa wskazuje prawdopodobny kierunek odchyleń średnich temperatur w całym trzymiesięcznym okresie, a nie pogodę w konkretnych dniach.

Na południu mniej pewności co do temperatur

W porównaniu z wcześniejszą prognozą powiększył się obszar, dla którego meteorolodzy nie wskazują wyraźnej przewagi żadnego scenariusza temperaturowego. Obejmuje on całość lub części Luizjany, Arkansas, Teksasu, Oklahomy, Kansas, Nebraski, Kolorado, Wyoming, Utah, Nowego Meksyku, Arizony, Nevady, Idaho i Kalifornii.

Nie jest to zapowiedź chłodnej zimy. Na tych terenach szanse na temperatury powyżej normy, poniżej normy i zbliżone do średniej są jednakowe. Na obecnym etapie nie ma więc wystarczających podstaw, aby któryś z tych wariantów uznać za bardziej prawdopodobny.

Inaczej wygląda mapa przewidywanych opadów. W wielu północnych regionach, gdzie oczekiwane są wyższe temperatury, jednocześnie rośnie prawdopodobieństwo bardziej suchego sezonu.

Największe szanse na opady poniżej średniej mają części Montany, Idaho, Waszyngtonu, Wyoming, Dakoty Północnej, Minnesoty, Wisconsin, Michigan oraz Alaski.

Z kolei rozległy pas obejmujący południe kraju – od Kalifornii po Florydę, a następnie wzdłuż wschodniej części USA ku Nowej Anglii – ma większe szanse na opady powyżej normy. Podobna tendencja dotyczy części środkowych Wielkich Równin. Najsilniejszy sygnał zwiększonych opadów występuje na Florydzie i w pobliskich stanach nad Zatoką Meksykańską oraz Atlantykiem, a także w południowej Kalifornii i Arizonie.

El Niño może osiągnąć wyjątkową siłę

Taki podział jest zasadniczo zgodny z układem pogody typowym dla El Niño. Dokładny przebieg granicy między poszczególnymi strefami zależy jednak między innymi od położenia prądu strumieniowego, który wpływa na przemieszczanie się układów pogodowych.

W opublikowanej wcześniej w tym miesiącu aktualizacji NOAA poinformowała, że El Niño nadal się wzmacnia. Według Centrum Prognoz Klimatycznych od stycznia do marca prawdopodobne jest występowanie silnego lub bardzo silnego zjawiska.

Meteorolodzy oceniają, że utrzymuje się duża szansa na wydarzenie o historycznej sile, przewyższającej wcześniejsze epizody El Niño odnotowane od 1950 roku. Tak duża intensywność zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia charakterystycznych dla niego skutków pogodowych, ale ich nie gwarantuje.

Dla mieszkańców Środkowego Zachodu najnowsza prognoza oznacza więc przede wszystkim większą szansę na cieplejszy niż zwykle początek zimy. To jednak nadal prognoza sezonowych tendencji, a nie zapowiedź zimy bez mrozu i śniegu.

----- Reklama -----

POLONER 950 X 300

----- Reklama -----

POLONER 950 X 300

----- Reklama -----

SOBCZAK MEDICARE 2026 300 X 600 wersja 1

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor