W Internecie można dziś obstawiać niemal wszystko: od wyniku Super Bowl po nazwisko przyszłego rzecznika prasowego Białego Domu. Coraz większą popularnością cieszą się zakłady dotyczące polityki. Ich dostępność nie oznacza jednak, że są dozwolone w każdym stanie. W Illinois i wielu innych częściach kraju przepisy zabraniają obstawiania wyników wyborów, a w Wisconsin taki zakład może nawet pozbawić wyborcę możliwości legalnego oddania głosu w tych samych wyborach.
W centrum zainteresowania ustawodawców znalazły się tak zwane rynki prognostyczne, czyli platformy, na których użytkownicy kupują i sprzedają kontrakty powiązane z określonymi wydarzeniami. Mogą przewidywać na przykład zwycięstwo konkretnego kandydata, a następnie zarobić lub stracić pieniądze w zależności od wyniku.
Serwisy takie jak Kalshi i Polymarket przyciągają coraz większą uwagę zarówno uczestników, jak i władz. Pojawiają się również pytania o wykorzystywanie informacji niedostępnych publicznie. Kalshi prowadzi dochodzenie w sprawie podejrzanych transakcji dotyczących wyboru rzecznika prasowego Białego Domu. Wcześniej w tym roku platforma zablokowała byłego kongresmena George’a Santosa po tym, jak zawierał zakłady związane z prezydenckim orędziem o stanie państwa.
Zakład może mieć konsekwencje przy urnie
W lipcu urzędnicy wyborczy w Wisconsin ostrzegli mieszkańców, że obstawianie wyborów może skutkować nie tylko utratą możliwości legalnego zagłosowania w danym głosowaniu, lecz także zarzutem poważnego przestępstwa.
Administratorka stanowej komisji wyborczej Meagan Wolfe wyjaśniła, że zgodnie z tamtejszym prawem nie można jednocześnie postawić pieniędzy na wynik wyborów i oddać w nich głosu. Przyznała, że komisja nie ma możliwości kontrolowania wszystkich zakładów zawieranych na internetowych platformach, ale wyborcy powinni znać konsekwencje swoich decyzji.
Według National Conference of State Legislatures (NCSL), organizacji zrzeszającej legislatury stanowe, Wisconsin należy do grupy stanów zakazujących zakładów wyborczych przynajmniej w określonych okolicznościach. Podobne ograniczenia obowiązują w Oregonie, Dakocie Północnej, Dakocie Południowej, Minnesocie, Indianie, Nowym Jorku i Massachusetts.
NCSL wskazuje również 24 stany, w których obowiązuje ogólny zakaz obstawiania wyborów. W tej grupie znajduje się Illinois, a także Idaho, Nevada, Utah, Arizona, Kolorado, Nebraska, Oklahoma, Teksas, Iowa, Arkansas, Luizjana, Michigan, Tennessee, Missisipi, Georgia, Karolina Południowa, Karolina Północna, Wirginia Zachodnia, Maryland, Delaware, New Jersey, Pensylwania i Rhode Island.
Zakłady czy instrumenty finansowe?
Rozwój platform prognostycznych wywołuje spór o to, jak należy je traktować. Ich operatorzy argumentują, że oferują kontrakty i transakcje finansowe, a nie tradycyjny hazard. W ich interpretacji oznacza to, że stanowe zakazy dotyczące zakładów nie powinny mieć do nich zastosowania.
Problemowi przyglądają się między innymi władze Teksasu. W sierpniu wpływ rynków prognostycznych na wybory omawiano podczas posiedzenia komisji wyborczej stanowej Izby Reprezentantów, poświęconego nowym technologiom wyborczym. Teksas zakazuje obstawiania zarówno wyników wyborów, jak i nominacji politycznych oraz obsadzania stanowisk. Stanowisko platform sprawia jednak, że kwestia egzekwowania tych przepisów staje się przedmiotem szerszej debaty.
Działania podejmowane są także na szczeblu federalnym. W marcu w Senacie przedstawiono ponadpartyjny projekt ustawy, który miałby ograniczyć zakres zakładów oferowanych przez serwisy takie jak Kalshi i Polymarket.
Geoffrey Skelley, główny analityk wyborczy Decision Desk HQ, określił sytuację wokół obstawiania tegorocznych wyborów do Kongresu mianem „Dzikiego Zachodu”. W rozmowie z „The Hill” podkreślił, że jest to nowy obszar, a sposób, w jaki zareagują na niego władze stanowe i federalne, dopiero się kształtuje.
Według zestawienia NCSL szczególnych zakazów dotyczących obstawiania wyborów nie mają Alaska, Hawaje, Kalifornia, Waszyngton, Montana, Wyoming, Nowy Meksyk, Kansas, Missouri, Ohio, Kentucky, Wirginia, Alabama, Floryda, Connecticut, Maine, Vermont i New Hampshire.
Sama możliwość zarabiania na wynikach głosowania nie budzi jednak entuzjazmu większości Amerykanów. W opublikowanym w tym tygodniu sondażu Reuters/Ipsos 60 proc. respondentów zadeklarowało sprzeciw wobec zakładów dotyczących wyników wyborów.