----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

21 października 2026

Udostępnij znajomym:

Demokraci mają powody do optymizmu przed listopadowymi wyborami do Kongresu. Republikanie przypominają jednak, że sondaże już kilkakrotnie nie doszacowały ich poparcia. Czy podobnie będzie tym razem? To możliwe, ale doświadczenia wyborów prezydenckich nie muszą powtórzyć się w głosowaniu śródokresowym.

W ostatnich tygodniach kampanii republikanie szukają argumentów podważających niekorzystne dla nich prognozy. Badania opinii wskazują na przewagę demokratów w walce o Izbę Reprezentantów i dają im szansę na przejęcie Senatu. Przedstawiciele partii Donalda Trumpa przekonują jednak, że część konserwatywnych wyborców pozostaje dla ankieterów trudno uchwytna.

Przewodniczący Izby Reprezentantów Mike Johnson podczas wystąpienia w Karolinie Północnej zapewniał, że sondaże się mylą. Jego zdaniem republikanie stracili zaufanie do ośrodków badawczych i rzadziej zgadzają się na udział w ankietach. Podobną opinię wyrażają partyjni stratedzy wskazując, że wyborcy konserwatywni częściej traktują swoje preferencje jako sprawę prywatną.

20 sondaze web

Historia daje argumenty obu stronom

Nie jest to przypuszczenie pozbawione podstaw. W trzech ostatnich wyborach prezydenckich sondaże zaniżały poparcie dla Trumpa. Problem dotyczył również rywalizacji o Kongres. Według raportu Amerykańskiego Stowarzyszenia Badań nad Opinią Publiczną, AAPOR, w 2024 roku sondaże nie doszacowały przewagi republikanów nad demokratami w wyścigach do Izby Reprezentantów średnio o 4,9 punktu procentowego.

Samo stowarzyszenie przestrzega jednak przed prostymi wnioskami. Nie wiadomo, czy powtarzające się błędy w latach wyborów prezydenckich oznaczają trwały problem badań, czy wynikały ze szczególnych cech tamtych kampanii.

Wybory śródokresowe przynoszą bowiem inne doświadczenia. W 2018 i 2022 roku sondaże były zasadniczo trafne, a część badań wręcz nieznacznie nie doceniła demokratów. Republikanom nie sprzyja również historyczna prawidłowość: od zakończenia II wojny światowej partia urzędującego prezydenta tylko dwukrotnie zwiększyła liczbę mandatów w Izbie w takich wyborach.

Historia nie przesądza wyniku, ale osłabia argument, że skoro ankieterzy mylili się wcześniej na niekorzyść Trumpa, teraz musi być podobnie.

W Senacie niewielka różnica może wystarczyć

Więcej miejsca na niespodziankę pozostaje w walce o Senat. Demokratyczna większość zależy od zwycięstw w kilku stanach, w których przewaga tej partii w badaniach wynosi najwyżej trzy punkty procentowe. Niewielkie przesunięcie poparcia lub błąd pomiaru mogą więc zmienić końcowy układ sił.

Jak opisuje „Financial Times”, republikanie liczą na obronę senackich miejsc między innymi w Maine, na Alasce, w Ohio, Iowa i Teksasie. Nadzieję dają im także lepsze od oczekiwań notowania niektórych kandydatów w stanach reprezentowanych obecnie przez demokratycznych senatorów.

Nie oznacza to jednak, że wszystkie te wyścigi można oceniać jednakowo. David Paleologos z Suffolk University zwraca uwagę na odrębność Maine, gdzie wyborcy nieraz popierali polityków niezależnych i kandydatów dystansujących się od własnej partii. W przywołanym przez FT badaniu demokratyczny kandydat Troy Jackson wyprzedzał senator Susan Collins o dwa punkty procentowe, przy deklarowanym marginesie błędu wynoszącym 4,4 punktu. Taki wynik pozostawia rozstrzygnięcie otwarte.

Największą niewiadomą jest frekwencja

W wyborach śródokresowych szczególnie ważne jest to, kto rzeczywiście pójdzie głosować. Część Amerykanów uczestniczy wyłącznie w wyborach prezydenckich, dlatego samo rozpoznanie sympatii partyjnych nie wystarcza do trafnej prognozy.

Republikańscy stratedzy wskazują na sygnały słabszego udziału młodych wyborców we wczesnym głosowaniu w Georgii. Ponieważ ta grupa częściej popiera demokratów, widzą w tym powód do ostrożnego optymizmu.

Możliwy jest również odwrotny scenariusz. Sam Kay, badacz opinii związany z republikańską firmą OnMessage, mówi o rozczarowaniu części konserwatystów wojną z Iranem, cenami diesla i samym prezydentem. Nie wiadomo, czy wyborcy unikający ankieterów ukrywają swoje poparcie, czy tracą ochotę na udział w wyborach.

Republikanie mogą zatem wypaść lepiej, niż wskazują dzisiejsze badania, zwłaszcza w wyrównanych wyścigach senackich. Nie ma jednak podstaw, by zakładać, że błędy sondaży ponownie zadziałają na ich korzyść. Przewaga demokratów jest istotną wskazówką, lecz o podziale mandatów zdecydują także lokalne warunki i mobilizacja wyborców.

Na podst. „Financial Times”

----- Reklama -----

POLONER 950 X 300

----- Reklama -----

POLONER 950 X 300

----- Reklama -----

SOBCZAK MEDICARE 2026 300 X 600 wersja 1

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor