----- Reklama -----

Luxahaus Beyond

(773) 205-0303

Zaloguj się
Subskrybuj

25 stycznia 2022

Udostępnij znajomym:

Poniedziałek był dla prezydenta Stanów Zjednoczonych wyjątkowo pechowy. Joe Biden nazwał dziennikarza telewizji Fox News "głupim sukinsynem", błędnie myśląc, że miał wyłączony mikrofon. Słowa prezydenta padły w momencie, gdy korpus prasowy był wyprowadzany z sali w Białym Domu, gdzie trwało posiedzenie gabinetu prezydenta na temat inflacji i wzmacniania konkurencji na rynku.

O co zapytał dziennikarz?

Bohaterem afery stał się korespondent Fox News Peter Doocy. Zapytał Bidena, czy uważa inflację za polityczne obciążenie. Prezydent chciał odpowiedzieć sarkastycznie, ale wyszło co najmniej mało dyplomatycznie:

"Nie, to wielki atut. Większa inflacja. Co za głupi sukinsyn" - powiedział Biden. Prezydent odniósł się w ten sposób do pytania na temat inflacji, która jest najwyższa od 40 lat. W grudniu osiągnęła 7 proc.

Były też przeprosiny

Doocy na antenie swojej stacji - Fox News powiedział, że prezydent Biden zadzwonił do niego, by wyjaśnić sytuację. Dodał, że prezydent skontaktował się z nim "po około godzinie od niefortunnej wymiany zdań".

Powiedział, że "to nie było nic osobistego, kolego" - zdradził Doocy. Dodał też: „Mówiliśmy, że trzeba przejść nad tym do porządku dziennego. Powiedziałem mu, że zawsze będę próbował zapytać o coś innego niż wszyscy inni. A on odparł: tak musisz robić. Skoro prezydent tak uważa, to będę tak robić dalej”.

Doocy przyznał, że docenia Bidena za przeprosiny i za to, że dyplomatycznie wyjaśnił sytuację – „to był miły telefon” – spuentował dziennikarz.

To nie pierwsza tego typu wpadka Bidena

W ubiegłym tygodniu Biden stwierdził - znów przy włączonym mikrofonie i w podobnej sytuacji - że reporterka Jacqui Heinrich zadała "głupie pytanie", kiedy zapytała go, "dlaczego czeka na to, by Putin wykonał pierwszy ruch".

Trump też miał swoje za uszami

Ostre słowa rzucane przez polityków nie są niczym nowym ani w Stanach Zjednoczonych ani w Europie. Z kontrowersyjnych wypowiedzi, chociaż celowo głoszonych publicznie, słynął Donald Trump. Mikę Brzezinski – dziennikarkę MSNBC nazwał „wariatką o niskim IQ”, a jej partnera Joe Scarborougha „psycholem”. Mimo sprzeciwu ze strony otoczenia prezydenta wszystko rozeszło się po kościach, a same słowa zostały wpisane w „charakter” byłego już prezydenta.

fk

----- Reklama -----

MCGrath Evanston Subaru

----- Reklama -----

Dentysta

----- Reklama -----