Biden ujawnił swoje zeznanie podatkowe
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Ujawnienie dokumentów finansowych, co dotyczy również wiceprezydent Harris, oznacza powrót do ponad 50-letniej do tradycji Białego Domu, przerwanej w okresie prezydentury D. Trumpa.

Według dokumentów opublikowanych przez Biały Dom, Biden i pierwsza dama Jill Biden zarobili łącznie $607,336 w 2020 roku. Para przekazała na cele charytatywne nieco poniżej 31,000 dolarów - około 5% ich dochodów. W sumie byli winni $157,414 federalnego podatku dochodowego.

Ich łączny dochód w zeszłym roku był znacznie niższy niż w 2019 r. Para zgłosiła wówczas dochód brutto w wysokości około $985,000.

Wiceprezydent Harris i jej mąż Doug Emhoff mieli bardziej pomyślny rok od Bidenów, choć również zarobili mniej pieniędzy niż w roku 2019. W sumie druga para zgłosiła za 2020 r. dochód w wysokości $1,695,300. To o 45% mniej niż rok wcześniej, gdy małżeństwo zarobiło ponad 3 miliony dolarów.

To nie obowiązek

Deklaracje podatkowe są traktowane jako informacje poufne i prawnie chronione. Jednak w Stanach Zjednoczonych kolejni prezydenci od późnych lat sześćdziesiątych XX wieku decydowali się na dobrowolne ujawnianie tych danych zgodnie z ustawą o wolności informacji.

Nixon był pierwszy

Richard Nixon publikował zeznania podatkowe podczas swojej kadencji w latach 1969-1972, a po ich analizie odkryto, że zapłacił niezwykle niską stawkę podatku dochodowego, bo średnio około 7% - znacznie niższą niż zdecydowana większość zarabiających znacznie mnie obywateli USA. Do tego pomimo zarobienia ponad 200,000 dolarów, Nixon zapłacił odpowiednio 800 i 900 dolarów za lata 1970 i 1971.

Od tamtej pory każdy kolejny prezydent USA decydował się dobrowolnie ujawniać swoje podatki jako dowód przejrzystości i próbę przywrócenia zaufanie do rządu. Amerykańska opinia publiczna i media chcą przede wszystkim wiedzieć, że prezydenci nie korzystają z preferencyjnego traktowania przez IRS.

Tylko dwóch prezydentów odmówiło dobrowolnej publikacji swych podatków. Pierwszym był Gerald Ford, następca Nixona, nie ujawnił swoich pełnych zeznań podatkowych, ale zamiast tego oferując 10-letnie podsumowanie, które zawierało dochód brutto i federalne ulgi podatkowe. Tradycja dobrowolnego przekazywania tych danych opinii publicznej ustała w 2017 roku, gdy odmówili tego prezydent Donald Trump i wiceprezydent Mike Pence.