----- Reklama -----

Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

----- Reklama -----

Udostępnij znajomym:

Radni przegłosowali przyszłoroczny budżet miasta. Zakłada kolosalne wsparcie rządowe w ramach pocovidowej tarczy antykryzysowej. Zgodnie z wcześniej przedstawionym projektem, właściwy budżet opiewa na kwotę 16 miliardów dolarów i zakłada podwyżki podatków. Wydatki budżetowe w przyszłym roku wzrosną o 30 procent. Budżet na 2022 rok został przyjęty przez radnych stosunkiem głosów 35 do 15. Burmistrz Lightfoot nazwała go najbardziej progresywnym i przyszłościowym budżetem w historii Chicago.

Jaki będzie?

Ogromny. Spośród 16 miliardów, które zostaną rozdysponowane, ponad 10% tej kwoty, bo niemal 1.9 miliarda dolarów pochodzi z rządowych pieniędzy przyznawanych miastom i miasteczkom na walkę ze skutkami pandemii - COVID-19 American Rescue Plan. To dzięki tym środkom burmistrz uruchomi szereg programów, nie tylko tych społecznych. Jednym z nich jest tzw. plan gwarantowanego dochodu opiewający na 31.5 miliona dolarów. Urząd miasta będzie zapewniał czeki w wysokości 500 dolarów dla 5,000 chicagowskich gospodarstw domowych o niskich dochodach - Lightfoot określiła ten program jako największy tego rodzaju w kraju. Skorzystają również bezdomni, bo na walkę z bezdomnością w Chicago zostanie w przyszłym roku przeznaczonych 200 milionów dolarów, z kolei na walkę z przestępczością zostanie przeznaczona ponad połowa tej kwoty – 135 milionów. Sto milionów trafi do szpitali i placówek medycznych.

Zawirowania z podatkiem od nieruchomości

„Symboliczne” podwyżki podatków w przyszłorocznym budżecie dotyczą przede wszystkim podatku od nieruchomości. Podczas głosowania nad ubiegłorocznym budżetem radni zgodzili się na powiązanie wysokości podatków od nieruchomości ze wskaźnikiem cen towarów i usług konsumenckich (CPI). Podatek będzie każdego roku rósł o wskaźnik CPI. Z tego tytułu w 2022 roku do miejskiej kasy trafi 76.5 miliona dolarów. W 2023 roku ta kwota będzie odpowiednio wyższa, o co już obawiają się niektórzy radni. Raymond Lopez stwierdził, że prognozowany duży skok inflacji doprowadzi do automatycznej podwyżki podatku od nieruchomości o około 100 milionów dolarów w 2023 roku, na którą mieszkańcy nie będą przygotowani. Według szacunków, w 2022 roku podatek za nieruchomość wartą średnio $250,000 wyniesie około 37 dolarów rocznie więcej niż obecnie.

Spłata kredytów

Miliard dolarów pochodzący z pieniędzy federalnych w celu zniwelowania skutków po epidemii zostanie rozdysponowanych na kredyty, które zaciągnęło miasto w okresie twardego lockdownu. Pomysł spłaty zobowiązań z tych pieniędzy nie spodobał się części koalicyjnych radnych. Poprawka do budżetu w tej sprawie przeszła stosunkiem głosów mniejszym niż sam budżet – 31-19.

Komentarze zwolenników

Radny z West Side Michael Scott pochwalił burmistrz za pogodzenie konieczności spłaty długu, który miasto zaciągnęło w czasie pandemii z wydatkami, które mają na celu poprawę sytuacji mieszkańców Chicago wciąż borykających się z problemami, przede wszystkim finansowymi.

"Jest to świetne wyważenie pomiędzy inwestowaniem w te społeczności, ale bez obciążania ich w przyszłości tym, co robimy dzisiaj” – stwierdził polityk.

Opozycja brawa nie bije

"Słuchając niektórych dzisiejszych przemówień, mam wrażenie, że Boże Narodzenie przyszło wcześnie" - powiedział Raymond Lopez, radny z 15. dzielnicy. Lopez powiedział, że mówienie o tym budżecie jako o zrównoważonym jest dużym nadużyciem. Dodał, że oszczędności pochodzące z poprzednich tarcz antykryzysowych powinny być przeznaczone na ulgi podatkowe dla mieszkańców.

fk