----- Reklama -----

Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Pomimo wcześniejszych niepowodzeń, administracja Chicago przygotowuje się do rozpatrzenia aż pięciu oficjalnych wniosków dotyczących budowy i prowadzenia kasyna w mieście. Przedłużony termin składania wniosków upływa 29 października.

Na razie to informacje niepotwierdzone, pochodzące z dobrze poinformowanego źródła w radzie miasta. Podobno składane oferty będą obejmować co najmniej jedną firmę notowaną na giełdzie i jedną reprezentującą prywatne konsorcjum. Według nieoficjalnych informacji żadna firma chińska ani półka z kapitałem należącym do plemion indiańskich, które są właścicielem części kasyn w USA, nie wyraziła zainteresowania inwestycją.

Chociaż źródło tych informacji nie podało żadnych nazwisk, to oczekuje się, że jednym z oferentów będzie spółka Rush Street Gaming należąca do Neila Bluhma, a także Related Midwest zaangażowane w projekt "The 78".

Oferta Bluhma od dawna była postrzegana jako najlepsza, choćby ze względu na lokalne powiązania gospodarcze i polityczne chicagowskiego biznesmana. Ale Bluhm mówił dotąd, że nie zdecydował się na ubieganie o licencję w obliczu 40-procentowej stawki podatku dla kasyn w Chicago, która może być zbyt wysoka, aby uzasadniać inwestycję w wysokości setek milionów dolarów.

Bluhm niedawno anulował plany dotyczące kasyna na północnych przedmieściach, w Waukegan, wywołując spekulacje, że zamierza skupić się na przetargu w Chicago. Jednak Greg Carlin, dyrektor generalny Rush Street Gaming, przekonywał, że decyzja dotycząca Waukegan „nie ma związku z niczym, co dzieje się w Chicago".

„Tak wiele się zmieniło od czasu, gdy pierwotnie złożyliśmy ofertę na Waukegan, że inwestycja ta nie ma już dla nas większego sensu" - napisał w oświadczeniu Carlin.

Gdzie?

Jednym z miejsc, które zdaniem części wtajemniczonych może być miejscem budowy potencjalnego kasyna, jest nieruchomość należąca do Tribune przy Chicago Avenue i Halsted Street. Alderman Brian Hopkins powiedział, że słyszał o tym, jednak na razie nikt nie zgłosił się z taką propozycją.

Ożywiona rywalizacja trzech lub więcej poważnych oferentów zwiększyłaby szanse, że burmistrz Lightfoot dostanie to, czego chce: dzielnicę rozrywki opartą na kasynie, prawdopodobnie w centralnej części miasta, która obejmowałaby nie tylko hazard, ale także zakupy, restauracje, przestrzeń hotelową i więcej.

Otrzymywanie opłacalnych ofert okazało się dla Lightfoot wyzwaniem. Pierwotna ustawa dotycząca kasyna, zatwierdzona przez legislaturę Illinois, była powszechnie krytykowana w branży hazardowej. Jej 70-procentowa stawka podatku prawdopodobnie sprawiłaby, że jakikolwiek projekt byłby ekonomicznie nieopłacalny. Stawka została później zmieniona przez ustawodawców na 40 procent na prośbę Lightfoot, jednak stało się to na chwilę przed wybuchem pandemii, co znów spowolniło inwestycje. Okazuje się jednak, że to opóźnienie może okazać się korzystne dla miasta na dłuższą metę.

Wpływy z podatków z kasyna będą przeznaczane na spłatę zadłużenia miejskiego funduszu emerytalnego policji. Na razie wyższe koszty przerzucane są na właścicieli nieruchomości w postaci coraz wyższych podatków od nich.

rj