----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

26 marca 2026

Udostępnij znajomym:

System Social Security, który dla milionów Amerykanów stanowi podstawę dochodu na emeryturze, wciąż jest w centrum debaty politycznej i ekonomicznej. Najnowsze prognozy oraz pojawiające się propozycje zmian pokazują, że przed programem stoją poważne wyzwania i to szybciej, niż jeszcze niedawno nam się wydawało.

Coraz bliżej problemów finansowych

Według najnowszych prognoz Congressional Budget Office, główny fundusz odpowiedzialny za wypłatę świadczeń — Old-Age and Survivors Insurance Trust Fund — może wyczerpać się już w 2032 roku, czyli rok wcześniej niż zakładano. To nie jest odległa data, to już za 6 lat.

Jeśli Kongres nie wprowadzi zmian, oznaczałoby to automatyczne obniżenie świadczeń dla wszystkich beneficjentów o około 20–24 procent. W praktyce osoba otrzymująca dziś 2 tysiące dolarów miesięcznie mogłaby stracić blisko 500 dolarów.

Powodem problemów jest przede wszystkim zmieniająca się demografia: coraz mniej pracowników płaci składki payroll taxes, a liczba emerytów rośnie. W takiej sytuacji bieżące wpływy do systemu nie wystarczają na pokrycie wszystkich zobowiązań.

Mniejsze podwyżki i presja inflacyjna

Dodatkowym wyzwaniem są stosunkowo niskie podwyżki świadczeń. Szacuje się, że Cost of Living Adjustment (COLA) na 2026 rok wyniesie około 2,8 procent — podobnie jak rok wcześniej, ale znacznie mniej niż 8,7 procent w 2023 roku, kiedy inflacja była wyjątkowo wysoka.

COLA jest wyliczany na podstawie wskaźnika CPI-W i ma chronić realną wartość świadczeń. W praktyce wielu seniorów uważa jednak, że podwyżki nie nadążają za rosnącymi kosztami życia.

Badania wskazują, że znaczna część osób powyżej 65. roku życia obawia się, iż rosnące ceny zmuszą ich do szybszego sięgania po oszczędności emerytalne. Jednocześnie zdecydowana większość seniorów uznaje perspektywę problemów finansowych Social Security za poważne zagrożenie.

Pomysł ograniczenia najwyższych świadczeń

Analiza think tanku Committee for a Responsible Federal Budget wskazuje, że część najbogatszych emerytów otrzymuje dziś wysokie świadczenia — nawet ponad 100 tysięcy dolarów rocznie dla pary. Dotyczy to osób, które przez co najmniej 35 lat zarabiały na poziomie maksymalnie opodatkowanym przez Social Security (obecnie 184,500 dolarów rocznie) i przechodzą na emeryturę w pełnym wieku emerytalnym, czyli 67 lat.

Propozycja zakłada wprowadzenie limitu:

  • około 50 tysięcy dolarów rocznie dla jednej osoby,
  • około 100 tysięcy dolarów dla pary.

Według autorów mogłoby to przynieść oszczędności rzędu 190 miliardów dolarów w ciągu dekady i zmniejszyć lukę finansową systemu nawet o jedną piątą.

Kogo dotyczy ta propozycja

Warto podkreślić, że mówimy o niewielkiej grupie. Obecnie około milion osób — mniej niż 2 procent beneficjentów — otrzymuje świadczenia na poziomie co najmniej 50 tysięcy dolarów rocznie.

Dla porównania przeciętne świadczenie wynosi około 2,071 dolarów miesięcznie, czyli nieco ponad 24 tysiące dolarów rocznie.

Zwolennicy zmian argumentują, że Social Security powstał jako system zabezpieczenia przed ubóstwem, a bardzo wysokie wypłaty nie są zgodne z jego pierwotnym celem. Proponują także, aby próg był indeksowany inflacją lub wzrostem płac, tak aby nie obejmował w przyszłości osób o średnich dochodach.

Krytyka i obawy

Pomysł budzi jednak sprzeciw części organizacji, w tym AARP. Krytycy podkreślają, że osoby otrzymujące wyższe świadczenia wpłacały również wyższe składki przez całe życie zawodowe.

Zwracają też uwagę, że takie rozwiązania mogą stać się precedensem prowadzącym do dalszych ograniczeń i osłabienia zaufania do systemu.

Inne możliwe rozwiązania

W debacie pojawiają się także inne propozycje, często cieszące się większym poparciem społecznym. Jedną z nich jest zniesienie lub podniesienie limitu dochodów objętych podatkiem Social Security. Obecnie wynosi on 184,500 dolarów rocznie — dochody powyżej tej kwoty nie są objęte składką.

Według wyliczeń aktuariuszy Social Security Administration takie rozwiązanie mogłoby znacząco wydłużyć wypłacalność systemu — nawet o kilkadziesiąt lat.

Sondaże pokazują, że zdecydowana większość wyborców oczekuje od polityków konkretnych propozycji rozwiązania problemu — zwłaszcza że ewentualne automatyczne cięcia świadczeń dotknęłyby miliony Amerykanów.

Dla wielu z nich Social Security to nie tylko dodatek, ale podstawowe źródło utrzymania. Dlatego każda zmiana — niezależnie od tego, czy dotyczy najwyższych świadczeń, podatków czy wieku emerytalnego — budzi duże emocje i będzie wymagała wyważonej decyzji.

----- Reklama -----

KD MARKET 2026

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor