----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

25 marca 2026

Udostępnij znajomym:

Cały sektor firm handlujących danymi skupuje ogromne ilości informacji elektronicznych z aplikacji mobilnych i przeglądarek internetowych, a następnie sprzedaje je reklamodawcom do precyzyjnego targetowania reklam. Ten sam rynek dostarcza jednak również dane - w tym zbiorcze informacje o lokalizacji telefonów - organom ścigania i agencjom federalnym, co może ujawniać bardzo szczegółowe informacje o życiu Amerykanów, często bez konieczności uzyskania nakazu sądowego.

Organizacje zajmujące się ochroną prywatności twierdzą, że zbliża się moment, który może być kluczowy dla ograniczenia tej praktyki. Kongres ma wkrótce zająć się przedłużeniem obowiązywania tzw. Sekcji 702 ustawy o nadzorze wywiadowczym (FISA), której termin wygasa 20 kwietnia. To właśnie przy tej okazji - jak podkreślają eksperci - pojawia się szansa na zamknięcie luki prawnej pozwalającej rządowi na omijanie Czwartej Poprawki poprzez zakup danych zamiast ich bezpośredniego zbierania.

Choć po zmianach prawa z 2015 roku agencje federalne nie powinny gromadzić danych Amerykanów na masową skalę, część z nich znalazła obejście tych ograniczeń - kupując informacje od prywatnych brokerów. W ostatnich dniach ponad 130 organizacji społecznych wezwało Kongres do zamknięcia tej furtki, ostrzegając przed „bezprecedensowym rozwojem masowej inwigilacji bez konieczności uzyskania nakazu”.

Podczas przesłuchania w Senacie dyrektor FBI Kash Patel nie zobowiązał się do zaprzestania kupowania danych o lokalizacji obywateli, podkreślając, że agencja korzysta ze „wszystkich dostępnych narzędzi”, które jego zdaniem są zgodne z prawem. Nie ujawniono szczegółów dotyczących rodzaju kupowanych danych, choć FBI potwierdza, iż dostarczyły one cennych informacji wywiadowczych.

Choć dane sprzedawane przez brokerów często nie zawierają bezpośrednio nazwisk użytkowników, istnieją narzędzia pozwalające ustalić, gdzie dana osoba przebywa nocą, gdzie pracuje i jak się przemieszcza. W praktyce oznacza to możliwość odtworzenia niemal pełnego obrazu życia konkretnego człowieka.

Sztuczna inteligencja zwiększa skalę problemu

Nowe możliwości sztucznej inteligencji dodatkowo wzmacniają potencjał takich danych. Szef firmy Anthropic, Dario Amodei, ostrzegł, że przy ich użyciu można stworzyć „kompleksowy obraz życia dowolnej osoby — automatycznie i na ogromną skalę”.

Technologia ta budzi napięcia także na linii prywatne firmy – rząd. Amodei sprzeciwia się wykorzystaniu AI do masowej inwigilacji, podczas gdy Pentagon uważa, że firmy nie powinny ograniczać sposobu użycia technologii przez rząd i państwo.

Z danych brokerów korzystają nie tylko FBI czy Departament Obrony. Również służby imigracyjne (ICE) zawierały kontrakty na narzędzia umożliwiające śledzenie telefonów czy analizę lokalizacji użytkowników. W praktyce mogą one służyć nie tylko do monitorowania osób objętych postępowaniami, ale także protestujących czy osób dokumentujących działania służb, wykorzystując narzędzia takie jak rozpoznawanie twarzy, dane z tablic rejestracyjnych i wezwania administracyjne do firm technologicznych w celu uzyskania informacji o użytkownikach.

W zeszłym roku ICE podpisało umowę z firmą Penlink na program Webloc, który może być używany do śledzenia ruchu telefonów komórkowych lub wyszukiwania telefonów, które odwiedziły określone miejsca, jak donosi serwis informacyjny 404 Media.

Zakup danych przez rząd bez nakazu „przyczynia się do stale rozwijającej się infrastruktury nadzoru sektora prywatnego, która wpędza nas w dystopijne społeczeństwo nadzoru” – powiedział Jeramie D. Scott, starszy radca prawny i dyrektor Programu ds. Nadzoru i Kontroli w Electronic Privacy Information Center.

Rosnąca presja na zmiany prawa

Zdaniem organizacji zajmujących się prawami obywatelskimi, nadchodząca debata nad przedłużeniem FISA może być jedyną w tym roku okazją, by realnie ograniczyć tę formę masowego gromadzenia danych. Powstała już ponadpartyjna inicjatywa ustawodawcza, która ma zamknąć lukę związaną z brokerami danych oraz ograniczyć inne kontrowersyjne praktyki.

„To bardzo prawdopodobnie jedyna szansa, jaką Kongres ma w tym roku, by zagłosować za wprowadzeniem istotnych zabezpieczeń prywatności” – powiedział Sean Vitka, dyrektor wykonawczy organizacji Demand Progress. Ta grupa rzecznicza pomogła zjednoczyć nietypową koalicję popierającą reformy federalnych przepisów dotyczących inwigilacji, w której znaleźli się zwolennicy z obu przeciwległych stron sceny politycznej. Dodał, że bez reformy „administracja Trumpa dysponuje najniebezpieczniejszymi uprawnieniami w zakresie inwigilacji w najnowszej historii”, biorąc pod uwagę ostatnie postępy w dziedzinie sztucznej inteligencji, coraz szersze wykorzystanie danych pozyskiwanych od brokerów oraz zmiany w ustawie FISA, uchwalone przez Kongres w 2024 roku.

Nie wszyscy politycy są jednak zwolennikami zmian. Część z nich opowiada się za prostym przedłużeniem obowiązywania przepisów bez dodatkowych reform, argumentując, że ich brak mógłby zagrozić bezpieczeństwu państwa.

Sądy nie wypowiedziały się jednoznacznie, czy kupowanie takich danych przez rząd jest zgodne z konstytucją, co czyni te praktykę prawnie nieuregulowaną „szarą strefą”. Krytycy podkreślają jednak, stanowi to obejście Czwartej Poprawki do Konstytucji i jest sprzeczne z ustawą z 2015 roku, która zakazuje agencjom federalnym masowego gromadzenia danych na temat Amerykanów. Wspomniana ustawa – USA Freedom Act – została uchwalona po tym, jak Edward Snowden, były kontraktor Narodowej Agencji Bezpieczeństwa (NSA), ujawnił tajne informacje dotyczące sposobu, w jaki agencja gromadziła rejestry połączeń telefonicznych Amerykanów.

Obrońcy prywatności uważają, że działania takie stoją w sprzeczności z duchem wcześniejszych reform i decyzji Sądu Najwyższego, który uznał, że dostęp do danych lokalizacyjnych obywateli powinien wymagać nakazu.

„Jaką nową puszkę Pandory otwieramy, gdy dysponujemy nie tylko tymi ogromnymi ilościami danych, lecz także narzędziami zdolnymi do skanowania i analizowania wzorców w sposób i na skalę, które są absolutnie bezprecedensowe – i których nigdy nie byliby w stanie osiągnąć ludzcy analitycy?” – zapytał kongresmen Warren Davidson, współautor ponadpartyjnej ustawy reformującej przepisy FISA, która, obok szeregu innych zmian, wyeliminowałaby lukę prawną dotyczącą brokerów danych.

W ocenie ekspertów problem będzie tylko narastał wraz z rozwojem technologii. Połączenie ogromnych zbiorów danych z narzędziami sztucznej inteligencji może stworzyć zupełnie nową skalę nadzoru — znacznie wykraczającą poza to, co było możliwe jeszcze kilka lat temu.

----- Reklama -----

KD MARKET 2026

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor