Pod koniec ubiegłego roku zdecydowana większość Amerykanów straciła wiarę w kondycję rynku pracy w USA – wynika z sondażu opublikowanego w tym tygodniu przez instytut Gallupa.
Badanie wykazało, że aż 72 procent respondentów uznało, iż to „zły moment” na szukanie nowej pracy. Przeciwnego zdania było jedynie 28 proc., którzy ocenili sytuację jako „dobry czas” na zmianę zatrudnienia.
Wyraźny pesymizm częściej deklarowały osoby z wyższym wykształceniem. Tylko 19 proc. pracowników z dyplomem uczelni uznało, że to dobry moment na poszukiwanie pracy. Wśród osób bez wyższego wykształcenia odsetek ten był wyraźnie wyższy i wyniósł 35 proc.
Dane dotyczące zatrudnienia również wskazują na wyraźne spowolnienie. W całym 2025 roku w USA powstało jedynie 181 tys. nowych miejsc pracy, co daje średnio około 15 tys. miesięcznie. Dla porównania, w 2024 roku przybywało średnio 186 tys. miejsc pracy miesięcznie, co przełożyło się na łączny wzrost zatrudnienia o 2,2 mln.
Negatywne nastroje utrzymują się także w 2026 roku. Z opublikowanego na początku miesiąca raportu Biura Statystyki Pracy (BLS) wynika, że w lutym gospodarka straciła 92 tys. miejsc pracy, a stopa bezrobocia wzrosła do 4,4 proc.
Dodatkowo, jak pokazuje niedawne badanie platformy ZipRecruiter, ponad jedna czwarta osób podejmujących nową pracę godzi się na niższe wynagrodzenie. Aż 65 proc. z nich przyznało, że zdecydowało się na obniżkę pensji, ponieważ wcześniej pozostawali bez pracy i potrzebowali jakiegokolwiek źródła dochodu.
Sondaż Gallupa wskazuje również na pogorszenie ogólnego samopoczucia pracowników. Pod koniec ubiegłego roku 49 proc. ankietowanych określiło swoją sytuację życiową jako trudną, podczas gdy 46 proc. uznało, że radzi sobie dobrze. Jeszcze w trzecim kwartale 2025 roku odpowiedzi były bardziej wyrównane – 48 proc. wskazywało na trudności, a 47 proc. oceniało swoją sytuację pozytywnie.
Badanie Gallupa zostało przeprowadzone między 30 października a 13 listopada ubiegłego roku na próbie 22 368 osób. Margines błędu wynosi około 1 punktu procentowego.