aktualizacja 2026
Około 95% nieorganicznych truskawek, zielonych warzyw liściastych – takich jak szpinak i jarmuż – należących do rodziny kapustowatych, jak brokuły, a także winogron, brzoskwiń i gruszek przebadanych przez agencje rządowe USA zawierało wykrywalne poziomy pestycydów, wynika z najnowszego przewodnika dla kupujących.
Co istotne, produkty były wcześniej myte i przygotowane w sposób zbliżony do domowego – więc wyniki pokazują to, co faktycznie trafia na talerz.
Na liście 12 najbardziej skażonych produktów, którą organizacja Environmental Working Group (EWG) od lat określa mianem „Brudnej Dwunastki” (Dirty Dozen), znajdują się obecnie przede wszystkim: truskawki, szpinak, jarmuż i inne warzywa liściaste, winogrona, nektarynki, brzoskwinie, wiśnie, jabłka, jeżyny, gruszki, ziemniaki oraz borówki.
W badaniach powiązano pestycydy ze wzrostem uszkodzeń genetycznych, wadami wrodzonymi, przedwczesnymi porodami, a także niższą liczbą plemników, chorobami serca, nowotworami i innymi zaburzeniami.
Na największe ryzyko narażeni są pracownicy rolni, którzy stosują pestycydy lub mają z nimi bezpośredni kontakt. Ryzyko uszkodzenia DNA u takich osób jest wielokrotnie wyższe, a kolejne badania wskazują również na możliwy wpływ pestycydów na rozwój neurologiczny dzieci od okresu niemowlęcego aż po dojrzewanie.
Nie tylko złe wiadomości
Awokado, kukurydza słodka, ananasy, papaja i cebula znajdują się na czołowych miejscach „Czystej Piętnastki” (Clean Fifteen), czyli produktów zawierających najmniejszą ilość pestycydów — według raportu około 65% owoców i warzyw w tej grupie nie zawierało wykrywalnych ilości tych substancji.
W najnowszym zestawieniu do „Czystej Piętnastki” należą: ananas, kukurydza słodka (świeża i mrożona), awokado, papaja, cebula, mrożony groszek, szparagi, kapusta, kalafior, arbuz, mango, banany, marchew, pieczarki oraz kiwi.
Lista ta w dużej mierze odzwierciedla sposób uprawy. Produkty takie jak awokado czy cebula posiadają naturalną ochronę w postaci grubej skórki, co ogranicza konieczność stosowania środków chemicznych. Stąd na liście też kukurydza, której ziarna są szczelnie osłonięte kilkoma warstwami liści, działającymi jak naturalna bariera.
Umyte, obrane i wyszorowane
Co roku rotacyjna lista produktów krajowych i importowanych jest testowana przez United States Department of Agriculture (USDA) oraz Food and Drug Administration (FDA).
Pracownicy USDA myją, obierają i szorują owoce i warzywa w taki sam sposób, w jaki robią to konsumenci w swoich domach, podczas gdy pracownicy FDA usuwają jedynie widoczny brud. Następnie produkty są testowane na obecność ponad 250 różnych pestycydów.
W ostatnich analizach przebadano dziesiątki tysięcy próbek owoców i warzyw. W niemal wszystkich wykryto przynajmniej jeden rodzaj pestycydu, a w wielu przypadkach – znacznie więcej.
„Odkryliśmy, że obydwie listy odzwierciedlają sposób uprawy” – wskazują eksperci EWG. „Na przykład do uprawy awokado nie potrzeba wielu pestycydów, podczas gdy truskawki rosną bardzo blisko ziemi i są bardziej narażone na działanie szkodników”.
Krytycy twierdzą, że raport jest niesprawiedliwy wobec rolników
Z raportów wynika, że około 70% produktów nieorganicznych przebadanych przez USDA i FDA ma poziom pestycydów w granicach dopuszczonych przez Agencję Ochrony Środowiska. Fakt ten sprawia, że raport – zdaniem części naukowców i przedstawicieli branży rolniczej – może wprowadzać w błąd.
„To dawka czyni truciznę, a nie jej obecność lub brak, i to dawka określa potencjał wyrządzenia szkody” – podkreślają krytycy. W wielu przypadkach poziomy wykrywane w żywności są wielokrotnie niższe niż te, które mogłyby wywołać negatywne skutki.
W odpowiedzi na to eksperci EWG wskazują, że „dopuszczalne poziomy nie oznaczają automatycznie poziomów bezpiecznych” i przypominają przypadki substancji, które przez lata były dopuszczone do użycia, zanim potwierdzono ich szkodliwość. Ponadto w produktach wciąż zdarzają się śladowe ilości pestycydów, które zostały już wycofane lub zakazane.
Raport może odstraszyć ludzi od jedzenia potrzebnych im owoców i warzyw
Tak uważa część producentów i ekspertów branżowych.
Rolnicy podkreślają, że nawet produkty z listy „Brudnej Dwunastki” są bezpieczne do spożycia i stanowią ważny element zdrowej diety.
„To nie jest tak, że robimy coś złego – produkujemy zdrową i bezpieczną żywność” – podkreślają przedstawiciele branży.
Z tym zgadzają się również autorzy raportu.
„Zawsze to podkreślamy” – wskazują eksperci EWG. „Chcemy jedynie pomóc konsumentom, którzy chcą ograniczyć kontakt z pestycydami, podejmować bardziej świadome decyzje”.
Produkty organiczne nie są uznawane za bardziej wartościowe odżywczo ani smaczniejsze, jednak badania sugerują, że przejście na dietę organiczną może znacząco obniżyć poziom pestycydów w organizmie.
Uwaga na środki grzybobójcze
W ostatnich analizach zwrócono szczególną uwagę na środki grzybobójcze – jedną z form pestycydów stosowanych do zwalczania chorób grzybiczych.
Część z nich była wykrywana szczególnie często i w wysokich stężeniach.
Fungicydy często stosuje się po zbiorach, aby produkty w drodze na rynek pozostały wolne od pleśni. To może tłumaczyć, dlaczego ich poziomy bywają wyższe niż innych substancji stosowanych wcześniej w sezonie wegetacyjnym.
Sposoby ograniczenia pestycydów w żywności
Według ekspertów, dokładne mycie owoców i warzyw pod bieżącą wodą oraz ich wycieranie może zmniejszyć poziom pozostałości pestycydów. Jednak żadna metoda nie jest w 100% skuteczna. Nie zaleca się stosowania mydeł ani innych środków czyszczących – ich skuteczność nie została potwierdzona przez Food and Drug Administration.