----- Reklama -----

Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Stany Zjednoczone oficjalnie zakończyły misję wojską w Afganistanie. Szef Dowództwa Centralnego USA (CENTCOM) gen. Kenneth F. McKenzie powiedział, że siły Stanów Zjednoczonych przeprowadziły największą akcję ewakuacyjną cywilów w historii. Ewakuowani zostali cywile, dyplomaci i sami żołnierze. Na miejscu zostało jednak mnóstwo sprzętu wojskowego, który obecnie wpadł w ręce rządzących krajem talibów - w ciągu ostatnich 20 lat amerykański rząd wydał 83 miliardy dolarów na wzmocnienie afgańskich służb bezpieczeństwa. Ze Stanów Zjednoczonych do Afganistanu trafiło w sumie 600 tys. sztuk broni osobistej, 80 tys. pojazdów, 208 samolotów.

Co zostało po ewakuacji?

Według informacji przekazanych przez amerykańską armię w Afganistanie pozostało około 70 pojazdów opancerzonych MRAP, 27 samochodów opancerzonych Humvee, śmigłowce, system obrony przeciwlotniczej i 73 samoloty. Oprócz tego zostały też drony, noktowizory czy ogromna ilość broni osobistej (głównie karabiny M16 i karabinki M4), z której korzystają talibowie. Agencja Reutera twierdzi, że w sumie we władaniu talibów może być nawet 40 amerykańskich samolotów i ponad 2,000 Humvee. Talibowie ubrani w mundury i pancerze na publikowanych w internecie zdjęciach nie wyglądają na bojowników, a na uzbrojoną po zęby, w pełni wyposażoną, profesjonalną armię.

„Sprzęt był bezużyteczny”

Dowództwo amerykańskiego wojska zapewniło, że cały pozostawiony w Afganistanie sprzęt był bezużyteczny - pozbawiony możliwości wykorzystania militarnego.

"Kiedy odejdziemy, te 73 samoloty już nigdy nie będą latać, nikt nie będzie w stanie ich używać" - zapewniał jeszcze przed opuszczeniem przez siły USA kabulskiego lotniska gen. Kenneth F. McKenzie i dodał, że sprawnych zostało kilka wozów strażackich i wózków widłowych, by w przyszłości łatwiej było prowadzić lotnisko.

Defilada talibów

Pod koniec sierpnia w internecie pojawiło się na nagranie, na którym widać talibów manifestujących zwycięstwo w przejętym od amerykańskiej armii śmigłowcu Black Hawk – maszyna leciała nad Kandaharem, a kierował nią prawdopodobnie pilot dawnej afgańskiej armii narodowej. Wcześniej talibowie publikowali zdjęcia swojej armii w należących do Amerykanów samochodach. Stacja CNN poinformowała, że rząd USA nie jest i nigdy nie będzie w stanie ustalić, jaki konkretnie sprzęt i w jakiej ilości jest w posiadaniu talibów.

Odpowiedź USA

Amerykańskie agencje powołując się na nieoficjalne informacje z Białego Domu twierdzą, że poważnie rozważany jest scenariusz zbombardowania pozostawionego sprzętu przez amerykańskie drony, tak, by uniemożliwić talibom jego wykorzystanie. Na pierwszy ogień mają pójść helikoptery Black Hawk i lekkie samoloty szturmowe.

"Oczywiście nie chcemy widzieć naszego sprzętu wojskowego w rękach tych, którzy mogą działać przeciwko naszym interesom czy interesom narodu afgańskiego" - powiedział w ubiegłym tygodniu rzecznik prasowy Pentagonu John Kirby.