Amerykańska Komisja Sztuk Pięknych (Commission of Fine Arts, CFA) zatwierdziła projekt nowej złotej monety o nominale 1 dolara, która ma upamiętniać 250. rocznicę powstania Stanów Zjednoczonych. Na monecie ma znaleźć się wizerunek Donalda Trumpa - decyzja ta już teraz wywołuje dyskusję zarówno w środowiskach politycznych, jak i wśród ekspertów zajmujących się symboliką państwową.
Zaproponowany projekt przedstawia Trumpa stojącego przy biurku lub stole, z rękami opartymi przed sobą. Nad jego sylwetką widnieje napis „Liberty”. Na odwrocie monety umieszczono wizerunek bielika amerykańskiego w momencie startu do lotu — jednego z najważniejszych symboli Stanów Zjednoczonych.
Decyzję o dopuszczeniu projektu do realizacji podjęła komisja, której skład został wcześniej wybrany przez samego Trumpa. Oznacza to, że Mennica Stanów Zjednoczonych (U.S. Mint) może teraz rozpocząć przygotowania do emisji monety.
Kontrowersje wokół wizerunku żyjącego polityka
Projekt wzbudza szczególne zainteresowanie ze względu na obowiązujące od lat przepisy. Zgodnie z prawem federalnym wizerunki żyjących osób nie mogą znajdować się na amerykańskiej walucie. Sytuacja komplikuje się jednak w przypadku monet kolekcjonerskich przygotowywanych z okazji 250-lecia kraju.
Ustawa podpisana przez Trumpa jeszcze przed zakończeniem jego prezydentury w styczniu 2021 roku — Circulating Collectible Coin Redesign Act of 2020 — wprowadziła nowe zapisy dotyczące projektowania takich monet. Jak zwracają uwagę analizy prawne, ograniczenia odnoszą się głównie do rewersu (tyłu) monety, a nie jej awersu, co otworzyło furtkę do obecnego projektu.
Nie wszyscy politycy akceptują taką interpretację. W ubiegłym roku kongresman Ritchie Torres z Nowego Jorku zaproponował ustawę, która miałaby jednoznacznie zakazać prezydentom umieszczania własnego wizerunku na oficjalnych monetach i innych środkach płatniczych.
Od kontrowersyjnego hasła do bardziej stonowanego projektu
Pierwsza wersja projektu, zaprezentowana jeszcze w ubiegłym roku przez skarbnika USA Brandona Beacha, była znacznie bardziej wyrazista. Na odwrocie monety znajdował się wówczas napis „Fight, Fight, Fight”, nawiązujący do próby zamachu na Trumpa w Butler w Pensylwanii w 2024 roku.
Obecna wersja jest bardziej stonowana — zamiast hasła politycznego postawiono na klasyczną symbolikę narodową, co prawdopodobnie miało złagodzić kontrowersje wokół projektu.
Ograniczona emisja i kolekcjonerski charakter
Jak podkreślają przedstawiciele Mennicy USA, emisja monety będzie bardzo ograniczona. Ostateczną decyzję o jej dopuszczeniu miał podjąć sekretarz skarbu, który przedstawił projekt prezydentowi do wyboru spośród kilku propozycji.
Moneta nie będzie przeznaczona do powszechnego obiegu. Trafi przede wszystkim do kolekcjonerów — podobnie jak inne tegoroczne emisje, w tym monety z serii upamiętniającej wojnę o niepodległość, złote „American Eagle” czy półdolarówki „Enduring Liberty”. Ceny niektórych takich produktów sięgają nawet kilkunastu tysięcy dolarów.
Wprowadzenie do sprzedaży monety z wizerunkiem urzędującego lub niedawnego prezydenta może okazać się jednym z najbardziej symbolicznych i jednocześnie kontrowersyjnych elementów obchodów 250-lecia Stanów Zjednoczonych.