Koszt wysłania tradycyjnego listu w Stanach Zjednoczonych może wkrótce wzrosnąć do niemal dolara. Amerykańska poczta - USPS - rozważa podniesienie ceny znaczka pierwszej klasy, tłumacząc to narastającymi problemami finansowymi.
Podczas wtorkowego przesłuchania w Kongresie dyrektor generalny USPS David Steiner poinformował, że rozważana podwyżka zakłada wzrost ceny z obecnych 78 centów do przedziału od 90 do 95 centów. Jak podkreślił, bez takich działań instytucji grozi poważny kryzys płynności finansowej.
Według Steinera USPS może wyczerpać środki w ciągu najbliższego roku, co w skrajnym scenariuszu oznaczałoby nawet niemożność dalszego doręczania poczty. Podwyżka cen miałaby pomóc ustabilizować sytuację i zapewnić dalsze funkcjonowanie systemu.
Spadająca liczba listów i rosnące koszty
USPS działa jako samofinansująca się instytucja federalna, co oznacza, że utrzymuje się wyłącznie ze sprzedaży swoich usług i produktów. Problem polega na tym, że tradycyjna korespondencja od lat traci na znaczeniu, wypierana przez komunikację cyfrową.
Steiner wskazał dwa główne powody pogarszającej się sytuacji finansowej: rosnące koszty działalności oraz „drastyczny spadek wykorzystania poczty”. Coraz mniej listów oznacza mniejsze przychody, podczas gdy koszty utrzymania rozbudowanej infrastruktury pozostają wysokie.
Skala problemu jest ogromna. Według danych przytaczanych przez Reuters, USPS odnotował stratę w wysokości 9 miliardów dolarów w 2025 roku. Łącznie od 2007 roku straty przekroczyły już 100 miliardów dolarów.
Ceny rosną od lat
Proponowana podwyżka wpisuje się w szerszy trend. Jeszcze w 2019 roku znaczek kosztował 50 centów. W ubiegłym roku jego cena wzrosła o 5 centów, osiągając obecny poziom 78 centów.
Choć podwyżka do niemal jednego dolara może wydawać się znacząca, Steiner przekonuje, że amerykańska poczta nadal byłaby konkurencyjna na tle innych krajów. Dla porównania, we Francji koszt wysłania listu to równowartość blisko 3 dolarów, a w Wielkiej Brytanii około 2,50 dolara.
Dodatkowo USPS obsługuje znacznie większy obszar niż operatorzy pocztowi w tych krajach. Jak zauważył poczmistrz generalny, przy obecnej cenie 78 centów znaczek w USA kosztuje mniej niż połowę tego, co w innych państwach, mimo że przesyłki pokonują nawet ponad ośmiokrotnie większe odległości.
Amerykańska poczta już wcześniej zapowiadała, że zmiany cen znaczków będą wprowadzane regularnie — dwa razy w roku, w styczniu i lipcu — co najmniej do 2027 roku. W styczniu tego roku podwyżki jednak nie wprowadzono.
Na razie nie zapadła ostateczna decyzja w sprawie nowej ceny, ale kierunek wydaje się jasny. USPS stoi przed koniecznością znalezienia równowagi między dostępnością swoich usług a rosnącymi kosztami funkcjonowania.