Zadłużenie z tytułu kredytów studenckich od lat pozostaje jednym z najbardziej odczuwalnych obciążeń finansowych dla amerykańskich gospodarstw domowych. Nowe dane pokazują, że problem nie tylko nie znika, ale w wielu miejscach przybiera na sile. Illinois znalazło się wśród stanów, w których przeciętne zadłużenie studentów i absolwentów należy do najwyższych w kraju.
Według najnowszej analizy przygotowanej przez SmartAsset, łączna kwota niespłaconych kredytów studenckich w Stanach Zjednoczonych przekroczyła w 2025 roku 32,4 miliarda dolarów. W skali całego kraju około 12,55 procent dorosłych wciąż spłaca takie zobowiązania, a średni dług wynosi blisko 37 tysięcy dolarów na osobę. W praktyce oznacza to często wieloletnie obciążenie budżetu, które wpływa na decyzje o zakupie domu, zakładaniu rodziny czy zmianie pracy.
Illinois plasuje się w ścisłej czołówce tego zestawienia. Średni dług kredytowy przypadający na jednego kredytobiorcę wynosi tu ponad 40 tysięcy dolarów, co daje stanowi szóste miejsce w kraju. Jednocześnie niemal 13 procent mieszkańców Illinois spłaca obecnie kredyty studenckie.
Na tle kraju najwyższe zadłużenie odnotowano w Maryland, gdzie przeciętny kredytobiorca ma do spłaty ponad 45 tysięcy dolarów. Niewiele niższe wartości pojawiają się w Georgii i Wirginii, a w pierwszej piątce znalazły się także Floryda i Delaware. Illinois wyprzedza w tym zestawieniu nawet tak duże i kosztowne rynki jak Nowy Jork czy Kalifornia.
Różnice między stanami wynikają z kilku czynników, w tym kosztów edukacji, poziomu dochodów oraz struktury rynku pracy. Coraz droższe studia sprawiają, że kolejne roczniki studentów wchodzą w dorosłość z coraz większym obciążeniem finansowym, które potrafi ciągnąć się przez dekady.
Znaczenie ma także wiek kredytobiorców. Najwyższe przeciętne zadłużenie przypada na osoby w wieku od 25 do 34 lat — to właśnie ta grupa najczęściej kończy edukację i rozpoczyna spłatę zobowiązań, często jeszcze przed osiągnięciem stabilizacji finansowej.
Interesujące są również różnice w odsetku mieszkańców posiadających dług studencki. Najwyższe wartości notowane są w stanach południowo-wschodnich, takich jak Mississippi, Georgia czy Louisiana, gdzie odsetek zadłużonych przekracza 15 procent populacji.
Eksperci podkreślają, że choć edukacja wyższa nadal pozostaje jedną z najważniejszych inwestycji w przyszłość, rosnące koszty studiów zmieniają sposób, w jaki Amerykanie podejmują decyzje o swojej ścieżce kariery. Niewłaściwie dobrany kierunek lub uczelnia mogą oznaczać nie tylko brak oczekiwanych zarobków, ale także dług, który będzie towarzyszył przez znaczną część dorosłego życia.
Dane pokazują wyraźnie, że problem zadłużenia studenckiego nie jest równomiernie rozłożony w całym kraju. W stanach takich jak Illinois staje się on jednym z kluczowych wyzwań ekonomicznych, wpływających nie tylko na indywidualne finanse mieszkańców, ale także na lokalną gospodarkę.
20 stanów z największym zadłużeniem studenckim: