----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

17 marca 2026

Udostępnij znajomym:

Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) zaproponowała w poniedziałek jeszcze większe ograniczenia liczby lotów na lotnisku O’Hare w Chicago. Jak podkreślają urzędnicy, celem jest zmniejszenie zatłoczenia i poprawa płynności działania jednego z najruchliwszych portów lotniczych w kraju.

Linie lotnicze zaplanowały na lato aż 3 080 lotów dziennie z i do O’Hare. Po najnowszym komunikacie FAA pojawiła się jednak propozycja ograniczenia tej liczby do 2 608 operacji dziennie. To wyraźnie bardziej restrykcyjny poziom niż wcześniejszy lutowy projekt, który zakładał limit 2 800 lotów.

W wydanym oświadczeniu FAA poinformowała, że w czwartek, 19 marca, odbędzie się spotkanie poświęcone redukcji rozkładów lotów. Ma ono być kontynuacją rozmów rozpoczętych 4 marca, w których uczestniczą zarówno regulator, jak i linie lotnicze. Celem jest wypracowanie bezpieczniejszego i bardziej przewidywalnego harmonogramu przed szczytem letnich podróży.

Agencja zaznacza, że dokładnie przeanalizowała uwagi przewoźników i innych uczestników rynku. O’Hare odnotowało jedną z największych liczb opóźnień w ubiegłym sezonie letnim, dlatego FAA chce ograniczyć ryzyko powtórzenia tych problemów. Wśród proponowanych rozwiązań znalazło się nie tylko zmniejszenie dziennej liczby operacji, ale także wprowadzenie limitów liczby startów i lądowań w 30-minutowych przedziałach czasowych, co ma zapobiegać kumulacji ruchu w godzinach szczytu. Według urzędników takie działania mają zwiększyć bezpieczeństwo i poprawić punktualność lotów.

Ostateczna decyzja w sprawie limitów ma zostać ogłoszona w formie formalnego rozporządzenia.

Propozycja pojawia się w momencie, gdy lotnisko już doświadcza poważnych zakłóceń. W sam poniedziałek odwołano tam ponad 1 000 lotów. FAA ostrzega, że bez zdecydowanych ograniczeń sytuacja może się jeszcze pogorszyć, zwłaszcza że dwaj najwięksi przewoźnicy - United Airlines i American Airlines - intensywnie rozbudowują siatkę połączeń, rywalizując o dominację na jednym z kluczowych lotnisk w USA.

Zdaniem Joe Schwietermana, eksperta lotniczego z DePaul University, decyzja FAA to trudny sygnał dla portu, który szybko odbudowywał się po pandemii. Jak zauważył, O’Hare należy obecnie do najszybciej rozwijających się lotnisk w kraju pod względem ruchu pasażerskiego, a dynamiczna ekspansja największych linii doprowadziła do sytuacji, w której infrastruktura przestaje nadążać.

Zarówno American Airlines, jak i United Airlines podkreślają, że ich priorytetem jest utrzymanie sprawnego i realnego operacyjnie rozkładu lotów. Przewoźnicy deklarują współpracę z władzami federalnymi, jednocześnie zwracając uwagę na konieczność zachowania równowagi udziałów rynkowych, która od lat stanowi fundament funkcjonowania O’Hare jako największego w kraju portu z podwójnym węzłem przesiadkowym.

----- Reklama -----

TAXLAND 300 X 600

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor