----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

24 marca 2026

Udostępnij znajomym:

W Illinois pojawiła się propozycja zmian w prawie, która ma uporządkować zasady adopcji zwierząt ze schronisk i organizacji ratunkowych. Projekt ustawy, znany jako Senate Bill 2891, zakłada m.in. obowiązek rejestrowania mikroczipów w krajowej bazie danych jeszcze przed przekazaniem psa lub kota nowemu właścicielowi.

Obecnie mikroczipowanie zwierząt jest już standardem – każde zwierzę opuszczające schronisko musi mieć wszczepiony czip, a koszt tej procedury zazwyczaj pokrywa adoptujący w ramach opłaty adopcyjnej. Problem pojawia się jednak na etapie rejestracji.

Jak wskazują zwolennicy zmian, wiele czipów nigdy nie zostaje przypisanych do konkretnego właściciela albo są rejestrowane na schronisko, a nie osobę, która faktycznie opiekuje się zwierzęciem. W praktyce oznacza to, że w przypadku zaginięcia psa czy kota identyfikacja właściciela bywa niemożliwa.

„Obecnie zwierzęta dostają mikroczipy, ale często nie są one rejestrowane. A jeśli już są, to na organizację, która je wydała, a nie na osobę, z którą zwierzę mieszka” – tłumaczy Lauren Malmberg z Illinois Animal Control Association.

To właśnie tę lukę ma zamknąć nowa ustawa. Zgodnie z jej zapisami to schroniska i organizacje adopcyjne – a nie nowi właściciele – będą odpowiedzialne za rejestrację mikroczipu w ogólnokrajowej bazie danych w momencie adopcji.

Jak podkreśla Malmberg, adopcyjni opiekunowie i tak płacą za czip i jego rejestrację, ale w praktyce formalność ta często nie jest dopinana. „W całym tym podekscytowaniu związanym z nowym zwierzakiem, po prostu się o tym zapomina” – dodaje.

Historia medyczna i problemy behawioralne

Projekt przewiduje także rozszerzenie obowiązku informacyjnego wobec osób adoptujących zwierzęta. Obecnie schroniska muszą ujawniać historię medyczną, ale nowe przepisy miałyby objąć również zachowanie zwierzęcia.

Chodzi m.in. o informacje, czy dany pies ugryzł człowieka albo zabił inne zwierzę domowe czy hodowlane. „Jeśli wiemy, że zwierzę przejawiało niebezpieczne zachowania, osoba rozważająca adopcję powinna o tym wiedzieć” – zaznacza Malmberg.

Najwięcej kontrowersji budzi jednak zapis, który zakłada zakaz wydawania do adopcji psów wcześniej uznanych za niebezpieczne przez służby kontroli zwierząt lub przez sąd. To właśnie ten punkt spotyka się z największą krytyką ze strony przeciwników projektu.

Zwolennicy ustawy podkreślają, że nadrzędnym celem jest bezpieczeństwo publiczne, ale jednocześnie deklarują gotowość do rozmów nad zmianami. Trwają prace nad takim doprecyzowaniem przepisów, które z jednej strony zwiększy bezpieczeństwo, a z drugiej pozwoli – w uzasadnionych przypadkach – dać niektórym zwierzętom drugą szansę.

Projekt ustawy został już skierowany dalej po pracach w komisji, przy założeniu, że obie strony będą kontynuować negocjacje nad jego ostatecznym kształtem.

----- Reklama -----

KD MARKET 2026

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor