Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Główny negocjator reprezentujący burmistrz Lori Lightfoot wysłał do Chicago Teachers Union (CTU) list zarzucający tym związkom zawodowym chicagowskich nauczycieli brak odpowiedzi na kluczowe propozycje i brak dobrej woli, by osiągnąć porozumienie w ciągu najbliższych dwóch tygodni.

Wiceprezes związku CTU, Stacy Davis Gates skrytykowała list, nazywając go nieszczerym i oskarżyła urzędników dystryktu chicagowskich szkół publicznych o „absolutną nieuczciwość”.

Burmistrz Lightfoot najpierw zaoferowała nauczycielom podwyżkę wynagrodzenia o 14 procent w ciągu pięciu lat, a następnie zwiększyła ofertę do 16 procent, ale związek chce, aby nowy kontrakt zatrudnienia rozwiązywał obawy personelu szkolnego.

Na początku tego miesiąca związek CTU ogłosił, że jego Izba Delegatów zgodziła się ustalić terminy głosowania w sprawie autoryzacji strajku. Członkowie związku w dniach od 24 do 26 września wypowiedzą się w głosowaniu, czy odejść od pracy.

Jeśli przynajmniej 75% zagłosuje za, nauczyciele chicagowskich szkół publicznych mogą przystąpić do strajku już 7 października.

W swoim liście główny negocjator reprezentujący burmistrz Lori Lightfoot, adwokat James Franczak, próbuje wywrzeć presję na związek, aby osiągnąć porozumienie zanim to nastąpi.

„Jesteśmy zaangażowani w negocjowanie uczciwej umowy, która odzwierciedla nasze wzajemne przekonanie o znaczeniu pracy waszych członków, z korzyścią dla uczniów i rodziców CPS oraz podatników z Chicago. Oczekujemy, że CTU podejdzie do tych negocjacji w poczuciu szybkiego ich rozwiązania” - napisał Franczek. „Nie widzieliśmy tego poczucia pilności ze strony CTU. Zwracamy się do CTU o odpowiedź na nasze pytanie, czy podziela nasz cel zakończenia tych negocjacji do 27 września, i czy jest gotowy poświęcić czas, energię i zaangażowanie w osiągnięcie tego celu”.

W liście Franczek podkreśla, że związek nie odpowiedział na ofertę podwyżki o 16% w ciągu pięciu lat i inne propozycje, w tym oferty dotyczące oceny pracy nauczycieli, edukacji specjalnej, czy zastępstw, które administracja przedstawiła. “Staramy się odpowiedzieć na obawy CTU, ale nie otrzymaliśmy nic w zamian” - napisał.

Odniósł się także do propozycji CTU przedstawionej 5 września, dotyczącej zatrudnienia przez CPS 4,025 pracowników na dziewięciu różnych stanowiskach, co kosztowałoby ponad 800 milionów dolarów w ciągu trzech lat.

„Składając tę propozycję, CTU wydaje się ignorować spędzone godziny przy stole negocjacyjnym, podczas których opisywaliśmy wyzwania związane z zatrudnieniem pielęgniarek, bibliotekarzy, pracowników socjalnych i innych” - napisał Franczek. „Nawet gdyby pieniądze nie były przedmiotem, rynek pracy nie pozwoliłby CPS na zwiększenie liczby pracowników w ofercie z 5 września”.

Davis Gates skomentowała, twierdząc, iż sugestie zawarte w liście, że związek przeciąga negocjacje, są „obraźliwe” i porównała nawet politykę szkolną Lightfoot z jej poprzednikiem, byłym burmistrzem Rahmem Emanuelem.

„Po wyborach burmistrza sądziliśmy, że sytuacja przy stole negocjacyjnym się zmieni. Jako kandydat na burmistrza Lightfoot prowadziła kampanię na praktycznie każdej zaproponowanej przez nas propozycji kontraktu” - powiedziała Davis Gates. „Zamiast zmiany przy stole negocjacyjnym, skonfrontowaliśmy się z tym samym kierownictwem, które doprowadziło do zamknięcia ponad 50 szkół, likwidacji programu edukacji specjalnej i nadzorowało skandal związany z wykorzystywaniem seksualnym (w szkołach)”.

Burmistrz Lightfoot spotkała się w zeszłym tygodniu z przewodniczącym związku zawodowego nauczycieli (CTU) Jesse Sharkey’m w biurze Urzędu Miasta. Tego samego dnia Sharkey opublikował oświadczenie, w którym stwierdził, że „nie jest jasne, czy (Lightfoot) chce wysłuchać, jakie są potrzeby nauczycieli i uczniów”. W niedzielę Davis Gates zasugerowała, że związek chce w umowie zatrudnienia zapisów kadrowych, ponieważ liderzy dystryktu nie są godni zaufania.

„Nie możesz ufać tym ludziom. Dlatego chcemy to wszytko na piśmie”.

Jeżeli nie uda się wypracować porozumienia, może dojść do strajku nauczycieli CPS, drugiego w Chicago w ciągu siedmiu lat.

„Myślę, że istnieje bardzo szerokie wsparcie społeczne dla nauczycieli, którzy robią to, co należy robić, aby nasze szkoły były lepsze” - powiedział Sharkey.

Ostatnia taka groźba wisiała nad CPS w maju ub. roku, ale ostatecznie związkowcy zdecydowali o odwołaniu akcji protestacyjnej. Wtedy także byli w trakcie negocjacji nad zbiorowymi umowami zatrudnienia. W 2012 roku strajk związku zawodowego nauczycieli CTU trwał siedem dni.

JT

----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Komentarze (0)

Bądź pierwszy, który podzieli się swoimi wrażeniami.

Skomentuj

  1. Zapraszamy do wygodnego komentowania naszych treści, bez logowania czy własnego konta.
Załączniki (0 / 3)
Share Your Location