Czy głosowanie korespondencyjne w IL jest bezpieczne?
Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

„To byłyby najbardziej sfałszowane wybory w historii. Ludzie kradliby karty do głosowania ze skrzynek, drukowali tysiące podróbek i zmuszali innych do podpisu. Próbują wykorzystać koronawirusa do tego oszustwa” - napisał jakiś czas temu na Twitterze Donald Trump. Chodzi o wybory korespondencyjne, z których mieszkańcy wielu stanów – w tym Illinois – planują masowo skorzystać w nadchodzących wyborach prezydenckich.

Zabezpieczone skrzynki, specjalne maszyny do sortowania i przede wszystkim – dziesięcioletnie doświadczenie w głosowaniu zdalnym – to zdaniem urzędników z Illinois ma zapewnić głosowanie korespondencyjne w pełni bezpiecznym.

Władze powiatu Cook wydały $315,000 na dodatkowe maszyny do sortowania poczty, które mogą przetwarzać tysiące kart do głosowania dziennie. Za dodatkowe $25,000 zostały kupione specjalne skrzynki do głosowania, które zostaną umieszczone przy każdym punkcie wyborczym. Na terenie Chicago będzie ich 50, a to w związku z obawami dotyczącymi opóźnień w dostarczeniu na czas kart do głosowania przez amerykańską pocztę. Większość pieniędzy wydanych na ten cel pochodziła z federalnego pakietu pomocy zatwierdzonego na początku roku.

Jak rozwiązały to poszczególne stany

W tej chwili we wszystkich stanach możliwe jest głosowanie korespondencyjne. W niektórych możliwości te rozszerzono ze względu na pandemię, w kilku nie, pozostałe nie wprowadziły żadnych zmian.

Obecnie 9 stanów – Utah, Nevada, Kolorado, Kalifornia, Oregon, Waszyngton, Vermont, New Jersey, Hawaje plus Dystrykt Kolumbia wysyła pocztą karty do głosowania automatycznie, już od lat, do wszystkich zarejestrowanych wyborców. Czy skorzystają z tej formy, czy nie, zależy wyłącznie od nich.

5 stanów - Indiana, Louisiana, Mississippi, Tennessee oraz Teksas – wysyła karty pocztą, ale wyborca musi szczegółowo uzasadnić tę potrzebę i komisja decyduje, czy jest ona wystarczająca do głosowania korspondencyjnego.

Pozostałe 36 stanów wysyła je na żądanie wyborcy, który może to zrobić bez podawania konkretnej przyczyny, uniemożliwiającej mu osobiste głosowanie w punkcie wyborczym.

Illinois

W naszym stanie wyborcy mogą wnioskować o głosowanie zdalne bez szczegółowych wyjaśnień, tym bardziej teraz - w dobie pandemii koronawirusa. W ubiegłych latach ta metoda także była stosowana, liczba korespondencyjnych wyborców sukcesywnie rośnie od 2010 roku. Urzędnicy twierdzą, że przez ten czas nie odnotowano w Illinois większych problemów. Podczas wyborów w 2018 roku zdalnie oddano ponad 430 tysięcy kart, przełożyło się to na 9.3 procent wszystkich oddanych głosów.

„Mamy bogate doświadczenie w głosowaniu korespondencyjnym i po prostu nie mamy problemów, o których wspominają inni” – mówi Przewodnicząca Chicagowskiej Komisji Wyborczej, Marisel Hernandez

Między innymi w Chicago tzw. wczesne głosowanie rozpoczęło się w ubiegły czwartek, jednak duża grupa osób zamiast osobistego stawiennictwa woli głosować na odległość.

Według Stanowej Komisji Wyborczej, do minionego piątku niespełna 2 miliony wyborców w Illinois złożyło podanie o głosowanie korespondencyjne. To prawie jedna czwarta mieszkańców stanu posiadających czynne prawo wyborcze. W samym Chicago takie wnioski podpisało niemal pół miliona wyborców. Wybory prezydenckie są ważne, ale zarazem dużo trudniejsze do przeprowadzenia w formie korespondencyjnej, szczególnie w dobie pandemii:

„Prowadzimy wczesne głosowanie, prowadzimy głosowanie korespondencyjne już od jakiegoś czasu, ale na pewno nie w ilościach, które zobaczymy w tych wyborach” – dodaje James Nally z Komisji Wyborczej powiatu Cook.

Duża liczba kart może doprowadzić do uchybień proceduralnych, chodzi o możliwy brak stempli, lub niewyraźne podpisy. Profesor Brian Gaines, politolog z Uniwersytetu Illinois w Urbana-Champaign stwierdził, że głosowanie korespondencyjne nie jest wolne od błędów, a podatność na oszustwa jest teoretycznie większa, niż w przypadku głosowania stacjonarnego.

Jak to działa w IL

Wysyłkę kart do głosowania do wyborców, którzy o nie poprosili, rozpoczęto 24 września. Zarówno Chicago, jak i powiat Cook wysyłają pakiety z opłaconą z góry przesyłką zwrotną. O doręczeniu kart, a także ewentualnych nieprawidłowościach wyborcy powiadamiani są za pośrednictwem e-maila. Mieszkańcy mogą poprosić o przesłanie kart do głosowania pocztą do 29 października, a te wypełnione muszą zostać odesłane do dnia wyborów 3 listopada – taki jest warunek ich uznania.

Władze stanu Illinois rozszerzyły możliwość głosowania korespondencyjnego w czerwcu tego roku.

Według sondażu zamówionego przez portal Associated Press, aż 40 proc. obywateli USA chce całkowitego zniesienia obowiązku głosowania osobistego w lokalu wyborczym.