Od lat słyszymy, że mieszkańcy masowo opuszczają Illinois, szukając niższych podatków, tańszych domów i lepszych warunków życia. Najnowsze dane pokazują jednak bardziej skomplikowany obraz. Ludzie nadal wyprowadzają się do innych stanów, ale jednocześnie Illinois od trzech lat notuje wzrost liczby mieszkańców. Kto wyjeżdża, kto przyjeżdża i co naprawdę decyduje o przeprowadzkach?
Illinois od dawna pojawia się w zestawieniach stanów, z których więcej osób wyjeżdża, niż do nich przyjeżdża. Informacje te regularnie wykorzystuje się w sporach politycznych, zwłaszcza dotyczących podatków i kosztów życia. Odpowiedź na pytanie, czy stan się wyludnia, zależy jednak od tego, na jakie dane spojrzymy.
Według federalnego Biura Spisu Ludności w lipcu 2025 roku Illinois liczyło 12,72 miliona mieszkańców, o ponad 16 tysięcy więcej niż rok wcześniej. Był to trzeci kolejny rok wzrostu, choć populacja nadal pozostaje o około 0,8 procent niższa niż w kwietniu 2020 roku.
Wyjeżdżają, ale przyjeżdżają też inni
W okresie od lipca 2024 do lipca 2025 roku z Illinois wyprowadziło się do innych stanów o około 40 tysięcy osób więcej, niż z nich przyjechało. Był to najmniejszy taki ubytek od 15 lat.
Jednocześnie dodatnie saldo migracji międzynarodowej wyniosło prawie 45 tysięcy osób, a liczba urodzeń przewyższyła liczbę zgonów o około 11 tysięcy.
Nie oznacza to końca problemu wyjazdów: w ciągu pięciu lat, od lipca 2020 do lipca 2025 roku, Illinois straciło na rzecz innych stanów ponad 430 tysięcy mieszkańców. Ten bilans nie uwzględnia imigracji z zagranicy, która również się zmienia. W okresie 2023–2024 jej dodatnie saldo przekraczało 112 tysięcy osób, rok później było znacznie niższe. Na porównania wpływają także zmiany metod szacowania.
Kto wyjeżdża i dokąd?
Wśród popularnych kierunków przeprowadzek są Teksas, Floryda, Wisconsin i Indiana.
Dane federalnego urzędu podatkowego IRS pokazują, że w 2023 roku Illinois straciło w wyniku migracji netto około 55,6 tysiąca osób. Wyprowadzający się podatnicy wykazywali przeciętnie wyższe dochody niż przyjeżdżający, choć nie oznacza to, że wyjeżdżają wyłącznie najzamożniejsi. Skala odpływu maleje, bo w 2021 roku ujemne saldo przekraczało jeszcze 100 tysięcy osób.
A co z podatkami?
Illinois należy do stanów o najwyższych podatkach od nieruchomości, które dla właścicieli domów są istotną częścią kosztów utrzymania. Konserwatywny Illinois Policy Institute, ośrodek opowiadający się za niższymi podatkami i ograniczaniem wydatków publicznych, wskazuje podatki jako ważną przyczynę wyjazdów. Z kolei badanie Illinois Economic Policy Institute, bardziej progresywnego ośrodka analitycznego, oraz naukowców University of Illinois wskazuje na kwestie zawodowe, które wymieniało 39 procent badanych.
Podobnie wynika z ankiet firmy przeprowadzkowej United Van Lines. Wśród wyjeżdżających w 2023 roku dominowały powody związane z pracą, emeryturą i rodziną, a koszty życia wskazywano rzadziej. Należy jednak pamiętać, że ankieta obejmuje klientów jednej firmy i nie musi odzwierciedlać wszystkich mieszkańców.
Nie oznacza to sprzeczności. Ktoś zmieniający pracę może jednocześnie szukać tańszego domu, a emeryt wybierający cieplejszy klimat porównuje również podatki.
Chicago, przedmieścia i reszta stanu
Aglomeracja Chicago nadal przyciąga pracowników i imigrantów, podczas gdy wiele mniejszych miejscowości zmaga się z odpływem ludności. Rodzina przeprowadzająca się z Chicago do Naperville czy Schaumburga zmniejsza populację miasta, ale nie stanu. Cook County miało w 2025 roku o około 1,6 procent mniej mieszkańców niż w 2020, a Kendall County o ponad 10 procent więcej.
Co z tego wynika
Obie strony sporu mogą wskazać prawdziwe liczby, ale nie mają one równej wagi. Illinois nadal traci mieszkańców na rzecz innych stanów, choć odpływ wyraźnie maleje. Jednocześnie wzrost populacji od kilku lat opiera się głównie na imigracji z zagranicy, której saldo także słabnie. W ostatnim roku bez tego napływu populacja stanu by spadła. Illinois nie przeżywa więc ani powszechnego wyludnienia, ani demograficznego odrodzenia. Rzeczywistość jest znacznie bardziej złożona, niż sugerują polityczne hasła.