----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

26 października 2026

Udostępnij znajomym:

Wskaźnik urodzeń w Stanach Zjednoczonych spadł do najniższego poziomu w historii. Za ogólnym wynikiem kryją się jednak wyraźne różnice między pokoleniami: młode kobiety coraz rzadziej decydują się na dzieci, podczas gdy wśród trzydziesto- i czterdziestolatek wskaźniki rosną. Na decyzje o macierzyństwie wpływają zarówno zmieniające się priorytety, jak i koszty wychowania dziecka oraz potrzeba osiągnięcia stabilności zawodowej.

Sarah Harris z Vermont urodziła córkę w wieku 36 lat. Cztery miesiące później straciła pracę. Choć macierzyństwo daje jej wiele radości, niepewność finansowa i wydatki związane z wychowaniem dziecka przekonały ją, że poprzestanie na jednym. Jej doświadczenie pokazuje, jak trudno bywa dziś pogodzić plany rodzinne z warunkami ekonomicznymi.

Według najnowszego raportu Centrów Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) ogólny wskaźnik urodzeń w USA obniżył się w 2025 roku o 1%, osiągając rekordowo niski poziom. To kolejny rok utrzymującej się od około dwóch dekad tendencji spadkowej.

Młode kobiety coraz rzadziej wybierają macierzyństwo

Największe zmiany widać w najmłodszych grupach wiekowych. Wśród kobiet w wieku od 20 do 24 lat wskaźnik urodzeń spadł w ciągu roku o 6%. W grupie nastolatek w wieku 15–19 lat obniżył się o 7%. Brady Hamilton, demograf z Narodowego Centrum Statystyki Zdrowia CDC i współautor raportu, zwraca uwagę, że spadek wśród kobiet po dwudziestce jest szczególnie znaczący.

Osobne badanie, opublikowane przez Bank Rezerwy Federalnej w Atlancie, wskazuje, że młode kobiety z pokolenia Z znacznie rzadziej deklarują chęć posiadania dzieci niż przedstawicielki wcześniejszych pokoleń w podobnym wieku.

Autorzy wymieniają kilka możliwych przyczyn: większe możliwości zawodowe i samodzielność kobiet, rosnące koszty utrzymania rodziny, zmianę życiowych priorytetów oraz obawy związane z ryzykiem śmierci w czasie ciąży i porodu.

Podobne zjawisko obserwuje dr Tanise Branche, kierująca opieką porodową w Temple Health w Filadelfii. Jak powiedziała NPR, jej młodsze pacjentki coraz częściej zastanawiają się nie tylko nad tym, co mogłyby dać dzieciom, lecz także nad tym, jaki wybór będzie najlepszy dla nich samych.

Najpierw stabilizacja, później dziecko

Jednocześnie dane CDC pokazują niewielki, ale statystycznie istotny wzrost wskaźników urodzeń w starszych grupach kobiet, między 30. a 45. rokiem życia.

Zdaniem Branche coraz więcej kobiet najpierw buduje karierę i stabilne życie, a dopiero później decyduje się na macierzyństwo. Sama rozpoczęła ten etap w wieku 37 lat. Obecnie oczekuje czwartego dziecka, które urodzi mając 43 lata. Za pozytywną stronę zachodzących zmian uważa przede wszystkim większą możliwość wyboru.

Późniejsze macierzyństwo nie zawsze jest jednak wyłącznie realizacją osobistych preferencji. Część ekspertów podkreśla, że wiele osób chciałoby mieć dzieci wcześniej lub wychowywać ich więcej, gdyby mogło sobie na to pozwolić. Znaczenie mają dostępne cenowo mieszkania, opieka nad dziećmi i ubezpieczenie zdrowotne.

Anna Louie Sussman, autorka książki „Inconceivable”, poświęconej decyzjom dotyczącym rodzicielstwa, zwraca uwagę na rozdźwięk między pragnieniem założenia rodziny a poczuciem, że jest to finansowo nieosiągalne. Młodzi ludzie mówią jej, że ledwie potrafią utrzymać siebie, więc trudno im wyobrazić sobie odpowiedzialność za kolejną osobę.

Sussman również odłożyła macierzyństwo. Ze względu na sytuację zawodową i koszty zamroziła komórki jajowe, a dziecko urodziła dopiero po czterdziestce. Dziś docenia, że została matką na bardziej zaawansowanym etapie kariery.

Mniej dzieci, starsze społeczeństwo

Zmiany decyzji rodzinnych stopniowo przeobrażają strukturę ludności USA. Według Biura Spisu Ludności między 2010 a 2020 rokiem liczba mieszkańców poniżej 18. roku życia zmniejszyła się o ponad milion. Mediana wieku ludności wzrosła natomiast w 2025 roku do 39,4 roku — co oznacza, że połowa mieszkańców była młodsza, a połowa starsza.

Coraz więcej stanów, w tym Vermont, odnotowuje także spadek całkowitej liczby ludności. W małych miejscowościach konsekwencje tych zmian są szczególnie widoczne.

Harris mówi, że w jej okolicy mieszkańcy zastanawiają się, jak długo uda się jeszcze utrzymać otwartą szkołę podstawową. Ogólnokrajowe statystyki przekładają się tam na bardzo konkretne pytanie: czy w kolejnych latach będzie wystarczająco dużo dzieci, by szkoła mogła nadal działać.

----- Reklama -----

POLONER 950 X 300

----- Reklama -----

POLONER 950 X 300

----- Reklama -----

SOBCZAK MEDICARE 2026 300 X 600 wersja 1

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor