Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Pobity na śmierć przez rodziców 5-letni Andrew AJ Freund z Crystal Lake był - według agencji AP - trzecim dzieckiem, które zmarło od lutego, mimo przekazania ich sprawy do Departament ds. Dzieci i Opieki Rodzinnej.

DCFS miał szerokie kontakty z rodziną Andrew, ponieważ chłopczyk urodził się z opiatami w swoim organizmie w 2013 r. i został tymczasowo umieszczony pod opieką rodziny zastępczej. Po oddaniu go rodzicom, DCFS zbadało kolejne dwa zarzuty dotyczące zaniedbania.

Policja z Crystal Lake interweniowała w ich domu co najmniej 17 razy. Funkcjonariuszka Kimberly Shipbaugh w swoim raporcie z grudnia 2018 r. opisywała tragiczne warunki sanitarne w domu rodziny, który określiła jako „brudny, zagracony i zniszczony”. Policjantka zauważyła właśnie wtedy „podejrzane” siniaki na nodze Andrew.

Z dokumentów opublikowanych w ub. piątek przez stanowy Departament ds. Dzieci i Opieki Rodzinnej wynika, że na kilka miesięcy przed śmiercią 5-letni AJ miał powiedzieć lekarzowi o stwierdzonych na jego nodze siniakach: "Może ktoś uderzył mnie pasem, może mama nie chciała mnie skrzywdzić". Matka twierdziła, że dziecko było posiniaczone przez ich psa (boksera). DCFS poinformowało, że po przeprowadzonym w grudniu ub. roku śledztwie, nie zgromadzono wystarczających dowodów, aby zabrać rodzicom dziecko.

“Porażka za porażką” - grzmieli niektórzy stanowi ustawodawcy na ostatnich przesłuchaniach zwołanych w Springfield w reakcji na morderstwo 5-latka z Crystal Lake.

Stanowy kongresmen z Grant Wehrli, republikanin z Naperville, powiedział, że każda krytyka pod adresem DCFS jest uzasadniona. „Jest to porażka systemu, który nie działa dla nikogo. Są dzieci, które potrzebują waszej pomocy, ale po tym co się stało obawiam się o ich bezpieczeństwo. Co zamierzacie zrobić jako agencja, aby upewnić się, że przypadek, nawet zbliżony tej sprawy, nie powtórzy się?” - pytał przedstawicieli Departamentu ds. Dzieci i Opieki Rodzinnej.

We wcześniej wydanym oświadczeniu dyrektor wykonawczy DCFS, Marc Smith, nazwał śmierć AJ’a bardzo „bolesną”. „Departament jest zaangażowany w przeprowadzenie kompleksowego przeglądu całej naszej pracy z rodziną Andrew, aby zrozumieć nasze niedociągnięcia i być w pełni przejrzystym wobec opinii publicznej w sprawie wszelkich kroków, które podejmujemy, aby rozwiązać problem” – powiedział.

Przed morderstwem 5-letniego Andrew opinię publiczną zaszokowały doniesienia o pobitym na śmierć 2-letnim Ja’hirze Gibbonsie. Chłopczyk zmarł, chociaż sprawa przemocy w jego domu w Washington Park została zgłoszona do DCFS, a pracownik wynajęty przez agencję odwiedził rodzinę.

W dniu 16 marca pracownik przydzielony do tej sprawy udał się do domu rodziny przy South Prairie Avenue. Poza tym, że w środku nie zobaczył Ja’hira, nie zgłosił żadnych problemów – poinformowało DCFS w krótkim oświadczeniu na temat tej sprawy.

Dwa dni później Ja’hir już nie żył z powodu ciężkiego pobicia, w wyniku którego uszkodzono mu wątrobę, a jego starszy 5-letni brat trafił do szpitala z powodu siniaków na całym ciele. Policja i prokuratura twierdzi, że ich obrażenia były zarówno nowe jak i pochodzące sprzed pewnego czasu, co wzbudziło poważne wątpliwości odnośnie tego, jak potraktowano zarzuty wobec matki i jej partnera oraz jak faktycznie sprawdzano stan dzieci.

Para została aresztowana, 21-letni Dejon Waters został oskarżony o morderstwo pierwszego stopnia po tym, jak przyznał, że zdenerwował się na chłopca i tak długo bił go rękoma i zwiniętą koszulą, że na ustach dwulatka pojawiła się piana – twierdzi prokuratura.

28-letnia matka dzieci, Brittany Hyc, została oskarżona o narażenia życia i zdrowia dziecka, ponieważ zostawiła Ja’hira ze swoim agresywnym chłopakiem, pomimo tego, iż zauważyła siniaki i oparzenia w okresie poprzedniego tygodnia lub dwóch. Kobieta tłumaczyła, że „musiała iść do pracy”.

5-letni chłopiec, którego podobno nie było w domu, kiedy doszło do tragedii, był prawdopodobnie również wielokrotnie bity, o czym świadczyły stare i nowe siniaki na jego ciele. Według prokuratury, podejrzenia o znęcanie się nad dziećmi pojawiały się od ponad roku.

Pomimo tego, że minęły już dwa lata od momentu, kiedy 17-miesięczna dziewczynka została znaleziona martwa w swoim domu w Joliet, śledczy wciąż poszukują osoby odpowiedzialnej za morderstwo. Semaj Crosby została znaleziona uduszona pod kanapą jej rodzinnego domu w Joliet w 2017 roku. Pracownik Departamentu ds. Dzieci i Opieki Rodzinnej odwiedził dom zaledwie kilka godzin przed zgłoszeniem zaginięcia Crosby. 

Szef DCFS poinformował, że „popełniono błędy” w tej sprawie i powiedział, że departament pracuje nad wprowadzeniem zmian. Dom później spłonął, a policja podejrzewa podpalenie.

DCFS był zarządzany aż przez 14 różnych dyrektorów od 2003 r. Budżet departamentu maleje, zmniejsza się kadra. Gubernator J.B. Pritzker, który mianował Marca Smitha, na nowego dyrektora wykonawczego DCFS,

zażądał od stanowego Kongresu $75 milionów dodatkowego dofinansowania dla agencji na rok budżetowy rozpoczynający się 1 lipca, z czego część ma zostać wykorzystana na zatrudnienie dodatkowych 126 pracowników.

Podczas, gdy ustawodawcy przyznali, że niektóre problemy DCFS można przypisać brakom kadrowym i problemom finansowym, wskazali także na zaniedbania pracowników dochodzeniowych i śledczych w zakresie rozeznania sytuacji wizytowanych rodzin.

JT

----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Komentarze (0)

Bądź pierwszy, który podzieli się swoimi wrażeniami.

Skomentuj

  1. Zapraszamy do wygodnego komentowania naszych treści, bez logowania czy własnego konta.
Załączniki (0 / 3)
Share Your Location