Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Narkotykowy boss Joaquin "El Chapo" Guzman uznany winnym przemytu ponad 150 ton narkotyków do Stanów Zjednoczonych został w środę skazany na dożywocie.

Sędzia sądu federalnego na Brooklynie Brian Cogan dołożył mu jeszcze dodatkowe 30 lat za kratami w federalnym więzieniu o najwyższym rygorze w Kolorado. Guzman ma także zapłacić karę w wysokości $12.6 mld - poinformowała prokuratura.

Ten najpotężniejszy na świecie handlarz narkotyków, uznany w Chicago za wroga publicznego nr 1, nie przyznał się do winy.

Ława przysięgłych sądu federalnego w Nowym Jorku w lutym wydała wyrok skazujący.

Proces 62-letniego Joaquina "El Chapo" Guzmana trwał 11 tygodni i towarzyszyły mu zaostrzone środki bezpieczeństwa. Nazwiska osób zasiadających w ławie, z uwagi na ich bezpieczeństwo, zostały utajnione. Prokuratura zgromadziła zeznania 56 świadków, z tego 14 pracowało dla Guzmana.

Stany Zjednoczone oskarżyły "El Chapo" o zbudowanie międzynarodowej organizacji przestępczej, działającej również w USA, o handel narkotykami, zabójstwa i pranie brudnych pieniędzy. Prokuratorzy zajmujący się śledztwem ustalili, że El Chapo miał regularnie dopuszczać się gwałtów na nieletnich dziewczynkach. Współpracownicy Guzmana mieli podawać 13-latkom i 14-latkom narkotyki.

Proces "El Chapo" odbywał się w Nowym Jorku z uwagi na nieskuteczność meksykańskiego wymiaru sprawiedliwości. Po ekstradycji z Meksyku, "El Chapo" przebywa od stycznia 2017 r. w najpilniej strzeżonym nowojorskim więzieniu Metropolitan Correctional Center.

Guzman został aresztowany pierwszy raz w 1993 roku w Gwatemali i skazany na 20 lat więzienia za zabójstwo i przemyt narkotyków. Uciekł w 2001 roku z innego więzienia w Meksyku o zaostrzonym rygorze w Puente Grande.

Wtedy pomogli mu strażnicy, którzy wywieźli go poza teren więzienia w koszu na brudne ubrania. Udało mu się skorumpować urzędników więzienia w Altiplano. Zwolniono trzech wyższych funkcjonariuszy więziennych, w tym dyrektora tego więzienia w środkowym Meksyku.

“El Chapo” został oskarżony w 1995 r. o konspirację w sprawie handlu narkotykami w San Diego, ale to chicagowskie dochodzenie doprowadziło do zebrania najbardziej obciążających go dowodów. Kluczowa była współpraca z prokuraturą braci Pedro "Petera” Floresa i Margarito "Juniora" Floresa, którzy wychowali się w dzielnicy Little Village w Chicago, ale potem przenieśli się do Meksyku.

“El Chapo" kilkakrotnie spotykał się z braćmi Flores. Dzięki współpracy ze śledczymi federalnymi nagrano ponad 70 rozmów telefonicznych z Guzmanem.

W 2009 roku “El Chapo” postawiono zarzuty związane z przerzutem ton narkotyków do Stanów Zjednoczonych za pośrednictwem statków i łodzi podwodnych oraz samolotów.

Guzman wraz kilkunastoma swoimi podwładnymi został oskarżony o prowadzenie przestępczej grupy, która “wyeksportowała” kokainę i heroinę do Chicago i innych amerykańskich miast o czarnorynkowej wartości miliardów dolarów.

Prawnicy Guzmana zapowiedzieli, że zamierzają złożyć odwołanie od wyroku. Podstawą ma być złamanie regulaminu przez sędziów przysięgłych, którzy wbrew wytycznym sędziego, zapoznawali się z doniesieniami mediów na temat sprawy w trakcie trwania procesu.

Pomimo upadku Guzmana, Sinaloa przemycił do USA najwięcej narkotyków spośród meksykańskich karteli w ub. roku, tuż przed szybko rozwijający się Jalisco New Generation Cartel.

W 2013 roku Chicago Crime Commision ogłosiła “El Chapo” Guzmana wrogiem publicznym numer 1 w związku z wpływem, jaki miał na działalność kryminalną w naszym mieście. Był drugim w historii Chicago przestępcą, którego określono „Public Enemy Number One”. Po raz pierwszy tego określenia użyto w 1930 roku wobec Ala Capone.

JT

----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym: