Ekonomia w czasach pandemii
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Najbliższe miesiące mogą być bardzo nieprzyjemne dla amerykańskiej gospodarki, ale nadchodzą lepsze czasy - uważają ekonomiści. Wiele zależy jednak od postawy rządu i ewentualnego, kolejnego pakietu stymulacyjnego.

W związku z pogarszającą się sytuacją zdrowotną coraz więcej stanów ponownie lub po raz pierwszy nakłada ograniczenia. To prawdopodobnie doprowadzi do dalszej redukcji wydatków konsumenckich i zwolnień pracowników.

Do tego kilka największych rządowych programów stymulacyjnych ma wygasnąć już w przyszłym miesiącu, a wciąż nie jest jasne, czy Kongres je odnowi. Obydwie partie nie są zgodne co do tego, jak to zrobić. Demokraci opowiadają się za większym pakietem finansowym niż republikanie.

Przewidywane problemy

Bez zdecydowanych działań możliwa jest podwójna recesja. Analiza Moody's Analytics przewiduje, że gospodarka skurczy się zarówno w pierwszym, jak i drugim kwartale 2021 r., a stopa bezrobocia latem przyszłego roku zbliży się do 10%, w porównaniu do ok. 7% obecnie.

W takiej sytuacji wiele osób ponownie sięgnie po oszczędności, będzie miało problemy ze spłatą rachunków, niektórzy stracą domy lub ogłoszą bankructwo.

Recesje powodują trwałe szkody w życiu ludzi, co jest jednym z powodów, dla których urzędnicy Fed i wielu ekonomistów popiera dalsze bodźce ekonomiczne. Brak wsparcia ze strony rządu może doprowadzić do „tragicznych” rezultatów i „niepotrzebnych trudności” - mówi Jerome Powell, szef Rezerwy Federalnej. Wielu przedstawicieli Rezerwy i ekonomistów nazywa brak kolejnego pakietu stymulacyjnego „bardzo niepokojącym”.

Pozytywne prognozy długoterminowe

Spoglądając nieco dalej w przyszłość, widać jednak duże światło w tunelu. Istnieją powody do nadziei, że następne ożywienie gospodarcze, kiedykolwiek nadejdzie, będzie silniejsze niż stosunkowo słaby wzrost po kryzysie finansowym w latach 2007-2009.

Czemu?

Po tamtym kryzysie wiele rodzin borykało się z wysokimi długami. Dziś bilans większości gospodarstw domowych jest w dużo lepszym stanie. A gdy wreszcie poprawi się sytuacja epidemiologiczna, choćby dzięki tworzonym szczepionkom i lekarstwom, wielu Amerykanów będzie odczuwać tłumioną wcześniej potrzebę wydawania pieniędzy - na wakacje, podróże służbowe, posiłki w restauracji, odzież, planowe zabiegi medyczne i kosmetyczne, bilety na koncerty i wydarzenia sportowe oraz wiele więcej.

„Należy przypuszczać, że opanujemy tę pandemię w którymś momencie przyszłego roku” - pisze ekonomista Paul Krugman, laureat nagrody Nobla i felietonista Timesa. „Można się też założyć, że kiedy to zrobimy, gospodarka ożywi się bardzo gwałtownie”.

50

Prognozy dotyczące wirusa i gospodarki są ze sobą połączone. Kraj wkracza w ponury okres - chorób, śmierci, cierpień finansowych milionów osób - który można by złagodzić odpowiednią polityką finansową rządu. Jednak druga połowa 2021 roku to już najprawdopodobniej lepsze czasy.

Czego dowiedzieliśmy się o gospodarce w czasie pandemii

COVID-19 jest wielką katastrofą, ale jest to również swego rodzaju naturalny eksperyment. W ciągu ostatnich dziewięciu miesięcy dowiedzieliśmy się bardzo dużo nie tylko o samym koronawirusie, ale skutkach ekonomicznych pandemii i sposobach interweniowania w takich sytuacjach. Okazuje się, że ku wielkiemu zaskoczeniu ekonomistów…

Ubóstwo…obniżyło się?

W kwietniu stopa bezrobocia sięgnęła 14.7% w całym kraju. To najgorszy wskaźnik od czasu Wielkiego Kryzysu. Ponad 20 milionów Amerykanów straciło pracę lub zostało z niej tymczasowo zwolnionych. A mimo to wskaźniki mówiły, że stopa ubóstwa w kraju obniżyła się.

Emotional Image of a  Indian man on Black

To jeden z wniosków badania, w którym zebrano dane Biura Spisu Ludności na temat dochodów i ubóstwa podczas pandemii. Okazało się, że wskaźnik ten spadł z 10.9% w styczniu i lutym do 9.4% w kwietniu, maju i czerwcu. Spadek przypisuje się głównie ustawie CARES, która znacznie podwyższyła zasiłki dla bezrobotnych i wysłała czeki stymulacyjne osobom o średnich i niskich dochodach. W badaniu stwierdzono, że gdyby nie te fundusze, ubóstwo wzrosłoby o ponad 2.5 punktu procentowego.

Od tamtego czasu sytuacja powraca do punktu wyjścia - wskaźnik ubóstwa powoli wzrasta do poprzedniego poziomu.

Potężni rosną w siłę

Kryzys sprawił, że potężne korporacje jeszcze bardziej wzmocniły swą pozycję rynkową i finansową, często kosztem małych firm. Gdy w związku z pandemią konsumenci zmieniali styl życia oraz pracy, ograniczając wydatki i wyjścia z domu, wiązało się to na przykład z częstszym korzystaniem z zakupów online i rezygnacją z lokalnych punktów sprzedaży. To korzyść dla megakorporacji, takich jak Amazon. Co więcej, rząd wydawał się mocniej wspierać duże firmy, pozostawiając wiele małych i średnich z problemami. 

Bezpieczne miejsce

Poza tym zmieniło się postrzeganie rynku pracy na korzyść wielkich. Specjaliści wielu branż zaczęli poszukiwać często mniej płatnych, mniej ciekawych, ale bezpieczniejszych stanowisk w korporacjach odsuwając się od mniejszych, młodszych, narażonych na problemy firm.

Ekonomiści dochodzą do wniosku, że tzw. „ucieczka w bezpieczne miejsce” wśród wykwalifikowanych osób poszukujących pracy w okresie spowolnienia gospodarczego, zaszkodziła przedsiębiorczości i konkurencyjności.

Powrót do biura?

Powoli wracamy do wcześniejszych miejsc pracy, ale nie wszyscy. Według agencji Gallup w kwietniu aż 51% pracowników przyznało, że zawsze pracuje zdalnie. Inne badanie wykazało, iż w tym okresie w budynkach komercyjnych i przemysłowych zużycie energii elektrycznej spadło aż o 12-14%. To spore oszczędności energii, benzyny, kosztów utrzymania biur, etc.

Ale fala pracy na odległość wydaje się przygasać. Najnowsze badanie Gallupa z września pokazuje, że odsetek pracujących zdalnie spadł już do 33%. Prawdopodobnie będzie jeszcze niższy, ale nie ma wątpliwości, że spora liczba osób pozostanie w domach nawet po zakończeniu pandemii. Bo dla wielu firm tak będzie taniej.

51

COVID-19 zmienia nasze opinie

Naukowcy postanowili sprawdzić, jak COVID-19 wpłynął na opinie Amerykanów na temat pomocowych programów rządowych. Okazało się, że przedłużająca się pandemia i jej tragiczne skutki podwyższają odsetek osób gotowych wesprzeć długoterminowe rozszerzenie ubezpieczeń na wypadek bezrobocia, czy programy powszechnej, rządowej opieki zdrowotnej.

Okazało się też, że niezależnie od przekonań politycznych, w powiatach dotkniętych wysoką liczbą zachorowań i zgonów spowodowanych przez Covid, przeciętny respondent jest bardziej skłonny do popierania rządowych programów.

PPP - skuteczne czy nie?

Program wsparcia finansowego dla małego biznesu był wielkim i kosztownym przedsięwzięciem. Rząd udzielał pożyczek i dotacji mających pomóc przetrwać najgorszy okres.

Ekonomiści wciąż debatują, czy PPP było skuteczne. Niektóre badania nie wykazały dowodów na to, że program pomógł zachować miejsca pracy w małych firmach. W innych stwierdzono z kolei, że zwiększył prawdopodobieństwo przetrwania małych firm. 

Ta debata na temat skuteczności PPP ma ogromne znaczenie. Od jej wyniku zależą przyszłe działania, czyli to jaki pakiet pomocowy zostanie wprowadzony, jeśli w ogóle.

48

na podst. npr, nyt
opr. rj