----- Reklama -----

Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

----- Reklama -----

Udostępnij znajomym:

W Stanach Zjednoczonych w dalszym ciągu brakuje pracowników, a firmom trudno jest nadążyć za rosnącym popytem. Wygaśnięcie rządowej pomocy dla bezrobotnych nie sprawiło, że ludzie tłumnie zaczęli wracać do pracy, wielu postanowiło w tym czasie przewartościować swoje priorytety, w tym te dotyczące życia zawodowego.

Przez większość pandemii ekonomiści byli zgodni, że wyzwania związane z opieką nad dziećmi i obawy dotyczące koronawirusa powstrzymywały ludzi przed powrotem na rynek pracy. Ale ostatnio stało się jasne, że działa tu także inna dynamika: wcześniejsze przechodzenie na emerytury.

Odsetek Amerykanów znajdujących się na rynku pracy, zarówno tych pracujących, jak i aktywnie poszukujących zatrudnienia, jest mierzony wskaźnikiem aktywności zawodowej. Okazuje się, że nie zbliża się on jeszcze do poziomu sprzed pandemii. W listopadzie br. wskaźnik ten wynosił 61.8% - w porównaniu do 63.3% z lutego 2020 roku.

Różnica może nie wydawać się zbyt wielka, ale tak naprawdę dotyczy to milionów ludzi. Wskaźnik aktywności zawodowej mężczyzn wzrósł bardziej niż kobiet, prawdopodobnie dlatego, iż więcej kobiet zrezygnowało z pracy w ubiegłym roku w związku z koniecznością zapewnienia opieki dzieciom.

Liczby różnią się znacznie w odniesieniu do różnych grup wiekowych.

Grupa w wieku najwyższej aktywności zawodowej (prime age), czyli 25-54 lata, powraca do pracy w najszybszym tempie. Od maja br. roku liczby stale rosną. W listopadzie wskaźnik wyniósł 82.1% - w porównaniu do 83.1% przed pandemią. Tymczasem wskaźnik aktywności zawodowej dla osób w wieku powyżej 55 lat pozostaje drastycznie niski – w listopadzie wyniósł 38.4% w porównaniu do 40.3% w lutym 2020 roku. Udział starszych pracowników w rynku pracy spadł do najniższego poziomu w maju 2021 roku – 38.2% i od tego czasu pozostaje na względnie stałym poziomie.

Coraz więcej Amerykanów przechodzi na wcześniejsze emerytury

Udział w sile roboczej Amerykanów w wieku powyżej 55 lat spadł jeszcze bardziej, gdy starsi pracownicy przeszli na emeryturę, z własnej woli lub nie.

Choć dla niektórych wczesna emerytura może brzmieć jak marzenie, niekoniecznie ta opcja sprawdza się u wszystkich. Wiele osób w wieku powyżej 55 lat skorzystało na silnej giełdzie w ostatnich latach czy rosnących cenach domów, więc wcześniejsza emerytura może być dla nich odpowiednią opcją i świadomie podjętą decyzją. Ale inni zostali zmuszeni do opuszczenia siły roboczej. Zwolnieni lub wysłani na przymusowe urlopy pracownicy porzucili poprzednią pracę, i znaleźli się nie tylko w grupie większego ryzyka związanego z koronawirusem, ale również w grupie osób bezrobotnych. A powrót do pracy w starszym wieku może okazać się trudny.

Linda Plaza została zwolniona z pracy jako konsultantka w firmie informatycznej w październiku 2020, kiedy jej pracodawca przeprowadził reorganizację.

„Planowałam przejść na emeryturę w wieku 65 lat” – powiedziała. Teraz ma 64 lata i mówi, że znalezienie innej pracy, w podobnym charakterze, jest prawie niemożliwe. „Gdyby mieli kogoś zatrudnić, wybiorą młodszą osobę, z większym doświadczeniem”. Inne dostępne jej oferty pracy to handel detaliczny lub gastronomia, co wiąże się z wyższym ryzykiem narażenia na Covid.

U Lindy konieczność wcześniejszego przejścia na emeryturę wywróciła jej osobiste finanse do góry nogami. Razem z mężem musi teraz sama płacić za ubezpieczenie zdrowotne, mają również zaległości w spłacie kredytu hipotecznego.

„Chcę, aby ludzie wiedzieli, że nie jest to takie proste” – powiedziała.

Pojawienie się wysoce zakaźnego wariantu Omikron ponownie stawia problemy zdrowotne pracowników na pierwszym miejscu. Może to utrudnić starszym pracownikom powrót na rynek pracy, nawet jeśli zajdzie taka potrzeba.

jm