----- Reklama -----

Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

----- Reklama -----

Udostępnij znajomym:

To w tej chwili największe wyzwanie dla nowej administracji - zaledwie dwa miesiące od rozpoczęcia urzędowania. Gwałtowny wzrost liczby rodzin i dzieci bez opieki starających się przekroczyć granicę z USA poważnie nadwyrężył możliwości Straży Granicznej oraz zajmujących się tym departamentów i organizacji.

Próby powstrzymania napływu migrantów w środku pandemii wynikają w części z zapowiadanych wcześniej przez Bidena zmian w polityce granicznej i imigracyjnej, która miała być bardziej humanitarna niż za kadencji jego poprzednika. Czyli, jak twierdzą jego przeciwnicy polityczni, kryzys na południowej granicy jest bezpośrednim wynikiem zapowiedzi jej złagodzenia, co według nich byłoby wielkim błędem.

Najtrudniej w Teksasie

Największym problemem jest przybycie na południowo-zachodnią granicę dużej liczby dzieci bez opieki, co spowodowało znaczne opóźnienia w przekazywaniu nieletnich z tzw. obiektów tymczasowego przetrzymywania do procesujących je oddziałów w głębi kraju, co z kolei doprowadziło do obaw o przeludnienie i wydłużenie procesu.

US Customs and Border Protection (CBP) opublikował we wtorek zdjęcia przedstawiające zatrzymane dzieci śpiące na matach pod foliowymi nakryciami w placówce Straży Granicznej w El Paso. Inne zdjęcia z oddziału w Donna w Teksasie pokazywały dzieci siedzące lub stojące w zatłoczonych pomieszczeniach wykonanych naprędce z plastikowych plandek.

W środę CBP poinformowało, że w jego aresztach przebywa 4,962 dzieci. Funkcjonariusze graniczni napotkali większość z nich bez opieki na odcinku granicy Meksyku z Teksasem.

To skłoniło Homeland Security oraz i Health and Human Services do otwarcia co najmniej pięciu dodatkowych schronisk, mogących pomieścić do 6,500 dzieci. Wystosowano również prośbę do Pentagonu o tymczasowe przetrzymywanie nieletnich bez opieki w dwóch bazach w tym stanie. Departament Zdrowia i Opieki Społecznej, który zajmuje się zatrzymanymi przez Straż Graniczną, zapowiedział otwarcie dodatkowych schronisk w San Diego.

59 TRUTHOUT.ORG

W Arizonie spokój

Inaczej sytuacja wygląda na granicy z Arizoną. Chociaż liczba małoletnich bez opieki przetrzymywanych na granicy tam również wzrosła, to nie ma jednak planów otwierania dodatkowych schronisk. Zamiast tego Straż Graniczna zaczęła przekazywać rodziny migrantów z ośrodków w Yuma, Ajo i Gila Bend, gdzie organizacje non-profit i samorządowcy próbują się nimi opiekować pomimo ograniczeń COVID-19 i braku odpowiedniej infrastruktury.

Odpowiednia infrastruktura to największy problem na granicy. W związku z pandemią przetrzymywanie tej samej liczby zatrzymanych imigrantów w dotychczasowych pomieszczeniach jest niemożliwe. Konieczne jest więc budowanie lub dostosowanie dodatkowych pomieszczeń. US Customs and Border Protection zbuduje więc „obiekty o miękkich ścianach”, czyli zbiór klimatyzowanych namiotów w Tucson i Yuma, aby zwiększyć pojemność dla rodzin i dzieci. Kompleksy namiotowe zostaną uruchomione do połowy kwietnia.

Wzrost liczby zatrzymań zmusił agentów granicznych w Arizonie do warunkowego wypuszczania rodzin migrantów ze względów humanitarnych. Trafiają oni do trzech małych społeczności w pobliżu granicy między Arizoną a Meksykiem.

Ilu migrantów zostało zwolnionych w Yuma, Ajo i Gila Bend?

W Yuma agenci wypuścili ponad 1,300 osób od 15 lutego. Organizacje non-profit i wolontariusze w okolicy opracowali system przyjmowania ich, testowania na obecność COVID-19 i transportu do schronisk w większych miastach w Arizonie i Kalifornii. Mniejsza liczba migrantów opuściła też Ajo, gdzie organizacje i wolontariusze zajęli się nimi w podobny sposób. W poniedziałek wypuszczono też pierwszą grupę migrantów w Gila Bend.

Jak pandemia wpływa na sytuację graniczną?

Urząd Ochrony Granic podkreślił, że większość migrantów zatrzymanych wzdłuż granicy z Arizoną jest wydalana ze Stanów Zjednoczonych na mocy Artykułu 42., wprowadzonego rok temu w celu ochrony zdrowia publicznego, gdy wybuchła pandemia.

CBP stwierdziło, że przypadki imigrantów, którzy nie zostali wydaleni na podstawie tego rozporządzenia lub zostali zatrzymani przez urzędników imigracyjnych, są rozpatrywane indywidualnie.

Aby poradzić sobie ze wzrostem liczby rodzin migrantów przybywających na granicę, Urząd Ochrony Granic ogłosił podpisanie kontraktu na ponad 86 mln. który ma zwiększyć liczbę dostępnych łóżek dla rodzin, które nie zostały wydalone z USA. Endeavors, organizacja non-profit z siedzibą w Teksasie, która otrzymała kontrakt z ICE, zapewni „tymczasowe schronienie i obsługę”, w tym testy COVID-19 - napisało w oświadczeniu ICE.

A group of Central American migrants is questioned about their children's health after surrendering to U.S. Border Patrol Agents south of the U.S.-Mexico border fence in El Paso, Texas, U.S., March 6, 2019.  REUTERS/Lucy Nicholson - RC141DB609C0

Co robią Stany Zjednoczone, aby zaradzić sytuacji na granicy?

Zaległości Straży Granicznej w przekazywaniu dzieci bez opieki z podległych jej obiektów wynikają z braku miejsca w Departamencie Zdrowia i Opieki Społecznej, który zajmuje się migrantami w wieku poniżej 17 lat. Oddział zajmujący się przesiedlaniem imigrantów nie był w stanie poradzić sobie z liczbą dzieci skierowanych pod jego opiekę. W tym tygodniu oddział opiekował się 11,551 dzieci, a kolejne 5,000 czekało na przeniesienie z obiektów Straży Granicznej.

W odpowiedzi Dept. Zdrowia i Opieki Społecznej z pomocą Federalnej Agencji Zarządzania Kryzysowego otwiera kolejne dodatkowe obiekty mające pomóc rozładować napięcie na granicy.

Jak działa system

Po zatrzymaniu rodziny i dzieci bez opieki trafiają pod tymczasową opiekę Straży Granicznej. Większość dorosłych i rodzin jest wydalana, czego nie można zrobić w przypadku dzieci bez opieki. Nieletni trafiają więc pod opiekę Urzędu ds. Przesiedleń, odpowiedzialnego za opiekę nad małoletnimi, który pracuje nad umieszczeniem ich u sponsora w USA, zwykle członka rodziny.

Urząd ten stwierdził, że liczba dzieci pozostających pod jego opieką stale się zmienia. Ale podano, iż we współpracy z DHS tworzy się krótkoterminowe i długoterminowe miejsca do spania, aby pomieścić rosnącą liczbę dzieci objętych opieką.

„W perspektywie krótkoterminowej możemy zapewnić, że dzieci nie spędzają więcej czasu w placówkach Straży Granicznej, niż jest to konieczne" brzmi oświadczenie.

rj