Trzy miesiące po przedstawieniu w Waszyngtonie planu Green New Deal demokraci z Illinois w Kongresie USA zwiększają nacisk na sprawy związane z ochroną środowiska. Ich zdaniem zmiany klimatyczne będą ważnym tematem w kampanii przed wyborami prezydenckimi.
Kongresmen Sean Casten koncentruje się na emisji dwutlenku węgla, senator Tammy Duckworth stawia nacisk na sprawiedliwość ekologiczną, senator Dick Durbin popiera porozumienie klimatyczne z Paryżu, a kongreswoman Jan Schakowsky ostro krytykuje plany administracji Trumpa obniżenia budżetu Agencji Ochrony Środowiska (EPA), z kolei kongresmen Dan Lipiński, pracuje nad projektem ustawy, która nakładałaby opłatę za zawartość dwutlenku węgla w paliwach.
Z ostatniego sondażu Pew Research Center wynikało, że 83% demokratów (w porównaniu z 27% republikanów) uważa zmiany klimatyczne za główne zagrożenie dla kraju.
Potwierdził to senator Durbin, który wziął udział w niedawnym wiecu na Daley Plaza. Durbin uważa, że kwestie zmian klimatycznych nabierają coraz większego znaczenia na szczeblu krajowym, regionalnym i stanowym, niezależnie od tego, czy chodzi o finansowanie ochrony Wielkich Jezior, czy polityki dotyczącej emisji dwutlenku węgla. Analiza mapy wyborczej pokazuje, że polityka kandydatów w sprawach klimatycznych może odgrywać znaczącą rolę w wyścigu do Białego Domu w 2020 roku - pisze dziennik “Chicago Tribune”.
„Jeśli spojrzysz na delegację kongresową z Illinois i z całego Środkowego Zachodu, zwłaszcza na nowych członków, istnieje silne poparcie dla rozwiązań dotyczących zmian klimatu” - powiedział Howard Learner, dyrektor wykonawczy Environmental Law & Policy Center. „W szczególności nowi członkowie są pobudzeni i próbują coś zrobić. Chcą pokazać, że to nie jest normalne”.
Nowy kongresmen Sean Castena z 6. dystryktu w Downers Grove, który jest właścicielem biznesu w sektorze alternatywnej energii i krytykiem polityki klimatycznej prezydenta Donalda Trumpa, uważa jednak, że wiele elementów ustawy New Green Deal upraszcza lub nie odnosi się odpowiednio do ważnych badań naukowych. Casten powiedział, że jest to dobry sposób na rozpoczęcie dyskusji na temat zmian klimatu.
„Musimy przyznać, że ten problem jest o wiele pilniejszy, niż traktowaliśmy go do tej pory” - powiedział Casten.
Plan Green New Deal, która zakłada m.in. całkowite odejście od pozyskiwania energii z paliw kopalnych w związku ze zmianami klimatycznymi, w Izbie Reprezentantów USA w formie rezolucji złożyła dobrze już znana opinii publicznej demokratka Alexandria Ocasio-Cortez.
Green New Deal ma na celu postawienie kraju na drodze do osiągnięcia zerowej emisji gazów cieplarnianych, promowanie polityki czystego powietrza i wody dla mieszkańców oraz inwestowanie w czyste, odnawialne technologie, przedsiębiorstwa i źródła energii.
W rezolucji są również liczne postulaty socjalne: gwarancja pracy i płacy minimalnej, urlopów zdrowotnych, płatnych urlopów i zabezpieczenia emerytalnego dla wszystkich w kraju, jak i dostępu do wysokiej jakości służby zdrowia, a także tanich mieszkań oraz zapewnienie dostępu do wyższej edukacji wszystkim.
Rezolucję ws. Green New Deal złożył w Senacie demokratyczny senator Ed Markey. Pod koniec marca senatorowie odrzucili rezolucję. Przeciwko zagłosowało 57 senatorów - wszyscy republikanie zasiadający w Senacie oraz dwóch demokratów (Joe Manchin i Kyrsten Sinema) i jeden senator niezależny (Angus King). 43 demokratów wstrzymało się od głosu w tej sprawie.
Nawet jeśli Kongres zatwierdzi rezolucję, nie stanie się prawem.
W Izbie Reprezentantów plan popierają demokratyczni kongresmeni z Illinois: Jesus „Chuy” Garcia, Danny Davis, Mike Quigley i Jan Schakowsky. Ani senator Dick Durbin, ani Tammy Duckworth nie podpisali się pod nią w Senacie.
„Zmiana klimatu jest największym egzystencjalnym zagrożeniem dla naszego gatunku. Jest to również możliwość rozwoju gospodarki. Zastąpienie wydobywania i spalania paliw kopalnych odnawialną i czystą energią, pozwala zaoszczędzić pieniądze” - powiedział kongresmen Casten. „Ten Biały Dom nie wykorzystuje tej okazji, jednocześnie odchodząc od naszych międzynarodowych partnerów i konkurentów, którzy są zaangażowani w to wyzwanie”.
Prezydent Donald Trump wycofał Stany Zjednoczone z porozumienia paryskiego, którego celem jest ratowanie klimatu, a swoją decyzję uzasadniał względami gospodarczymi i interesem mieszkańców tego kraju.
Kilku demokratów z Illinois zdecydowało się wziąć udział w kwietniu w wiecu z okazji Dnia Ziemi na Federal Plaza, protestując przeciwko propozycjom administracji Trumpa, by obniżyć budżet Agencji Ochrony Środowiska (EPA).
Kongresmeni Casten, Schakowsky i Garcia dołączyli do członków Amerykańskiej Federacji Pracowników Rządowych Lokal 704 (AFGE), związku reprezentującego pracowników EPA na Środkowym Zachodzie. Związek twierdzi, że administracja Trumpa zmniejszy finansowanie EPA o 31 procent. Te redukcje - powiedział Nicole Cantello, przewodniczący związku - oznaczałyby, że naukowcy z EPA, w tym również tutaj, w Illinois, przestaliby pracować nad badaniami nad zmianami klimatu i byliby kierowani do innych prac.
Podczas gdy niektórzy politycy zarzucają Green New Deal brak kontaktu z rzeczywistością, Cantello uważa, że przynajmniej propozycje są przyszłościowe i koncentrują się na pilnej potrzebie zajęcia się zmianą klimatu w znaczący sposób, w tym respektując pracę naukowców badających nie tylko emisję dwutlenku węgla i gazów cieplarnianych związaną z samochodami i elektrowniami, ale także wpływ mniej znanych obszarów, takich jak produkcji betonu lub wykorzystanie silikonu.
Wsparcie senatora Durbina dla protestu klimatycznego uczniów szkół średnich pokazało, że politycy zwracają również uwagę na następne pokolenie wyborców. Marsz w centrum Chicago zorganizowała Isabella Johnson, uczennica szkoły Benet Academy w Lisle. Nastolatka powiedział, że nadszedł czas, aby ustawodawcy nie tylko wsłuchali się w obawy jej pokolenia, ale znaleźli odpowiednie rozwiązania.
„Naszym największym żądaniem jest ustawodawstwo, które skupi się na przyszłości” - powiedziała 16-letnia Johnson z Naperville. „Gdy problem jest tak ważny, naprawdę trzeba to zrobić, bez względu na to, ile to będzie kosztować”.
Kolejnym elementem ruchu na rzecz ochrony środowiska, również zapisanym w Green New Deal, jest sprawiedliwość ekologiczna. Zmiany klimatyczne dotykają najbardziej ludzi żyjących w ubogich i mniejszościowych dzielnicach - podkreślono. Te społeczności mają zazwyczaj więcej fabryk lub elektrowni, które zanieczyszczają powietrze lub zasoby wody.
„Zmiany klimatu, zanieczyszczenie i zniszczenie środowiska zaostrzyły systemowe niesprawiedliwości rasowe, regionalne, społeczne, środowiskowe i gospodarcze” - podkreślono w programie.
Senator Duckworth stworzyła w Kongresie klub ds. sprawiedliwości środowiskowej, któremu współprzewodniczy senator Cory Booker z New Jersey, jeden z wielu demokratów kandydujących na prezydenta.
„Każdy Amerykanin ma prawo, by oddychać bezpiecznym powietrzem, pić czystą wodę i mieszkać na niezanieczyszczonej ziemi, niezależnie od kodu pocztowego, koloru skóry lub ilości posiadanych pieniędzy” - powiedziała Duckworth “Chicago Tribune” - „Zbyt często jednak tak nie jest, zwłaszcza w dzielnicach zamieszkałych przez osoby z niskimi dochodami, w społecznościach kolorowych. Czarnoskóre dzieci na południu i zachodzie Chicago są osiem razy bardziej narażone na śmierć z powodu astmy niż białe dzieci. Miliony dzieci w całym kraju są narażone na choroby w powodu ołowiu w miejscach, w których powinny być bezpieczne, jak w domu lub w szkole. To nie jest tylko kwestia ochrony środowiska, to kwestia zdrowia i bezpieczeństwa - systemowego rasizmu i niesprawiedliwości”.
Chris Shuttlesworth, mieszkający w dzielnicy Auburn-Gresham, był jednym z członków grupy The People's Lobby, którzy wypowiadają się przeciwko nierównościom, z jakimi borykają się ludzie w mniej zamożnych dzielnicach. Shuttlesworth powiedział, że on i jego sąsiedzi muszą oddychać powietrzem z odorem z pobliskich wysypisk śmieci.
Koncepcja sprawiedliwości środowiskowej jest również w centrum uwagi na poziomie stanowym. Aktywiści podkreślają potrzebę przejścia na odnawialne źródła energii, ochrony finansowania dla EPA na szczeblu federalnym i stanowym.
JT