----- Reklama -----

Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

----- Reklama -----

Udostępnij znajomym:

Mandat szczepionkowy wprowadzony przez burmistrz Lightfoot obliguje wszystkich pracowników zatrudnionych w instytucjach i agencjach podległych urzędowi miasta do poinformowania o posiadanym statusie szczepień. Chicagowski Departament Policji także ma taki obowiązek, ale funkcjonariusze są w tym zakresie najbardziej oporni. Jedni z różnych powodów nie chcą przekazać tych informacji, jeszcze inni nie chcą się zaszczepić. Szef departamentu, David Brown poinformował, że z powodu odmowy opublikowania swojego statusu szczepień na miejskim portalu internetowym, przynajmniej 21 policjantom zostanie wstrzymana wypłata wynagrodzeń, a oni sami trafią na przymusowe, bezpłatne urlopy. Kolejnym krokiem może być zwolnienie z pracy, ale takie rozwiązanie, jak twierdzą informatorzy z ratusza, będzie ostatecznością i z całą pewnością odbije się szerokim echem.

Twarde dane

Spośród 12,770 pracowników Departamentu Policji Chicagowskiej, dwie trzecie (67.7%) wypełniło oświadczenie potwierdzając, że zostali zaszczepieni lub poddają i będą poddawać testom dwa razy w tygodniu – to druga możliwość obejścia nakazu szczepionkowego. Spośród osób zweryfikowanych, czyli tych, którzy wypełnili formularze, aż 82% zostało zaszczepionych. Pozostali będą się testować. Mimo wszystko Chicagowski Departament Policji ma jeden z najniższych wskaźników osób zweryfikowanych spośród wszystkich miejskich departamentów i agencji.

Buntownicy na dywanik

W ciągu ostatnich kilku dni, kierownictwo policji spotkało się indywidualnie z każdym pracownikiem, który nie chciał udostępnić informacji na temat statusu szczepień – chodzi o grupę kilkuset osób. Takie informacje przekazał David Brown. Finalnie kara wstrzymania wynagrodzeń, czyli najbardziej restrykcyjna, została nałożona na 21 mundurowych.

"Daliśmy im czas i wyjaśniliśmy wszystko najlepiej jak potrafimy na temat poważnego charakteru naruszenia mandatu szczepionkowego" – zadeklarował Brown i dodał, że każdy z tych policjantów, który zdecyduje się na szczepienie lub częste testowanie, zostanie przywrócony do pracy, a wynagrodzenie ponownie trafi na konto. "Chcemy, aby wrócili. Ten wirus nie jest inny niż strzelanina, z którą każdy policjant może się zmierzyć. Zrobię wszystko co mogę, i powiem wszystko, co muszę, aby przekonać funkcjonariuszy do przestrzegania przepisów” – dodał Brown.

Szczepionkowe perturbacje w policji

W ubiegłym tygodniu braterski związek zrzeszający policjantów - Fraternal Order of Police i biuro burmistrz złożyły w tej sprawie dwa pozwy sądowe przeciwko sobie. Ten prawny sparring nastąpił po tym, jak szef FOP, John Catanzara, wielokrotnie apelował do członków organizacji - policjantów, by nie stosowali się do nakazu wydanego przez Lightfoot. Finalnie sąd powiatu Cook zobowiązał go do wstrzymania się od aktywności w tej sprawie. Mimo wszystko Catanzara prosi funkcjonariuszy ze swojego środowiska o postępowanie w sprawie szczepień zgodne z własnym sumieniem.

FK