Jeszcze tylko tego brakowało!
Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

W naszą stronę pędzi niewielka asteroida. Według wyliczeń naukowców z NASA najbliżej Ziemi znajdzie się w przeddzień wyborów prezydenckich w USA. Prawdopodobieństwo uderzenia w naszą planetę wnosi 0.41%.

NASA przewiduje się, że obiekt, znany jako 2018VP1, zbliży się do Ziemi 2 listopada. Po raz pierwszy został zidentyfikowany w Obserwatorium Palomar w Kalifornii w 2018 roku.

Nawet jak uderzy, szkód nie wyrządzi

„Asteroida 2018VP1 jest bardzo mała, ma 0.002 kilometra, czyli 6.5 stopy średnicy i nie stanowi zagrożenia dla Ziemi. Gdyby dostała się do atmosfery naszej planety, rozpadłaby się ze względu na jej wyjątkowo mały rozmiar” - poinformowała NASA w oświadczeniu.

Agencja twierdzi, że „na podstawie obserwacji obejmujących 12,968 dni” ewentualne uderzenie w planet będzie miało niewielki skutek, a więc nie ma mowy o żadnym Armagedonie – co próbowali niektórzy sugerować.

Czym jest asteroida

Asteroidy to małe, skalne obiekty krążące wokół Słońca i znacznie mniejsze od planet. Niektóre mają setki mil średnicy, ale wiele innych jest tak małych jak kamienie - wyjaśnia NASA. Agencja ta na polecenie Kongresu kataloguje znajdujące się w pobliżu Ziemi obiekty o rozmiarach większych niż 140 metrów (459 stóp), potencjalnie zagrażających planecie. Natomiast na własną rękę donosi o asteroidach dowolnej wielkości.

Są one pozostałością po formowaniu się naszego Układu Słonecznego ok. 4.6 mld. lat temu.

Różnej wielkości obiekty co chwilę przelatują w pobliżu Ziemi. Ostatnio miało to miejsce 16 sierpnia, gdy asteroida wielkości samochodu zbliżyła się na odległość 1,830 mil. Był to najbliższy przelot asteroidy w pobliżu Ziemi bez jej zniszczenia. Pisaliśmy o tym kilka dni temu: Było blisko!

„W naszym Układzie Słonecznym jest ich sporo. Większość znajduje się w głównym pasie asteroid - regionie pomiędzy orbitami Marsa i Jowisza- informuje NASA.

RJ