Jubileuszowy Pol-Am Open
Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

56 golfistów wzięło udział w dwudziestej edycji turnieju Pol-Am Open, który 10 lipca na polu Blackstone Golf Club in Marengo zorganizowali działacze Polish American Golf Club. Uzyskując 74 punkty po raz drugi z rzędu jego zwycięzcą w klasie otwartej (gross) został Jakub Miśkiewicz.

Kolejne miejsca na podium w tej klasie zajęli Józef Basiorka i Jacek Kusznerka. W kategorii net uwzględniającej przelicznik umiejętności, najwyższy stopień podium przypadł Józefowi Mulicy, który w pokonanym polu pozostawił Marka Haremzę i Waldemara Czerpaka. W grupie seniorów na najwyższym podium stanął Marek Placek, który wyprzedził Leszka Kwietnia i Stanisława Lukanusa. Najdłuższym uderzeniem wśród seniorów popisał się Zbigniew Kobylarczyk, a Krzysztof Placek był najlepszy w kategorii Longest Put oraz Closet to Pin na dziurze nr 13. Natomiast na dołku ósmym w tej konkurencji najlepszym uczestnikiem turnieju okazał się Krzysztof Molski. Wśród pań najlepiej z osiemnastoma dołkami poradziła sobie Krystyna Wciślak, a Grażyna Borońska popisała się najdłuższym uderzeniem.

Dla zwycięzcy gra w golfa jest życiową pasją i przyjemnością. Z tą dyscypliną związał się w życiu zawodowym. Zajmuje się polem golfowym. Receptę na sukces widzi w systematycznym treningu. „Czas, czas i czas to najważniejszy czynnik, który trzeba spełnić, aby coś osiągnąć”.

Również autorka najdłuższego uderzenia wśród kobiet Grażyna Borońska nie kryła satysfakcji z osiągniętego wyniku. „Tak się zdarzyło. Samej było mi trudno w to uwierzyć. Cztery lata temu mąż namówił mnie, żebym sama nie siedziała w domu, gdy on jedzie grać i tak zaczęła się moja przygoda z golfem. Oczywiście nie chodzi o wyniki, ale o satysfakcję i możliwość spędzenia miłych chwil na świeżym powietrzu. To przepiękna sprawa, szczególnie gdy w perspektywie jest już emerytura i trochę więcej czasu dla siebie”.

Znaczący udział w historii Pol-Am Open ma Marek Bidus, który od wielu lat zaliczany jest do najlepszych w gronie polonijnych graczy. „Wszyscy bardzo dobrze dzisiaj grają. W porównaniu do minionych lat poziom sportowy imprezy jest coraz wyższy. Gram od początku i udało mi się kilka tych turniejów wygrać. Jestem zadowolony z organizacji i dzisiejszej pogody. Trochę mniej z wyniku. Pierwsza połowę zaliczyłem na poziomie 38 punktów, a później było już tylko gorzej”.

Pomimo pandemii spotkanie golfistów wypadło bardzo udanie, o co zadbali organizatorzy z PAGC. „Zazwyczaj w naszym turnieju startuje więcej uczestników, ale ze względu na panującą pandemię zgłosiło się tylko 56 zawodników. Nie przyjechali koledzy z Kanady, Nowego Jorku, Michigan i Florydy. Mieliśmy natomiast przedstawicieli polonijnych klubów z Wietrznego Miasta. Pol-Am Open jest kultowym turniejem organizowanym od 20 lat przez PAGC. Dzisiaj aura nam bardzo sprzyjała, chociaż momentami troszeczkę wiatr mógł sprawić uczestnikom psikusy, ale najlepsi radzili sobie całkiem dobrze. Z pewnością gratulacje należą się Jakubowi Miśkiewiczowi, który drugi rok z rzędu okazał się najlepszy” – powiedział gospodarz turnieju Adam Kieta.

Tekst i zdjęcia: Andrzej Baraniak