----- Reklama -----

Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

----- Reklama -----

Udostępnij znajomym:

Pandemia koronawirusa na dobre zmieniła sposób postrzegania amerykańskiej służby zdrowia. I to wcale nie na lepsze - wynika z najnowszego sondażu.

Prawie połowa Amerykanów twierdzi, że pandemia pogorszyła ich spojrzenie na amerykański system opieki zdrowotnej, wielu określa go jako „zepsuty” lub „drogi” - wynika z opublikowanego w tym tygodniu badania przeprowadzonego przez West Health-Gallup. 

Wysokie ceny opieki zdrowotnej spowodowały, że jedna trzecia Amerykanów celowo opóźniała lub w ogóle rezygnowała z korzystania z opieki medycznej ze względu na koszty.

W samym środku pandemii 14 proc. osób z objawami COVID-19 nie szukało opieki medycznej, ponieważ obawiało się, że nie będzie ich na nią stać – stwierdzono na podstawie sondażu Gallupa z kwietnia 2020 roku. Z nowego badania wynika także, że prawie wszystkie grupy społeczne, zarówno zamożni i biedni, ubezpieczeni jak i nieubezpieczeni, mają duże obawy dotyczące systemu opieki zdrowotnej. 

Prawie trzech na czterech Amerykanów uważa, że za opiekę płacą zdecydowanie za dużo, w porównaniu, z jakością, jaką otrzymują. Obecnie 58 milionów dorosłych Amerykanów uważa rachunki medyczne za poważne obciążenie finansowe dla swoich budżetów.

Unikanie leczenia z powodu rosnących kosztów to problem, z którym borykają się zarówno biedniejsi, jak i bogatsi Amerykanie. Około 34 proc. osób, których dochód na gospodarstwo domowe nie przekracza 24 tys. oraz 20 proc. tych, którzy zarabiają do 120 tys. unikało leczenia ze względu na obawy natury finansowej. W rezultacie jeden na pięciu Amerykanów zgłosił, że u niego lub członka rodziny nastąpiło pogorszenie zdrowia ze względu na odwlekanie wizyty u specjalisty.

„Odkładanie leczenia na później spowoduje wyższe koszty w dłuższej perspektywie” - powiedziała dr Blythe Adamson profesor na Uniwersytecie Waszyngtońskim. „Jeśli wykrywamy raka później, ten pacjent będzie miał gorsze wyniki, a jego opieka będzie kosztować więcej”.

Badanie West Health-Gallup wykazało, że aż 60 proc. Amerykanów jest zaniepokojonych nierównym dostępem do wysokiej jakości usług medycznych. „Niezbędni pracownicy o średnich i niższych dochodach mają większe ryzyko zachowania na Covid”.

„Nadal widzimy, że ci, co zarabiają mniej, są bardziej narażeni na Covid-19 w swojej pracy i często nie mają ubezpieczenia” - powiedział Adamson. „Ci ludzie są bardziej narażeni na hospitalizację, a w rezultacie na bankructwo”.

Gdzie leży problem?

Podczas gdy w innych częściach świata rząd wspiera opiekę zdrowotną, w USA służba zdrowia nadal opiera się na mieszance publicznych i prywatnych ubezpieczeń, co może powodować i powoduje zamieszanie oraz rozbieżność cen – zwracają uwagę eksperci. Problemem, zwłaszcza podczas pandemii koronawirusa, jest to, iż nadal są osoby, które nie mają dostępu do internetu, smartfonów lub komputerów, które mogą ułatwić kontakt z lekarzem - za pomocą teleporady.

Wiele z wyzwań stojących przed istniejącym systemem opieki zdrowotnej uwydatniło się podczas pandemii. „Nasz obecny system jest niezrównoważony, szczególnie dla osób ubogich” - podsumowuje Adamsoon.

al