Milion
Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Liczba ofiar śmiertelnych koronawirusa na całym świecie przekroczyła we wtorek 1 milion. Za nami dziewięć miesięcy pandemii, która zdewastowała światową gospodarkę, przetestowała determinację światowych przywódców, postawiła naukę przeciwko polityce i zmusiła miliony osób na całym świecie do zmiany sposobu życia, nauki czy pracy.

"To nie jest tylko liczba. To ludzie. To ludzie, których kochamy" - powiedział doktor Howard Markel, profesor na Uniwersytecie Michigan, który doradzał urzędnikom rządowym w zakresie powstrzymania pandemii. Sam stracił w lutym swoją 84-letnią matkę w związku z Covid-19.

"To nasi bracia, nasze siostry. To ludzie, których znamy" - dodał. "Jeśli nie dostrzegasz tego czynnika ludzkiego, liczby łatwo stają się abstrakcyjne".

Ponury kamień milowy potwierdzony przez Johns Hopkins Univeristy to więcej niż populacja Jerozolimy czy miasta Austin w Teksasie. To 2.5 razy więcej niż morze ludzi obecnych na festiwalu Woodstock w 1969 roku. To ponad cztery razy więcej niż liczba ofiar trzęsienia ziemi i tsunami na Oceanie Indyjskim w 2004 roku.

Nawet tak wysokie, liczby są prawie na pewno zaniżone z powodu nieodpowiednich testów i raportów oraz podejrzeń o ukrywanie danych przez niektóre kraje.

Liczby dalej rosną

Każdego dnia odnotowywanych jest średnio prawie 5 tysięcy zgonów. Niektóre części Europy zostały dotknięte drugą falą, a eksperci obawiają się, że ten sam los może spotkać Stany Zjednoczone, w których doszło już do ponad 205 tysięcy zgonów, czyli 1 na 5 ofiar śmiertelnych na całym świecie. To znacznie więcej niż w jakimkolwiek innym kraju, pomimo bogactwa Ameryki i posiadanych przez kraj zasobów medycznych.

"Rozumiem, dlaczego... liczby tracą moc szokowania, ale nadal uważam, że naprawdę ważne jest, abyśmy zrozumieli, jak duże są te liczby" - powiedział Mark Honigsbaum, autor książki "The Pandemic Century, One Hundred Years of Panic, Hysteria and Hubris".

Wirus pojawił się po raz pierwszy pod koniec 2019 roku u pacjentów hospitalizowanych w chińskim mieście Wuhan, gdzie pierwszą śmierć związaną z koronawirusem odnotowano 11 stycznia. Do czasu, gdy władze zamknęły miasto prawie 2 tygodnie później, przez Wuhan przejechały miliony turystów. Rząd Chin został skrytykowany za to, że nie zrobił wystarczająco dużo, aby zaalarmować inne kraje o zagrożeniu.

Przywódcy rządów w krajach takich jak Niemcy, Korea Południowa czy Nowa Zelandia, skutecznie powstrzymali wirusa. Inni, jak prezydent USA, Donald Trump, czy brazylijski przywódca Jair Bolsonaro, początkowo odrzucali powagę zagrożenia i wskazówki naukowców, nawet gdy szpitale wypełniały się ciężko chorymi pacjentami. Brazylia odnotowała drugą najwyższą liczbę zgonów - około 142,000. Trzecie miejsce zajmują Indie, a czwarty jest Meksyk.

"Milion zgonów to statystyka"

Ponieważ tak wiele zgonów przechodzi bez echa na oddziałach szpitalnych i skupionych jest na marginesie społeczeństwa, kamień milowy przypomina ponure oświadczenie przypisywane sowieckiemu dyktatorowi, Józefowi Stalinowi: "jedna śmierć to tragedia, milion zgonów to statystyka".

Liczba ofiar śmiertelnych pandemii w tak krótkim czasie, może konkurować z niektórymi najpoważniejszymi zagrożeniami dla zdrowia publicznego, których doświadczaliśmy w przeszłości i obecnie. Przekroczyła już ilość zgonów z powodu AIDS, który w ubiegłym roku zabił około 690,000 na całym świecie. Liczba nieubłagalnie zmierza w stronę 1.5 miliona zgonów z powodu gruźlicy, która regularnie zabija więcej ludzi niż jakakolwiek inna choroba zakaźna.

An infected patient in quarantine lying in bed in hospital, coronavirus concept.

Jednak pomimo ogromnej liczby ofiar, wirus pochłonął znacznie mniej ofiar niż tak zwana hiszpańska grypa, która zabiła około 40 do 50 milionów osób na całym świecie w ciągu dwóch lat - nieco ponad sto lat temu.

Ta pandemia pojawiła się, zanim naukowcy dysponowali mikroskopami wystarczająco mocnymi, aby zidentyfikować wroga lub antybiotykami, zdolnymi wyleczyć bakteryjne zapalenie płuc, ktore zabiło większość ofiar. W Stanach Zjednoczonych hiszpańska grypa odpowiedzialna jest za około 675,000 zgonów, ale większość z nich nastąpiła dopiero w wyniku drugiej fali, która miała miejsce zimą1918-1919.

To dopiero początek...

Ale "wpływ Covid na ludzkość jest nieporównywalnie większy niż inne przyczyny zgonów" - powiedział Lawrence Gostin, profesor na Uniwersytecie Georgetown, zwracając uwagę na bezrobocie, biedę i rozpacz wywołane przez pandemię oraz zgony z powodu niezliczonych innych chorób, które w tym czasie nie były leczone.

"Jesteśmy dopiero na początku. Przed nami więcej tygodni tej pandemii, niż mamy już za sobą" - powiedział Gostin.