Na ulicach Chicago ginie coraz więcej samochodów
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Nowoczesne, naszpikowane elektroniką auta to dla złodziei samochodów duże ułatwienie. Zamiast łomów i pilników wystarczy kilka elektronicznych gadżetów i po kilkunastu sekundach cudze auto jest otwarte i gotowe do jazdy.

W minionym roku liczba kradzieży samochodów w Chicago wzrosła ponad dwukrotnie względem 2019 roku. Więcej aut ginęło w całym mieście, a potwierdzają to dane z poszczególnych dystryktów policyjnych. Są takie miejsca, gdzie wzrost był niewielki, ale w kilku rejonach na zachodzie i południu miasta samochodów ginęło dwa, a czasami trzy razy więcej. Ogólnie liczba kradzieży samochodów w Chicago wzrosła w 2020 roku do 1,362 – tyle aut skradziono. To wzrost o 105% więcej w porównaniu z rokiem 2019, kiedy to policjanci otrzymali 663 zgłoszenia dotyczące kradzieży pojazdów.

Policjanci wbrew powszechniej opinii uważają, że pandemia koronawirusa nie była głównym powodem tej sytuacji, bo większą liczbę kradzionych aut funkcjonariusze odnotowali na początku roku, przed marcowym nakazem pozostanie w domu. Z kolei naukowcy twierdzą, że epidemia i towarzyszące jej restrykcje pogorszyły sytuację ekonomiczną szczególnie najmniej zamożnych mieszkańców miasta, co może mieć kluczowe znaczenie w tej sprawie.  

„COVID sprawił, że i tak tragiczna sytuacja staje się jeszcze gorsza. To nigdy nie usprawiedliwia działania. Chodzi o zrozumienie tego - to akt desperacji” - mówi profesor kryminologii David Stovall z University of Illinois-Chicago.

Najwięcej przypadków kradzieży miało miejsce na południu i zachodzie miasta. Na niechlubnej liście znajdują się dzielnice: Lincoln Park, Lake View, Uptown i Ravenswood.

Szef chicagowskiej policji David Brown przyznał, że wzrost jest duży. Dodał też, że jego podwładni reagują natychmiastowo i do połowy grudnia zatrzymano ponad 130 złodziei samochodów. Miało w tym pomóc bardziej dokładne i efektywne wykorzystanie czytników tablic rejestracyjnych na Lake Shore Drive i w ścisłym centrum. Informacje o skradzionych autach były natychmiastowo przekazywane do policyjnej bazy danych, co pozwoliło policjantom działać sprawniej niż dotychczas.

jm