----- Reklama -----

Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

----- Reklama -----

Udostępnij znajomym:

Departament Policji Chicagowskiej (CPD) odsyła niezaszczepionych policjantów na bezpłatne urlopy - poinformowała w poniedziałek Lori Lightfoot.

Ponadto burmistrz zagroziła, że chicagowscy policjanci mogą zostać zwolnieni z pracy, jeśli nie zastosują się do obowiązkowych szczepień przeciwko COVID-19. Przewodniczący braterskiej organizacji zrzeszającej policjantów, Fraternal Order of Police (FOP), John Catanazara przekazał, że w poniedziałek odesłano do domu 50 funkcjonariuszy.

Czas na przestawienie dowodu szczepień dla funkcjonariuszy policji oraz innych pracowników miejskich minął w piątek, 15 października. Pismo, które zostało wysłane do chicagowskiego departamentu policji informuje funkcjonariuszy, iż mogą zostać zwolnieni, jeśli nie zastosują się do wymogu szczepień. Co więcej ci, którzy przejdą na emeryturę w trakcie zwolnienia dyscyplinarnego, mogą zostać pozbawieni uprawnień emerytalnych.

Wcześniej CPD wysłało także pismo ograniczające możliwość wzięcia przez funkcjonariuszy wolnego aż do odwołania.

Jeden z urzędników zaznaczył jednak, że nie zostaną oni natychmiast zwolnieni. Pierwszym krokiem jest odsyłanie pracowników do domu. Nie otrzymają oni jednak za ten czas wynagrodzenia, ponieważ polityka miasta dotycząca szczepień jest warunkiem zatrudnienia. "Mam nadzieję, że to ich szybko obudzi"- wyrażają nadzieję urzędnicy miejscy.

Jak wynika z danych, do tej pory 79 procent pracowników miasta zgłosiło swój status szczepień, z czego 84 procent jest w pełni zaszczepionych.

Ponad jedna trzecia chicagowskich policjantów nie stosuje się do miejskiego nakazu szczepień. Do 15 października około 4,500 funkcjonariuszy nie zgłosiło swojego statusu - wynika z informacji podanych w poniedziałek. Oznacza to, że około 35 procent z 12,770 funkcjonariuszy może być w najbliższej przyszłości pozbawionych wynagrodzenia.

Departament Policji w Chicago miał najniższy wskaźnik zgłoszeń statusu szczepień spośród wszystkich departamentów w mieście. Z około 64% funkcjonariuszy, którzy przekazali wymagane informacje, większość twierdzi, że są zaszczepieni (6,894 osób), podczas gdy 1,333 podało, że nie przejęło preparatu. Chicagowska Straż Pożarna miała drugi najniższy wskaźnik odpowiedzi ze wszystkich departamentów - 72%, większość z nich zaznaczyła, że jest zaszczepiona.

John Catanzara spotkał się z funkcjonariuszami w niedzielę wieczorem w siedzibie FOP w West Loop. Nie wiadomo jeszcze, co zostało postanowione. Jeszcze w ubiegłym tygodniu Catanzara zachęcał szeregowych funkcjonariuszy, aby sprzeciwili się obowiązkowi raportowania statusu szczepień i przygotowali na możliwe odesłanie do domu bez wynagrodzenia. Catanzara skrytykował także przywódców departamentu policji za to, że nie sprzeciwili się Lightfoot, określając działania burmistrz jako „dyktaturę”.

„Można by pomyśleć, że w tym mieście nie ma przestępczości, o którą należy się martwić. Można by pomyśleć, że nie ma morderstw, rabunków, przestępczości z użyciem broni i nie ma dzieci, do których strzelano i zabijano. To żałosne” - powiedział Catanzara.

al