----- Reklama -----

Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Najnowszy raport na temat zmian klimatycznych opracowany przez wpływowy panel międzynarodowych naukowców stwierdza w najprostszy sposób, że okno możliwości uniknięcia katastrofy jest niewielkie i zamyka się.

Długo oczekiwany raport „Climate Change 2021: the Physical Science Basis” został opublikowany w poniedziałek przez Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu, a konferencja prasowa została zorganizowana w celu nakreślenia kluczowych punktów.

Odkrycia można było podsumować jednym zdaniem: „Nikt nie jest bezpieczny, jest coraz gorzej, a zmiany postępują coraz szybciej” – powiedziała Inger Anderson, dyrektor wykonawcza Programu Narodów Zjednoczonych ds. Ochrony Środowiska, która powołał panel ds. zmian klimatu w 1988 roku we współpracy ze Światową Organizacją Meteorologiczną.

W ciągu dziesięcioleci, odkąd panel opublikował swoją pierwszą ocenę klimatu, skutki ocieplenia planety zmieniły się z teoretycznego na widoczne, z rekordowymi falami upałów, niszczycielskimi pożarami i katastrofalnymi powodziami.

„Obraz tego, co mówi nauka, widzimy na własne oczy” – powiedziała Anderson. „Pytanie brzmi, jak szybko musimy zareagować”.

Oto 10 wniosków raportu:

1. Zmiany nadchodzą szybciej niż przewidywano. W raporcie, przygotowanym przez 234 naukowców z 66 krajów, przeanalizowano 14,000 badań i stwierdzono, że częstotliwość i intensywność ekstremalnych warunków pogodowych zwiększyła się od czasu poprzedniej oceny klimatu przez panel, która została przeprowadzona w latach 2013-14.

2. Człowiek jest bezsprzecznie odpowiedzialny za bałagan klimatyczny. W większym stopniu niż w poprzednich raportach panel wprost i jednoznacznie obarczył winą wpływ człowieka jako „głównego motoru” ekstremalnych upałów, ocieplania się oceanów, cofania się lodowców, zmniejszania się pokrywy lodowej i nie tylko. Skutki, których teraz doświadczamy, są naszym własnym dziełem - powiedział Petteri Taalas, sekretarz generalny Światowej Organizacji Meteorologicznej.

3. Nie ma więcej czasu do stracenia. Aby osiągnąć najlepszy z najgorszych scenariuszy – maksymalne ocieplenie na poziomie 1.5 stopnia Celsjusza – planeta musi osiągnąć zerową emisję dwutlenku węgla netto do 2050 roku. „O ile nie nastąpi natychmiastowa, szybka i na dużą skalę redukcja emisji gazów cieplarnianych, ograniczenie ocieplenia do 1.5 stopnia Celsjusza będzie poza zasięgiem” – powiedziała Valerie Masson-Delmotte, klimatolog z francuskiego Laboratorium Nauk o Klimatu i Środowisku na Uniwersytecie Paris-Saclay i współprzewodnicząca panelu ekspertów.

4. Nie ma szybkich działań naprawczych. Nawet jeśli cel zerowy netto zostanie osiągnięty, stopniowe obniżenie temperatury potrwa do końca stulecia – a niektóre zmiany, takie jak topnienie pokrywy lodowej Grenlandii, będą trwać przez tysiące lat, powiedziała Masson-Delmotte.

5. Dzisiejsze „pochłaniacze” dwutlenku węgla, do których należą oceany i drzewa, przechowują obecnie 56% z 40 miliardów ton dwutlenku węgla na świecie. Ciągły wzrost emisji zmniejszy ich możliwości spowolnienia akumulacji dwutlenku węgla w atmosferze.

6. Musimy na nowo zdefiniować „ekstremalność”. Wydarzenia, które miały miejsce raz na stulecie, teraz mogą mieć miejsce raz lub dwa razy na dekadę, a może nawet częściej, zwłaszcza na obszarach przybrzeżnych.

7. Dwutlenek węgla jest głównym celem redukcji emisji, ale raport wskazuje również na metan. Obniżenie emisji metanu nie tylko złagodziłoby ocieplenie, ale także poprawiłoby jakość powietrza.

8. Ocieplenie dotyka całej planety, nie tylko ludzi. Dotyczy to również populacji zwierząt i roślin, a także rolnictwa i sezonów wegetacyjnych. Zjawiska złożone, takie jak jednoczesne fale upałów i susze, mają większe prawdopodobieństwo wystąpienia na niektórych obszarach upraw, jeśli temperatura wzrośnie powyżej 2 stopni C.

9. Nie ma się gdzie schować. Z raportu wynika, że: „zmiany klimatyczne wpływają już na każdy zamieszkany region na całym świecie”.

10. Czy sytuacja jest beznadziejna? To zależy. „Raport jest bardzo jasny, nauka jest bardzo jasna: tym, co napędza ocieplenie, są przyszłe emisje”, powiedziała Masson-Delmotte. „Więc to naprawdę jest w naszych rękach”.

jm