----- Reklama -----

Luxahaus Konfigurator Drzwi Zewnetrznych

(773) 205-0303

Zaloguj się
Subskrybuj

28 marca 2022

Udostępnij znajomym:

Mikroplastik – małe kawałki tworzyw sztucznych – zostały po raz pierwszy znalezione w ludzkiej krwi. Odkrycia jest „niezwykle niepokojące”, ponieważ drobinki plastiku mogą przemieszczać się po organizmie razem z krwią i osadzać się w narządach wewnętrznych – zauważają holenderscy naukowcy.

Spośród 22 zdrowych, dorosłych osób biorących udział w badaniu, aż 17 miało cząsteczki plastiku we krwi – wyniki takie opublikowano na łamach magazynu” Environment International".

"To pierwszy dowód na to, że polimery z tworzyw sztucznych przedostają się do krwiobiegu" – powiedział cytowany przez Business Insider Rolf Halden, dyrektor Centrum Biodesignu. "Nie do końca wiadomo, co to oznacza, ale to niepokojąca wiadomość”.

Drobinki takie znajdują się w spożywanej przez nas żywności, a także w wodzie, którą pijemy, oraz powietrzu, którym oddychamy.  Przeciętny Amerykanin połyka około 50 tysięcy cząsteczek mikroplastiku każdego roku, a drugie tyle wdycha - wynika z analizy z 2019 roku.

Badanie potwierdza, że tworzywa sztuczne są wchłaniane do ludzkiego krwiobiegu, skąd mogą się przemieszczać po całym organizmie – zauważa Halden.

Naukowcy nie maja pojęcia, jaki to ma wpływ na nasze zdrowie

Zespół planuje rozszerzyć badania nad ich potencjalnym wpływem na zdrowie. „Najważniejsze pytanie brzmi: jak to działa na nasz organizm. Czy cząsteczki się w nim zbierają? Czy są przenoszone do konkretnych organów, w tym do mózgu? I czy ilość mikroplastiku jest wystarczająco duża, by wywołać konsekwencje?"– zauważa profesor Dick Vethaak, ekotoksykolog i współautor badań.

Badania dotyczące substancji chemicznych powszechnie występujących w tworzywach sztucznych są łączone z podwyższonym ryzykiem zachorowania na raka, problemami z płodnością i rozwojem oraz zaburzeniami hormonalnymi. Do tej pory większość badań nad zdrowiem człowieka i tworzywami sztucznymi dotyczyła pojedynczych cząsteczek, a nie polimerów, czyli ciągów cząsteczek - które same w sobie stanowią tworzywo sztuczne.

"W zasadzie nie wiemy nic na ten temat polimerów we krwi” – mówią eksperci.  Zespół wyizolował cząsteczki plastiku z krwi, a następnie podgrzał próbkę, aby odparować wszelkie dodatki do plastiku, dzięki czemu pozostały tylko polimery.

"Tworzywa sztuczne są wszędzie" – zauważa Halden, dodając, że "teraz dowiadujemy się, iż istnieją nie tylko w otaczającym nas środowisku, ale przedostają się do naszych ciał. A skutki tej ekspozycji są na razie nieznane".

Teraz, gdy naukowcy wiedzą już o istnieniu mikroplastiku w ludzkim krwiobiegu, rozszerzają swoje badania, aby zbadać krew większej liczby osób oraz tkanki jelit i płuc pod kątem obecności tych cząsteczek.

Istnieją jeszcze mniejsze rozmiary cząsteczek plastiku, których nie udało się wyizolować w nowym badaniu. Są tak maleńkie, że mogą być w stanie przekroczyć barierę krew-mózg lub przedostać się do innych tkanek, potencjalnie siejąc spustoszenie – podaje Insider. 

al

 

----- Reklama -----

VL TRUCKING

----- Reklama -----

Dentysta

----- Reklama -----