----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

16 marca 2026

Udostępnij znajomym:

Trwająca wojna między Stanami Zjednoczonymi i Izraelem a Iranem coraz mocniej wpływa na światowe rynki energii. Zamknięta pozostaje cieśnina Ormuz – jedno z najważniejszych miejsc dla globalnego transportu surowców energetycznych. Przez ten wąski przesmyk na Bliskim Wschodzie zwykle przepływa około jedna czwarta światowych dostaw ropy i gazu ziemnego. Dodatkowo Katar wstrzymał produkcję skroplonego gazu ziemnego (LNG), a data wznowienia eksportu pozostaje niepewna.

W efekcie ceny ropy i gazu gwałtownie rosną. Jednak eksperci od energetyki zwracają uwagę, że nie wszystkie kraje są dziś równie podatne na tego typu wstrząsy jak jeszcze kilka lat temu. Szybki rozwój odnawialnych źródeł energii, systemów magazynowania energii oraz samochodów elektrycznych sprawił, że część gospodarek jest dziś znacznie bardziej odporna na szoki na rynku paliw kopalnych.

Profesor energii i klimatu na Uniwersytecie Oksfordzkim Jan Rosenow podkreśla, że nie jest to przypadek. W wielu krajach była to świadoma strategia zmniejszenia zależności od importowanej ropy oraz przejścia na elektryfikację transportu i energetyki.

Zmiana ta jest szczególnie widoczna w sektorze motoryzacyjnym. W Chinach ponad połowa nowych samochodów sprzedawanych na rynku to już pojazdy elektryczne. W Nepalu ich udział przekracza nawet 70 procent. Gdy ceny paliw rosną, właściciele takich aut są znacznie mniej narażeni na skutki kryzysu energetycznego niż kierowcy zależni od benzyny czy diesla. Zdaniem analityków oznacza to nie tylko niższe koszty użytkowania, ale także większe bezpieczeństwo energetyczne całych krajów.

Podobna sytuacja zaczyna pojawiać się także w sektorze produkcji energii elektrycznej. W wielu miejscach na świecie rosnące ceny gazu i LNG nie uderzają już tak mocno w systemy energetyczne, które szybko rozwijają energetykę słoneczną i magazyny energii.

„Gdy już zainstalujesz panele słoneczne, korzystanie ze słońca nie generuje żadnych kosztów” – twierdzi Kingsmill Bond, analityk z think tanku energetycznego Ember. „Natomiast w przypadku elektrowni zasilanej gazem, każdego dnia trzeba płacić za paliwo spalane w jej instalacjach”.

Rewolucja słoneczna w Pakistanie

Jednym z najbardziej zaskakujących przykładów jest Pakistan. W ostatnich latach na dachach domów, sklepów i fabryk pojawiły się miliony paneli słonecznych. Ich popularność gwałtownie wzrosła, gdy ceny importowanych z Chin instalacji zaczęły spadać.

Od 2023 roku Pakistan sprowadził z Chin panele o łącznej mocy około 41 gigawatów. To ilość energii zdolna zasilić miliony gospodarstw domowych. Dla porównania – wszystkie pozostałe źródła produkcji energii w kraju, w tym elektrownie węglowe, gazowe i jądrowe, miały w 2024 roku łączną moc około 46 gigawatów.

Analitycy rynku energii mówią wręcz o „wzorcowym przykładzie rewolucji solarnej”. Dzięki inwestycjom w panele słoneczne Pakistan ograniczył zużycie gazu i zmniejszył zależność od importowanych paliw.

Nie oznacza to jednak, że kraj jest całkowicie odporny na skutki obecnego kryzysu. Transport wciąż w dużej mierze opiera się na ropie i dieslu. Gdy ceny paliw zaczęły rosnąć, rząd zdecydował się na nadzwyczajne działania – zamknięto szkoły i polecono części urzędników pracę z domu, aby ograniczyć ruch samochodowy i zużycie paliwa.

Pakistan importuje też większość LNG z Kataru, dlatego wstrzymanie produkcji w tym kraju mogło stać się poważnym problemem. Jednak dzięki szybkiemu rozwojowi energetyki słonecznej i wiatrowej skutki przerwania dostaw są dziś mniejsze niż jeszcze kilka lat temu. Już w ubiegłym roku Pakistan ograniczył import LNG, częściowo właśnie dlatego, że coraz więcej energii produkują panele słoneczne i instalacje magazynujące energię.

Eksperci podkreślają, że obecny kryzys pokazuje coś ważnego: transformacja energetyczna nie jest już tylko kwestią walki ze zmianami klimatu. Coraz częściej staje się także strategią zarządzania ryzykiem i zwiększania bezpieczeństwa energetycznego.

Lekcje z wojny w Ukrainie

Argument, że odnawialne źródła energii mogą zwiększać bezpieczeństwo energetyczne państw, pojawił się już wcześniej. Po rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku Europa nagle stanęła przed gwałtownym spadkiem dostaw rosyjskiego gazu.

Wówczas Komisja Europejska zaczęła otwarcie mówić o energii odnawialnej jako o sposobie na uniezależnienie się od importowanego gazu. Niektóre kraje potraktowały tę lekcję bardzo poważnie. Hiszpania i Portugalia znacząco zwiększyły inwestycje w energię słoneczną, wiatrową i magazyny energii, jednocześnie ograniczając import gazu.

Inne państwa poszły jednak inną drogą. Zamiast rosyjskiego gazu zaczęły sprowadzać LNG ze Stanów Zjednoczonych i Kataru. Część ekspertów uważa dziś, że była to decyzja krótkowzroczna, ponieważ nadal utrzymuje zależność od niestabilnych rynków paliw kopalnych.

W ostatnich dniach w Europie coraz częściej pojawiają się głosy polityków, którzy przekonują, że obecny kryzys energetyczny powinien przyspieszyć inwestycje w odnawialne źródła energii. W ich ocenie kontynent nie powinien powtórzyć błędów z przeszłości i ponownie uzależniać się od importowanych paliw.

Dlaczego coraz więcej krajów wybiera energię odnawialną

Wysokie ceny paliw kopalnych po wybuchu wojny w Ukrainie były jednym z głównych czynników, które przyspieszyły globalne inwestycje w odnawialne źródła energii. Coraz więcej rządów dochodzi do wniosku, że nie chce być zakładnikiem wahań cen ropy i gazu, na które często nie ma żadnego wpływu.

Ropa naftowa przekroczyła w ostatnich dniach poziom 100 dolarów za baryłkę. Jednocześnie ceny gazu w Europie i Azji wzrosły o kilkanaście procent od początku wojny na Bliskim Wschodzie. Takie skoki cen pokazują, jak bardzo niestabilny jest globalny rynek paliw kopalnych.

Eksperci przewidują, że jeśli konflikt w regionie będzie się przedłużał, presja na rozwój energii słonecznej, wiatrowej, magazynów energii i samochodów elektrycznych jeszcze wzrośnie.

----- Reklama -----

WYBORY - DZIEN WYBOROW - 950 x 300

----- Reklama -----

WYBORY - DZIEN WYBOROW - 950 x 300

----- Reklama -----

TAXLAND 300 X 600

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor