Mężczyzna z miejscowości Skokie, zwolniony za kaucją w oczekiwaniu na proces federalny dotyczący pornografii dziecięcej, został w czwartek aresztowany za przesyłanie dziecięcych zdjęć erotycznych tajnemu agentowi zajmującemu się tą sprawą.
30-letni Ronald Feder został aresztowany po tym, jak przekazał agentowi nośnik, na którym znajdowały się pliki z pornografią dziecięcą. Feder spotkał się z agentem w kawiarni w Lincolnwood po tym, jak przez prawie trzy tygodnie rozmawiali przez internet. Rozmowy odbywały się w czasie, gdy mężczyzna przebywał na wolności w oczekiwaniu na proces w sądzie federalnym w Chicago.
Feder używał internetowych pseudonimów "Tom Bradly" i "Jack Wayne" rozmawiając z tajnym agentem, który udawał osobę zainteresowaną zakazanymi treściami - poinformowała prokuratura. Podczas rozmów telefonicznych i internetowych w listopadzie i na początku grudnia, Feder przyznał, że ma na imię Ron i że interesuje się dziecięcą pornografią. Następnie zaproponował wymianę zdjęć z agentem w zamian za zorganizowanie przez agenta spotkania z jego młodszym siostrzeńcem i siostrzenicą, aby Feder mógł je wykorzystać seksualnie.
Ronald Feder został oskarżony w 2016 roku w związku z posiadaniem zdjęć i treści pornograficznych z udziałem dzieci poniżej 12 roku życia. Oskarżono go w momencie, gdy pracował jako pracownik cywilnych sił zbrojnych i przebywał za granicą.
Feder nie przyznał się do tych zarzutów i został wypuszczony za kaucją we wrześniu 2016. Warunkiem zwolnienia był zakaz używania internetu - poinformowała prokuratura.
W czwartek mężczyzna usłyszał nowe zarzuty związane z dystrybucją pornografii dziecięcej. Kolejne posiedzenie sądu zostało wyznaczone na środę.
Monitor